Trudny początek po udanym tygodniu
Hubert Hurkacz, zajmujący 41. miejsce w rankingu ATP, przystąpił do rywalizacji z Learnerem Tienem (15. ATP) po bardzo udanym tygodniu. Wrocławianin dotarł do finału turnieju ATP 250 w Chengdu, gdzie przegrał dopiero z Hiszpanem Alejandro Davidovichem Fokiną. Czwartkowy mecz był pierwszym bezpośrednim starciem Polaka z 18-letnim Amerykaninem.
Learner Tien otrzymał od organizatorów dziką kartę (A+ wildcard) po przeoczeniu terminu zgłoszeń z powodu błędu administracyjnego. Była to nagroda za zeszłoroczny sukces, kiedy to niespodziewanie dotarł do finału pekińskiego turnieju. To zapowiadało wymagające wyzwanie dla polskiego zawodnika.
Od przegranego seta do wygranej
Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla Hurkacza, który objął prowadzenie 3:0. Jednak rywal zdołał odrobić straty i przy stanie 5:4 obronił piłkę setową. Ostatecznie Tien wygrał trzy gemy z rzędu i pierwszą partię 7:5. W drugim secie Polak przełamał serwis rywala na 4:2, co pozwoliło mu na wyrównanie stanu meczu.
Trzeci set był niezwykle wyrównany aż do stanu 4:4. W dziewiątym gemie Hurkacz wykorzystał drugiego break-pointa. Chwilę później, przy własnym podaniu, sfinalizował spotkanie, wykorzystując drugą piłkę meczową. W kolejnej rundzie turnieju ATP 500 na twardych kortach w Pekinie wrocławianin zmierzy się z 58. w rankingu Francuzem Arthurem Geą.