Robert Kolendowicz nowym trenerem Korony Kielce. Powrót do klubu po 20 latach

Robert Kolendowicz został nowym trenerem piłkarzy Korony Kielce. Dla 46-letniego szkoleniowca jest to powrót do kieleckiego klubu po 20 latach, kiedy to jako zawodnik wywalczył z nim historyczny awans do ekstraklasy. Kolendowicz zapowiada walkę o wygrane i stworzenie prawdziwego kolektywu.

Trener Robert Kolendowicz tyłem na boisku instruuje piłkarzy. O nowym trenerze Korony Kielce przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Trener sportowy stojący na boisku piłkarskim tyłem i wskazujący ręką kierunek.

Nowy trener Korony Kielce zaczyna pracę

We wtorek Robert Kolendowicz zastąpił na stanowisku trenera Korony Kielce zwolnionego w poniedziałek Jacka Zielińskiego. Tego samego dnia 46-letni szkoleniowiec poprowadził pierwszy trening z drużyną. Dla Kolendowicza jest to powrót do klubu po dwóch dekadach – w latach 2005–2006 występował w nim jako piłkarz. Wtedy to pod wodzą Ryszarda Wieczorka Korona po raz pierwszy awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej.

To także powrót Kolendowicza na ławkę trenerską po 13 miesiącach przerwy od pracy w Pogoni Szczecin. W sezonie 2024/2025 drużyna ta pod jego wodzą zajęła 4. miejsce w ekstraklasie oraz dotarła do finału Pucharu Polski. Po 11 kolejkach trwającego sezonu Korona zajmuje 9. pozycję w tabeli z dorobkiem 15 punktów. W sobotę Kielczanie zmierzą się na swoim stadionie z GKS Katowice.

"Wracam po 20 latach w miejsce, które znam, aczkolwiek miejsce, które się bardzo zmieniło, bardzo, bardzo rozwinęło i to jest dla mnie szczególny dzień. Cieszę się jeszcze z jednego powodu, bo Korona to klub, to miasto, to miejsce, które ma duże ambicje. Ja jestem też takim człowiekiem, który te ambicje ma duże" - przyznał Kolendowicz.

"Wizja, ambicja i chęć budowania czegoś fajnego w Kielcach, bo ten zespół rośnie, ostatnio został wzmocniony. Właściciel klubu i dyrektor sportowy wykonali dużą pracę, żeby sprowadzić tak jakościowych zawodników i wiem, jakie są tutaj oczekiwania. Ale ja też chcę wygrywać, chcę rozwijać zespół i chcę budować coś fajnego" - podkreślił 46-latek.

Jakie zmiany czekają kielecką drużynę?

Kolendowicz zapewnia, że po 13 miesiącach przerwy jest głodny pracy na boisku. Jak sam podkreślił, nie żyje przeszłymi sukcesami z Pogonią, lecz jest skupiony na bieżących wyzwaniach, które stoją przed kieleckim zespołem. Zespół pod jego wodzą ma pisać nową historię i skupiać się na najbliższym rywalu, jakim jest GKS Katowice, z którym Kolendowicz zamierza zwyciężyć.

Nowy szkoleniowiec zidentyfikował już pierwsze elementy, które wymagają natychmiastowej poprawy – wśród nich znajduje się głównie gra obronna zespołu. Według trenera nie ma czegoś takiego jak pewna pierwsza "jedenastka", ponieważ cała drużyna ma stanowić kolektyw, w którym każdy piłkarz odgrywa ważną rolę. Celem jest budowa zbalansowanej ekipy, która będzie skuteczna w każdej fazie gry.

"Nie nudziłem się w tym czasie, ale tęskniłem. Tęskniłem i to bardzo. Dlatego cieszę się, że ten okres się skończył. Z niecierpliwością czekam już na następny trening i na mecz" - zapewnił nowy trener Korony.

"Piszemy nową historię. Dla nas najważniejsze jest to, co przed nami. Czeka nas mecz z GKS-em i zrobimy wszystko, żeby w sobotę zwyciężyć" - zapowiedział.

"Musimy popracować trochę nad działaniami defensywnymi, ale chciałbym, żeby każdy z piłkarzy był gotowy ten zespół wspierać. Dla mnie nie ma zawodników pierwszej »jedenastki«, jest zespół, jest Korona i każdy w tym zespole będzie ważny. Dlatego chciałbym budować tutaj prawdziwy kolektyw" - podsumował Kolendowicz.

ROLKI