Spis treści
- Gigantyczne zarobki i specjalne traktowanie na SOR w Warszawie
- Donald Tusk interweniuje u prezesa NIK. Sprawą zajmie się prokuratura?
- Tłumaczenia dyrekcji Szpitala Południowego pod lupą premiera
- Ustawa o zarobkach lekarzy powiązanych z numerem PESEL
- Donald Tusk ostro o zwyrodniałym systemie wynagrodzeń w szpitalach
- Ogromne koszty pensji pożerają budżety medycznych placówek
Gigantyczne zarobki i specjalne traktowanie na SOR w Warszawie
Rewelacje o ogromnych dochodach młodego medyka wywołały burzę w przestrzeni publicznej. Oliwy do ognia dolały kolejne medialne doniesienia, ujawnione przez portal Zero, wskazujące na uprzywilejowanie działaczy Koalicji Obywatelskiej i ich bliskich w Warszawskim Szpitalu Południowym. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że niektórzy mogli korzystać z przyspieszonej ścieżki na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Zamiast czekać na korytarzach razem z innymi pacjentami, mieli mieć do dyspozycji osobne i komfortowe pomieszczenie.
Donald Tusk interweniuje u prezesa NIK. Sprawą zajmie się prokuratura?
Szef rządu został poproszony o komentarz w tej sprawie podczas spotkania z dziennikarzami. Prezes Rady Ministrów kategorycznie zadeklarował pilne kroki. - Zwróciłem się do NIK o przeprowadzenie całościowej kontroli, tam gdzie mamy do czynienia z publicznymi środkami na ochronę zdrowia - przekazał premier. Donald Tusk oczekuje od kontrolerów rzetelnego podsumowania oraz wyciągnięcia stanowczych wniosków wobec podmiotów, gdzie dochodziło do rażących nieprawidłowości budżetowych. Jak zaznaczył, w przypadku ujawnienia poważnych przekrętów finansowych, cała sprawa trafi bezpośrednio na biurko śledczych z prokuratury.
Tłumaczenia dyrekcji Szpitala Południowego pod lupą premiera
Komentując bezpośrednio skandal związany z preferencyjnym traktowaniem polityków w warszawskiej placówce medycznej, szef rządu nie krył oburzenia zaistniałą sytuacją. - Oczekuję od osób odpowiedzialnych za Szpital Południowy precyzyjnej informacji oraz wyjaśnienia wszystkich niejasności do samego końca. Jeśli doszło do naruszenia prawa, będą konsekwencje prawne - oznajmił. Szef rządu wymaga pełnej transparentności i natychmiastowego zamknięcia tej niewygodnej sprawy przez osoby zarządzające wspomnianą instytucją leczniczą.
Ustawa o zarobkach lekarzy powiązanych z numerem PESEL
Lider Platformy Obywatelskiej zapowiedział również szeroko zakrojone rozmowy z ekspertami branży medycznej, które mają doprowadzić do głębokiej reformy całej struktury ochrony zdrowia. Wcześniej Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przekazała oficjalny komunikat o zatwierdzeniu przez Radę Ministrów specjalnego projektu legislacyjnego. Dokument ten zakłada ewidencjonowanie dochodów personelu medycznego z bezpośrednim przypisaniem do ich danych identyfikacyjnych, w tym numeru PESEL oraz prawa wykonywania zawodu.
Nowe przepisy mają zagwarantować skuteczniejsze prognozowanie wydatków budżetowych i usprawnić całościowe finanse sektora publicznej opieki zdrowotnej w Polsce.
Donald Tusk ostro o zwyrodniałym systemie wynagrodzeń w szpitalach
Krytykując obecny model rozliczeń, Donald Tusk nie szczędził mocnych słów na jego oficjalne określenie. - System jest zwyrodniały, przez lata robił się coraz mniej sprawnym systemem, coraz bardziej nastawionym na śrubowanie zarobków, przynajmniej w odniesieniu do niektórych lekarzy - ocenił stanowczo. Szef rządu poinformował równocześnie o bezpośrednich ustaleniach z Włodzimierzem Czarzastym. Marszałek Sejmu zadeklarował błyskawiczne prace parlamentarne nad przepisami demaskującymi siatkę lekarskich zarobków. Poruszając kwestię bajońskich kontraktów części medyków, premier wskazał na jeszcze jeden zasadniczy problem całej struktury.
Nikogo nie obwiniam, ten system jest naprawdę zwyrodniały, on przez całe lata robił się coraz mniej sprawnym systemem, coraz bardziej nastawionym na śrubowanie, przynajmniej w odniesieniu do niektórych lekarzy, zarobków - mówił Tusk.
Ogromne koszty pensji pożerają budżety medycznych placówek
Prezes Rady Ministrów zwrócił uwagę na szokujące nierówności finansowe wewnątrz samej struktury polskiego lecznictwa. Okazuje się, że w pewnych ośrodkach medycznych koszty pracownicze pochłaniają niemal całą pulę dostępnych środków z budżetu państwowej placówki. - Do tego dochodzi ten klimat dyskrecji, żeby nie powiedzieć tajności. Nikt nie wie dokładnie kto, ile zarabia. Nie ma możliwości dostępu do informacji jaki lekarz, w jakim miejscu, ile zarabia i to budzi zarówno złe emocje i podejrzenia - podsumował polityk. Brak elementarnej transparentności wokół gigantycznych pensji medyków niepotrzebnie potęguje społeczne napięcia i generuje bardzo szkodliwe teorie wokół całego środowiska lekarskiego.