- Jolanta Kwaśniewska uchyliła rąbka tajemnicy i opowiedziała o czułych zwyczajach, które od lat łączą ją z Aleksandrem Kwaśniewskim.
- Była pierwsza dama zdradziła, że mąż nazywa ją pieszczotliwie „Tuptusiem”. Nietypowe przezwisko wywołało salwy śmiechu w studiu.
- Aleksander Kwaśniewski nie był już tak skory do zwierzeń. Z humorem odmówił ujawnienia domowych sekretów, czym sprowokował zabawną reakcję żony.
Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy stanęli na ślubnym kobiercu w 1979 roku. Mimo że od kilkudziesięciu lat tworzą jeden z najbardziej lubianych i rozpoznawalnych związków w naszym kraju, to niewiele detali z ich zacisza domowego trafia na łamy mediów. Tym razem jednak była pierwsza dama zdecydowała się zrobić mały wyjątek i opowiedzieć nieco o prywatnych sprawach.
Podczas występu w formacie „Daję słowo. Maciej Orłoś” dziennikarz postanowił dopytać Jolantę Kwaśniewską, w jaki sposób życiowy partner zwraca się do niej na co dzień. Żona byłego prezydenta przez moment analizowała w głowie, które z czułych słówek może bez obaw przedstawić szerszej publiczności.
Myślę, które podać, bo my tych zdrobnień mamy wiele, ale mówi do mnie Joluś, a ja mówię do niego Oluś – wyznała.
Następnie żona polityka wyjawiła jeszcze jeden, zdecydowanie bardziej intrygujący i zabawny pseudonim, jakim jest „Tuptuś”. Okazało się, że to właśnie takiego określenia używa w stosunku do niej Aleksander Kwaśniewski. To niespodziewane i bardzo szczere wyznanie momentalnie rozbawiło wszystkich zgromadzonych w studiu nagraniowym.
Kwaśniewski nabrał wody w usta. Żona od razu reaguje
Autorzy programu nie omieszkali zadać tego samego pytania byłemu przywódcy kraju, próbując wyciągnąć z niego informacje na temat pieszczotliwych zwrotów używanych za zamkniętymi drzwiami. Aleksander Kwaśniewski postanowił jednak zachować dyskrecję i z całą pewnością nie był skłonny do tak dużej otwartości jak jego małżonka.
Tego nie mogę zdradzić, bo to jest top secret. Tu, wobec kamery, to w życiu. Na torturach bym nie powiedział – oznajmił z humorem.
Kiedy tylko do uszu byłej prezydentowej dotarła ta nieco wymijająca odpowiedź jej męża, Jolanta Kwaśniewska od razu zareagowała w bardzo żywiołowy i stanowczy sposób, odnosząc się do postawy życiowego partnera.
Musicie to wyciąć! – zawołała.
Ta humorystyczna dyskusja doskonale zaprezentowała prywatne, o wiele bardziej swobodne oblicze małżeństwa Kwaśniewskich. Para, która w 2026 roku będzie celebrować imponującą, bo aż czterdziestą siódmą rocznicę ślubu, najwyraźniej w dalszym ciągu posługuje się swoim unikalnym językiem miłości i potrafi z ogromnym dystansem opowiadać o domowych tajemnicach na forum publicznym.
