Donald Tusk po atakach na Ukrainę blisko granicy. Zwołał pilne posiedzenie

2026-09-13 17:52

W związku z atakami na Ukrainę blisko polskiej granicy premier Donald Tusk zwołał pilne posiedzenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Zdaniem premiera istnieje ryzyko pogorszenia sytuacji związanej z wojną na Ukrainie. „Nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła naszego terytorium” – powiedział. Choć uderzenia na zachodzie Ukrainy zdarzają się regularnie, tak bliskie trafienia dronów to faktycznie pewna nowość. Drony spadły zaledwie w odległości około 1 i 5 kilometrów od naszej granicy.

Premier Donald Tusk podczas posiedzenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. O sytuacji na granicy przeczytasz w Eska.
Autor: PremierRP/ X (Twitter)

Donald Tusk zwołuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa po atakach blisko granicy

Dziś rano, 13 września, drony zaatakowały zachodnie tereny Ukrainy blisko polskiej granicy. Uderzono m.in. w stację benzynową i pociąg z Kijowa do Warszawy. Zdarzenia te miały miejsce wyjątkowo blisko naszego państwa – w odległości zaledwie około kilometra i paru kilometrów od granicy. Chociaż ataki na zachodnią Ukrainę zdarzają się od 2022 roku, a wybuchy wielokrotnie słyszeli mieszkańcy po naszej stronie granicy, tak bliska odległość od niej faktycznie jest nowością. Choć polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona, a w pociągu nie było obywateli Polski, Donald Tusk podjął decyzję o zwołaniu pilnego posiedzenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Zdaniem premiera można mówić o eskalacji, a sytuacja jest według niego wyjątkowo niepewna, poważna i ryzykowna.

Sonda
Czy Polska powinna kontynuować przekazywanie uzbrojenia Ukrainie?

Premier Donald Tusk: „Także najgorsze warianty są możliwe”

Według szefa rządu „eskalacja stała się faktem”, a rozwój sytuacji pozostaje niepewny. Tusk podkreślił, że ataki ze strony Federacji Rosyjskiej mają miejsce coraz bliżej polskiej granicy. Jak zaznaczył, władze dysponowały własnymi informacjami od służb polskich i sojuszniczych o możliwym zaostrzeniu konfliktu. Premier zapowiedział, że od niedzieli polskie władze przechodzą na wzmocniony tryb pracy. Szef rządu powiedział, że najbliższe tygodnie i miesiące będą czasem wzmożonych działań rosyjskich i nie wykluczył tego, że eskalacja dotknie również naszego terytorium. Tusk uważa, że musimy być gotowi wraz z sojusznikami na wspólną reakcję, gdy zajdzie taka potrzeba.

– Wiemy, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres wzmożonych akcji ze strony Rosji. Nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja nie będzie dotyczyła naszego terytorium – powiedział szef rządu. Według premiera ostatnie wydarzenia potwierdzają ostrzeżenia, które polskie władze otrzymują od wielu miesięcy. – Także najgorsze warianty są możliwe. (...) Musimy być, razem z sojusznikami, przygotowani na wspólną reakcję, jeśli będzie taka potrzeba – podkreślił Donald Tusk.

QUIZ. Prawda czy fałsz? Dziesięć podchwytliwych pytań!
Pytanie 1 z 10
Marilyn Monroe jadła na śniadanie surowe jajka w mleku
MILLER ZEŁENSKI ZROBIŁ KRZYWDĘ UKRAINIE

Rolki