Spis treści
- Nieoficjalne doniesienia na temat rzekomego sporu między liderem Prawa i Sprawiedliwości a kandydatem tej partii na premiera wzbudziły sporo emocji. Poszło o słowa na temat wspierania Ukrainy.
- Władze ugrupowania twierdzą jednak, że między politykami nie ma żadnego konfliktu. Dowodem na to ma być fotografia ze wspólnego, nieformalnego spotkania, którą udostępnił w sieci bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego.
- Czy zdjęcie z owocami i kawą zamknie usta krytykom i zatrzyma spiralę spekulacji wokół wewnętrznych napięć w PiS przed nadchodzącymi wyborami?
Dyskusję wokół ewentualnego rozłamu w szeregach Prawa i Sprawiedliwości zapoczątkowała kontrowersyjna wypowiedź Przemysława Czarnka. Skrytykował on wówczas sposób wspierania Kijowa przez Polskę. Reagując na te słowa, Jarosław Kaczyński zadeklarował, że partia zajmie się wyjaśnieniem sytuacji na najwyższym szczeblu. Zaledwie kilkanaście godzin później przedstawiciele ugrupowania zdementowali plotki o jakichkolwiek podziałach, a w sieci pojawiła się fotografia, która ma być ostatecznym dowodem na pełną jedność w partii.
Kaczyński i Czarnek piją kawę. Zaskakujące zdjęcie polityków
Zdjęciem podzielił się na platformie X Michał Moskal, poseł PiS i zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego. Uwiecznił on na nim kandydata na premiera oraz prezesa ugrupowania siedzących przy jednym stoliku na zewnątrz. Obaj politycy raczą się kawą i kosztują owoców – na półmisku znalazły się m.in. truskawki, arbuz i winogrona. Kaczyński i Czarnek uśmiechają się i patrzą prosto w obiektyw aparatu.
Zdjęcie to szybko obiegło media, będąc wyraźnym sygnałem ze strony partii, która pragnie uciąć wszelkie spekulacje dotyczące rzekomego nieporozumienia między oboma panami.
Udostępniając kadr, polityk PiS napisał na platformie X:
To właśnie taki konflikt w PiS niektórzy od wczoraj chwalą się na głos. Pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego oraz Przemysława Czarnka zmierzamy ku zwycięstwu i normalnej, bezpiecznej i ambitnej Polsce. Boczne ścieżki donikąd nie prowadzą – napisał na X Michał Moskal.
Spór w Prawie i Sprawiedliwości? Rafał Bochenek komentuje
Do sprawy odniósł się również rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Rafał Bochenek, zaraz po środowym spotkaniu prezydium Komitetu Politycznego PiS, zapewnił dziennikarzy, że jeszcze przed rozpoczęciem obrad udało się wyjaśnić kwestię nieprzychylnych Ukrainie słów kandydata na szefa rządu.
Tutaj nie było żadnego sporu, panowie myślą bardzo podobnie – podkreślił Bochenek.
Rzecznik potwierdził również ustalenia z posiedzenia, w trakcie którego ponownie zadeklarowano, że kandydatura Przemysława Czarnka na stanowisko prezesa Rady Ministrów jest niepodważalna. Dodał też, że politycy odbyli we wtorek rozmowę telefoniczną, a w środę mieli okazję do wymiany zdań podczas sejmowych głosowań.
Słowa o Ukrainie zapoczątkowały lawinę spekulacji
Przypomnijmy: całe zamieszanie to pokłosie wystąpienia kandydata PiS na premiera na antenie Telewizji Republika. Były minister edukacji w poniedziałkowym wywiadzie postulował wykorzystanie wpływów Polski w NATO i Unii Europejskiej do wywierania nacisku na stronę ukraińską. Według niego Polska powinna wstrzymać wszelką pomoc finansową związaną ze zbrojeniami i odbudową sąsiada zza wschodniej granicy, dopóki Ukraina nie zmieni swojego kursu politycznego wobec naszego kraju. Po tych słowach Jarosław Kaczyński zadeklarował, że całą sytuację muszą przedyskutować władze ugrupowania. To natychmiast zaowocowało pogłoskami o możliwych zgrzytach między prezesem a jednym z czołowych polityków formacji.
Przemysław Czarnek podtrzymuje swoje słowa o Ukrainie
Tymczasem sam autor kontrowersyjnych słów pozostaje przy swoim stanowisku. Przemysław Czarnek zapewnił w środę, że w żaden sposób nie wycofuje się z wyrażonych w telewizji poglądów na temat wstrzymania finansowania Kijowa i gdyby zaszła taka potrzeba, wypowiedziałby je ponownie „bezwzględnie, bez najmniejszych zahamowań”. Jednocześnie odrzucił teorie o różnicy zdań między nim a prezesem Kaczyńskim, podkreślając, że ich wizje w tym temacie są spójne.
Słowa rzecznika PiS oraz zdjęcie opublikowane przez współpracownika prezesa mają być wyraźnym sygnałem dla opinii publicznej. Kierownictwo ugrupowania stara się przekonać, że pomimo medialnej burzy jedność partii jest nienaruszona, a pozycja Przemysława Czarnka jako oficjalnego kandydata na urząd premiera pozostaje całkowicie bezpieczna.