Cezary Tomczyk ostro o Przydaczu i Błaszczaku. "Bezczelnie kłamie w imieniu prezydenta"

2026-07-06 21:16

W programie „Kropka nad i” TVN24 doszło do ostrego starcia słownego na temat przekazania Ukrainie pocisków Patriot. Cezary Tomczyk mocno uderzył w Mariusza Błaszczaka i Marcina Przydacza. Wiceszef MON użył mocnych określeń, nazywając polityków m.in. „politrukiem” i „największym narodowym kłamcą”. Oprócz tego oskarżył o „bezczelne kłamstwo”.

Wiceszef MON Cezary Tomczyk podczas wywiadu. O jego wypowiedzi na temat rakiet Patriot przeczytasz na Eska.
Autor: Super Express
  • Podczas emisji „Kropki nad i” wiceszef MON Cezary Tomczyk zainicjował gorącą dyskusję na temat dostarczenia Ukrainie systemów Patriot. Jego krytyka była wymierzona bezpośrednio w Mariusza Błaszczaka oraz Marcina Przydacza.
  • Tomczyk oskarżył Przydacza o wypowiadanie „bezczelnych kłamstw” w imieniu głowy państwa, a Błaszczaka określił mianem „największego kłamcy”. Zdradził też, że wsparcie z Polski ograniczyło się do przekazania zaledwie „kilku rakiet”.
  • Zobacz, jakie obietnice ze strony sojuszników miały zagwarantować bezpieczeństwo polskiej armii i z jakiego powodu ta decyzja wciąż wywołuje tyle dyskusji.

Debata dotycząca dostarczenia Ukrainie systemów rakietowych Patriot przybrała na sile. Cezary Tomczyk gościł u Moniki Olejnik w programie „Kropka nad i” w stacji TVN24. Wiceszef MON wyrażał swoje opinie w bardzo zdecydowany sposób.

Przedstawiciel rządu odpierał ataki ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz ludzi związanych z prezydentem Karolem Nawrockim. Oś sporu stanowiły pociski Patriot, które Polska miała wysłać na front wschodni. Tomczyk tłumaczył, że nie przekazano kompletnych systemów, a jedynie kilka sztuk rakiet. Zaznaczył przy tym, że decyzja została skonsultowana z NATO i władzami USA.

Tomczyk ostro o Przydaczu: "Powinien przeprosić"

Szczególnie mocne oskarżenia skierowano pod adresem Marcina Przydacza. Tomczyk zarzucił mu celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd, twierdząc, że Polska zrezygnowała ze swojego miejsca w kolejce po sprzęt wojskowy.

- Pan minister Przydacz, jedna z najbardziej takich dziwacznych postaci przy prezydencie, bo jakby człowiek, który zajmuje się sprawami międzynarodowymi, a w sprawach międzynarodowych mówi głosem jakiegoś politruka, pan minister Przydacz kłamał publicznie w imieniu prezydenta Nawrockiego, że Polska gdzieś w jakimś miejscu odstąpiła swoją kolejkę - powiedział Cezary Tomczyk w TVN24.

- Jest to absolutna nieprawda, Polska nigdy nie odstąpiła żadnej kolejki jeżeli chodzi o kwestie uzbrojenia ani Ukrainie, ani żadnemu innemu państwu - kontynuował.

- Pan Przydacz bezczelnie kłamie i kłamie w imieniu prezydenta Nawrockiego, uważam, że pan Przydacz powinien się z tych słów wycofać, powinien przeprosić za kłamstwo opinię publiczną - mówił dalej. 

Ile rakiet Patriot faktycznie trafiło na Ukrainę?

Tomczyk podkreślał, że pomoc dla Ukrainy polegała na przekazaniu pojedynczych rakiet, a nie całych wyrzutni Patriot. Wyjaśnił, że chodziło o zapewnienie wsparcia przed nadejściem zimy.

- Polska przekazała kilka rakiet, nie systemów, tylko rakiet Patriot na Ukrainę po to, żeby Ukraina przetrwała zimę, w pełnym porozumieniu z sekretarzem generalnym NATO i, uwaga, chciałbym, żeby wszyscy z PiS-u słuchali, ze stroną amerykańską - powiedział Cezary Tomczyk w TVN24.

Monika Olejnik dopytywała wiceszefa MON, czy słowo „kilka” oznacza maksymalnie 7-8 rakiet. Chociaż Tomczyk uniknął podania precyzyjnej liczby, zapewnił, że to niewielka partia.

- Tak, tak, tak. Mówimy o szczątkowej ilości rakiet Patriot przekazanych na Ukrainę - kontynuował.

„Dostalibyśmy 10 razy więcej” - Tomczyk o gwarancjach

Wiceszef MON nawiązał również do porozumień wypracowanych z NATO oraz Stanami Zjednoczonymi. Z jego wypowiedzi wynika, że Polska miała zagwarantowaną pomoc w przypadku ewentualnego zagrożenia.

- My się też umówiliśmy z sekretarzem generalnym NATO i ze stroną amerykańską, że przekazanie tych kilku rakiet łączy się z czymś jeszcze. Że gdyby Polska była zagrożona, to dostalibyśmy 10 razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia - powiedział Cezary Tomczyk w TVN24.

Cezary Tomczyk uderza w Błaszczaka. Nazywa go "czołowym kłamcą Rzeczpospolitej"

Polityk nie szczędził też słów krytyki byłemu szefowi MON Mariuszowi Błaszczakowi. W tym kontekście Tomczyk przywołał jego dawną deklarację z 2022 roku dotyczącą instalacji systemów Patriot na terytorium Ukrainy.

- Zacznę od największego narodowego kłamcy, czyli od pana Błaszczaka, byłego na szczęście ministra obrony narodowej - powiedział Cezary Tomczyk w rozmowie z Moniką Olejnik w "Kropce nad i" TVN24.

- Przed chwilą cytowała pani jego słowa o tym, jak te systemy są ważne. Mariusz Błaszczak, to są jego słowa z '22 roku: "rozmieszczenie amerykańskiego systemu Patriot na Ukrainie wzmocni bezpieczeństwo nie tylko Ukraińców, ale także Polaków". Mariusz Błaszczak, czołowy kłamca Rzeczpospolitej - kontynuował.

Awantura o Patrioty. Kiedy koniec sporu?

Słowa wiceszefa MON dowodzą, że dyskusja wokół przekazania Patriotów będzie kontynuowana. Strona rządowa zapewnia, że decyzja została skonsultowana z zagranicznymi partnerami i w żaden sposób nie osłabiła bezpieczeństwa Polski. Tymczasem politycy opozycji domagają się szczegółowych wyjaśnień i żądają deklaracji w sprawie odbudowy zapasów broni.

Po ostrej wypowiedzi w TVN24 można oczekiwać dalszego ciągu politycznego sporu. Sytuację zaostrza fakt, że Cezary Tomczyk ostro zaatakował nie tylko byłego ministra obrony, ale i współpracownika nowo wybranego prezydenta.

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - PROF. MARKOWSKI ALARMUJE: To jest przerażające! Potrzebne międzynarodowe mediacje z Ukrainą
Sonda
Czy rząd powinien ujawnić dokładną liczbę rakiet Patriot przekazanych Ukrainie?