Spis treści
Politycy PiS żądają odpowiedzi od Ministerstwa Cyfryzacji
Podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami przed gmachem resortu cyfryzacji, przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości ogłosili listę pytań dotyczących reakcji na niedawną kradzież informacji. Interesuje ich głównie moment wykrycia naruszenia oraz szczegółowy plan ochrony danych obywateli. - Dajemy ministerstwu kilka godzin na ustosunkowanie się do tych pytań, na przedstawienie rekomendacji. W przeciwnym wypadku wracamy, będziemy dopytywać, przeprowadzać kontrole poselskie - ostrzegł poseł Radosław Fogiel. Daniel Milewski podkreślił z kolei, że społeczeństwo powinno zostać poinformowane o zagrożeniu poprzez system ostrzegania kryzysowego. - Właściwym działaniem powinno być poinstruowanie Polaków np. o kwestii zastrzeżenia numeru PESEL przez alerty RCB - zauważył polityk.
Wątpliwości wobec działań rządu po ataku hakerskim
Przedstawiciele partii opozycyjnej sceptycznie odnieśli się do wczesnych deklaracji ministra cyfryzacji, który wykluczył udział zagranicznych służb w incydencie. Zgłosili również obawy dotyczące możliwego ujawnienia dokumentacji medycznej znanych osób lub publikacji sfałszowanych informacji. Zauważyli ponadto, że zalecana przez Gawkowskiego platforma bezpiecznedane.gov.pl uległa awarii, najpewniej z powodu zbyt dużego obciążenia serwerów. - To jest kompletny brak kompetencji na kilku polach. Wyciek danych, atak hakerski czy atak przeprowadzony z innego ośrodka, nie jest winą rządu, ale wszystko, co dzieje się od tego momentu, a w zasadzie wszystko, co się nie dzieje, to jest już odpowiedzialność rządu, ministra cyfryzacji i premiera Donalda Tuska. A niestety lista zarzutów, lista pytań i lista wątpliwości ciągle się wydłuża - ocenił zaistniałą sytuację Radosław Fogiel.
Służby państwowe reagują na kradzież informacji z MyDr
W środę minister Gawkowski zapewnił, że odpowiednie instytucje zabezpieczają wszystkie kwestie związane z naruszeniem bezpieczeństwa. Zadeklarował, że „została wdrożona procedura, mająca zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły, po to, żeby zostały one przeniesione do bazy Bezpieczne Dane (bezpiecznedane.gov.pl), w której każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły”. Szef resortu cyfryzacji zalecił poszkodowanym pilne zablokowanie numeru PESEL. Śledztwo w tej sprawie prowadzą już organy ścigania, a za działania operacyjne odpowiada Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, ściśle współpracujące z prokuraturą.