Między górami a Adriatykiem: Albania pełna smaków, tradycji i bunkrów

Jeszcze do niedawna dla wielu Polaków Albania była podróżniczą zagadką. Dziś coraz śmielej rozpycha się na turystycznej mapie Europy. Są tu plaże, wysokie góry, stare miasta, ślady burzliwej historii i kuchnia, przy której trudno poprzestać na jednym kęsie. A do tego z Polski można dostać się tam bezpośrednim lotem.

  • Albania to fascynujący kierunek, oferujący znacznie więcej niż tylko piękne plaże.
  • Od tętniącej życiem Tirany i "miasta tysiąca okien" Beratu, po tajemnicze bunkry i wyśmienitą kuchnię - odkryjesz tu unikalne połączenie historii, kultury i smaków.
  • Z Polski dotrzesz tam bezpośrednim lotem; sprawdź, dlaczego ta bałkańska perła to idealny wybór na twoją kolejną, niezapomnianą przygodę!

Polska po raz pierwszy poleciała w nieznane

Albania stała się celem nietypowej podróży zorganizowanej przez Wizz Air. We wrześniu 2026 roku przewoźnik po raz pierwszy przeprowadził w Polsce akcję #LetsGetLostPoland. Uczestnicy, wśród których znalazłam się także ja, wsiedli 25 września na pokład samolotu w Warszawie, nie wiedząc, dokąd polecą. Na kilka dni przed wylotem dostaliśmy jedynie informacje dotyczące pogody oraz tego, co powinniśmy ze sobą zabrać. Na lotnisku dowiedzieliśmy się jedynie, iż będzie to kierunek poza strefą Schengen, a na bilecie mieliśmy informację, iż nasz lot potrwa 2 godziny. Spekulacji było wiele, gdyż Wizz Air posiada dość rozbudowaną siatkę połączeń, jednak miejsce naszej czterodniowej przygody poznaliśmy dopiero po wylądowaniu - okazała się nim Tirana, czyli stolica Albanii. Wyprawa to została zaplanowana jako czterodniowe doświadczenie obejmujące lokalną kulturę, kuchnię, krajobrazy i aktywności.

Tirana, czyli pierwsze spotkanie z Albanią

Podróż rozpoczęliśmy w Tiranie, która leży u podnóża góry Dajti i znajduje się około 30 kilometrów od Adriatyku. Stolica jest głośna, dynamiczna i pełna kontrastów. Przy placu Skanderbega stoją najważniejsze zabytki i instytucje, a kilka ulic dalej nowoczesne lokale wplatają się w krajobraz tej bardziej tradycyjnej zabudowy. W Tiranie oprócz spaceru po głównym bulwarze warto także zajrzeć do Bunk'Art. Dawny ogromny schron przeciwatomowy został przekształcony w muzeum opowiadające o historii Albanii, szczególnie o okresie komunizmu. To właśnie tutaj dobrze widać, jak mocno przeszłość wciąż jest obecna w codziennym krajobrazie kraju, który słynie nie tylko z największego meczetu w tym regionie świata, ale również z bunkrów, których według dostępnych informacji w tym kraju może być aż 750 tysięcy! Pierwszego wieczora mieliśmy również możliwość uczestniczenia w przedstawieniu w teatrze, który oferuje doświadczenie "Albanian Night". Podczas spektaklu mogliśmy nie tylko zapoznać się z albańskimi strojami ludowymi, ale również zobaczyć inscenizację tradycyjnego albańskiego wesela, tańców, przyśpiewek i obrzędów z nim związanego, a także spróbować lokalnych przysmaków. O jedzeniu będzie nieco później, gdyż jest to temat, który zdecydowanie zasługuje na szersze omówienie.

OD SERCA: Podróże

Berat - "miasto tysiąca okien"

Z Tiraną warto zestawić spokojniejszy Berat. Miasto położone nad rzeką Osum zachwyca charakterystycznymi białymi domami, które wspinają się po zboczach. Stąd zresztą przydomek "miasto tysiąca okien". Historyczne centrum Beratu znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Nad miastem góruje twierdza Kala, a stare dzielnice Mangalem i Gorica pozwalają poczuć atmosferę dawnej Albanii. To miejsce, w którym najlepiej po prostu zwolnić. Spacerować, zaglądać w boczne uliczki i co chwilę robić zdjęcie, gdyż niemalże każdy zakątek tego miasta jest niezwykle urokliwy.

Vlora i wyspa, która przez lata była niedostępna

Kolejnym miejscem, które zdecydowanie warto odwiedzić to Vlora, położona na południowo-zachodnim wybrzeżu. To właśnie tutaj spotykają się Adriatyk i Morze Jońskie, a okolica łączy plaże, góry i morskie krajobrazy. Niedaleko Vlory znajduje się wyspa Sazan, która jest częścią Parku Morskiego Karaburun–Sazan. Przez wiele lat była zamkniętym obszarem wojskowym. Dziś można ją odwiedzać, a pozostałości dawnej bazy, tunele i zabudowania z czasów zimnej wojny tworzą dość niezwykłą scenerię. Na Sazan można dotrzeć turystyczną łodzią z Vlory, a podróż trwa nieco ponad 2 godziny.

Smaki, które zachwycają

Albania to nie tylko widoki. Lokalna kuchnia to z pewnością jeden z najważniejszych powodów, by zostać tu nieco dłużej. W restauracjach i tradycyjnych gospodach można spróbować m.in. tavë kosi, fërgese czy bureku. Na deser serwuje się często trilece (puszysty biszkopt moczony w 3 rodzajach mleka, oblany karmelem), a lokalne produkty - oliwa, sery, warzywa i owoce - zachwycają smakiem. Muszę przyznać, że tak dobrych pomidorów nie jadłam chyba nigdy, a mięsa i sery, które dominują w kuchni albańskiej, przygotowane i podane w tradycyjny sposób, po prostu rozpływały się w ustach. Do tego dochodzi tradycyjna albańska gościnność. Gospodarze dokładają wszelkich starań, aby goście czuli się jak najlepiej, a posiłki bardzo często przypominają wręcz weselne biesiady, podczas których serwuje się wiele różnych przystawek. Zanim więc dotrzemy do dania głównego, zdążymy najeść się do syta, a przecież zawsze czeka na nas również deser!

Jak dostać się z Polski do Albanii? To prostsze, niż mogłoby się wydawać

Do Tirany można polecieć bezpośrednio z Polski, choć konkretne trasy i częstotliwość połączeń zależą od sezonu. W 2026 roku bezpośrednie rejsy do stolicy Albanii obsługiwały m.in. Wizz Air i Ryanair. Takie połączenia były dostępne m.in. z Warszawy, Gdańska czy Katowic. Z Warszawy lot trwa niespełna 2 godziny, z Gdańska lot bez przesiadki trwa około 2 godzin i 25 minut, a z Katowic około 1 godziny i 50 minut. Rozkłady warto sprawdzać przed zakupem biletu, ponieważ mogą się zmieniać.

Albania, to kraj, który na długo zostaje w pamięci

Położona między górami a morzem Albania oferuje zaskakująco dużo. Można tu rano spacerować po uliczkach starego Beratu, później oglądać pozostałości zimnowojennych bunkrów, a następnego dnia wskoczyć na łódź płynącą w stronę Sazanu. To właśnie ta różnorodność wydaje się największą siłą kraju. Albania nie jest wyłącznie kierunkiem na plażowanie, choć nadmorskich resortów tu nie brakuje. To także historia, tradycja, jedzenie i krajobrazy, które zapierają dech w piersi. Bałkany to region, który ma wiele do zaoferowania, a Albania, choć wielkością przypomina województwo wielkopolskie, kryje w sobie wiele tajemnic.

Quiz. Polskie potrawy regionalne. Wiesz, co jada się na Podhalu, a co na Mazowszu?
Pytanie 1 z 15
Małdrzyki to tradycyjne placki z twarogu. Serwuje się je:

ROLKI