Podczas uroczystości głowa państwa podkreśliła, że gorzowska uczelnia to znacznie więcej niż tylko ośrodek badawczo-naukowy. - Akademia im. Jakuba z Paradyża jest częścią ekosystemu bezpieczeństwa i rozwoju zachodnich ziem Rzeczypospolitej Polskiej. Nowe kierunki pokazują, jak dynamicznie polski świat akademicki odpowiada na potrzeby społeczne i służy dobru wspólnemu Rzeczypospolitej – przekonywał prezydent. Dodał również, że wprowadzanie innowacyjnych specjalności idealnie odpowiada na aktualne wyzwania i stanowi dowód służby społeczeństwu.
Przemawiający zwrócił uwagę na szeroki wachlarz dostępnych kierunków studiów, które mają bezpośredni wpływ na budowanie wspólnego dobra obywateli. Jak zaznaczył, placówka ściśle współpracuje z Wojskami Obrony Terytorialnej, a także policją, strażą pożarną i innymi służbami mundurowymi. Wystąpienie Karola Nawrockiego uwypukliło również fakt, że odpowiednie kształcenie młodych ludzi stanowi bezwzględny fundament dla utrzymania stabilności zdrowotnej oraz gospodarczej całej ojczyzny.
Głowa państwa nie pominęła istotnej roli środowisk naukowych w napędzaniu krajowej gospodarki. Przy tej okazji przypomniał o historycznym zaproszeniu na grudniowy szczyt grupy G20, które wystosował do niego prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Dzięki temu polityk zostanie wkrótce pierwszym w historii prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, który będzie miał zaszczyt reprezentować kraj na tak prestiżowym spotkaniu międzynarodowym.
Będę reprezentował (…) ponad 35 lat polskiego, gospodarczego rozwoju, który zawdzięczamy przecież ludziom pracy, polskim pracownikom, polskim przedsiębiorcom, systemowi polskiej transformacji ekonomicznej, politycznej i ustrojowej. To ten wielki sukces, którego grupa G20 i nasz udział w tym wydarzeniu, jest pewnym symbolem – powiedział podczas spotkania z żakami.
Tego imponującego sukcesu nie udałoby się osiągnąć bez ogromnego wkładu polskich uczelni i środowisk uniwersyteckich. Według słów prezydenta, to właśnie kolejne generacje młodych badaczy biorą na siebie ciężar decydowania o rozwoju cyfrowym, technicznym i humanistycznym ojczyzny. Zauważył on, że gotowość tysięcy studentów do kształtowania nowoczesnej Polski jest niezbędna dla kontynuacji tego wzrostu w wielu obszarach technologicznych.
Czwartkowe przemówienie zawierało także powrót do wydarzeń z przeszłości, gdy w 2016 roku parlament decydował o powołaniu gorzowskiej akademii.
- Decyzja z roku 2016 została podjęta na zasadzie kompromisu, konsensusu politycznego wszystkich sił parlamentarnych. Niewielu było takich, którzy głosowali, zaledwie siedmiu, którzy głosowali przeciwko. Dlatego dzisiaj w Gorzowie możemy (…) powiedzieć, że polski świat akademicki, naukowy potrzebuje właśnie takich kompromisów, które budują odpowiedzialność za Rzeczpospolitą i budują jednostki, które są w stanie kształcić kolejne generacje wspaniałych studentów – podkreślił polityk. Jego zdaniem takie sejmowe porozumienia są dowodem dojrzałości i potrafią skutecznie formować przyszłość edukacji w kraju.
Na zakończenie oficjalnej uroczystości prezydent przekazał młodzieży z całego kraju najlepsze życzenia na nadchodzące miesiące nauki. Życzył im „roku akademickiego pełnego wolności akademickiej, do której wszyscy przyzwyczailiśmy się”. Wspomniał przy tym własne doświadczenia z czasów studenckich, kiedy on sam zdobywał bezcenną wiedzę w murach Uniwersytetu Gdańskiego.
Ale proszę wszystkich państwa, władze uczelni, wszystkich studentów i wszystkich wykładowców, aby nasza wolność akademicka była budowana także w potrzebnej odpowiedzialności za dobro wspólne, za naszą tożsamość i za naszą ukochaną Rzeczpospolitą Polską. Dobrego roku akademickiego – powiedział Nawrocki.
Pierwsza wizyta Karola Nawrockiego w Gorzowie Wielkopolskim jako głowy państwa
Czwartkowa wizyta miała szczególny charakter, ponieważ był to absolutny debiut Karola Nawrockiego w Gorzowie Wielkopolskim w charakterze urzędującego prezydenta RP. Warto przypomnieć, że polityk gościł już wcześniej na tej uczelni i przemawiał z tego samego miejsca. Miało to jednak miejsce w lutym 2025 roku, kiedy to spotykał się z mieszkańcami zaledwie jako kandydat ubiegający się o najważniejszy urząd w państwie podczas intensywnej kampanii wyborczej.