Kasia Tusk poleciała na finał French Open. Ujawniła swój nietypowy zwyczaj

2026-06-06 16:49

Znana z zamiłowania do kobiecego tenisa Kasia Tusk postanowiła na żywo dopingować Maję Chwalińską podczas wielkoszlemowego finału French Open. Polka walczy o prestiżowe trofeum z reprezentującą Rosję Mirrą Andriejewą. Obecność córki premiera na trybunach wynika z jej wieloletniej i bardzo wyjątkowej tradycji.

  • Maja Chwalińska walczyła o zwycięstwo na paryskich kortach ziemnych z reprezentantką Rosji Mirrą Andriejewą.
  • Dla obu sportsmenek to absolutny debiut w finale turnieju tej rangi, przy czym dwudziestoletnia reprezentantka Polski nawiązuje do historycznych sukcesów swoich rodaczek.
  • Rywalizację na korcie imienia Philippe’a Chatriera obserwowały znane osoby z Polski, a mocne wsparcie dla kobiecego sportu zadeklarowała z trybun Kasia Tusk.

Fani sportu w całym kraju z uwagą śledzili sobotnie zmagania Mai Chwalińskiej. Nasza reprezentantka rozgrywała najważniejsze spotkanie wielkoszlemowego French Open w Paryżu przeciwko Mirze Andriejewej z Rosji. Obie pretendentki do tytułu nigdy wcześniej nie odniosły zwycięstwa w zawodach o tak gigantycznym prestiżu. Rywalizacja wystartowała niedługo po godzinie piętnastej, a potężny obiekt imienia Philippe’a Chatriera pękał w szwach od piętnastotysięcznej widowni. Na ogromnych trybunach pojawiła się spora grupa znanych Polaków. Dopingować polską zawodniczkę zdecydowali się między innymi Marcin Prokop, Kinga Rusin, małżeństwo Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora oraz Kasia Tusk.

Obecność dwudziestoczteroletniej zawodniczki w tak kluczowej fazie singlowego turnieju Wielkiego Szlema to wydarzenie historyczne. Tylko trzy rodaczki zdołały dotrzeć do tego samego etapu rozgrywek w przeszłości. Pierwsze szlaki w tak elitarnym gronie przecierała przed drugą wojną światową Jadwiga Jędrzejowska. Na kolejny wielki sukces musieliśmy czekać dziesiątki lat do czasów świetności Agnieszki Radwańskiej. W ostatnich sezonach absolutną dominację na światowych kortach potwierdzała natomiast Iga Świątek, dopisując do swojego konta aż sześć wielkoszlemowych triumfów.

Kasia Tusk wspiera Maję Chwalińską podczas finału French Open

Z instagramowej relacji córki premiera wynika, że na sportową arenę zdążyła dosłownie w ostatniej chwili. Kasia Tusk zdradziła również, że z zasady kupuje wejściówki na decydujące starcia pań, mocno ufając naszym reprezentantkom. - Od lat wierzymy w nasze tenisistki i kupujemy bilety tylko na kobiecy finał – stanowczo podkreśliła.

Premierówna zaprezentowała na trybunach elegancki ubiór w paryskim klimacie. Do czarnej bluzki i dopasowanych spodni dobrała stylowy dodatek. Całość wizerunku zwieńczyła jasna marynarka ozdobiona ciemnymi prążkami, co doskonale wpisywało się w atmosferę turnieju.

Maja Chwalińska - Mirra Andriejewa w finale Roland Garros