Warszawscy śledczy oficjalnie postawili zarzuty Antoniemu Macierewiczowi. Sprawa dotyczy publicznego pomówienia oraz znieważenia szefostwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego przez obecnego parlamentarzystę Prawa i Sprawiedliwości. We wtorek 9 czerwca ukazało się oficjalne oświadczenie prokuratury w tym temacie. Zgromadzone dowody, które obejmują między innymi zeznania świadków i sejmowe stenogramy, dały pełne podstawy do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej byłego ministra obrony narodowej.
Fragment komunikatu opublikowanego przez śledczych brzmi następująco: „w dniu 11 września 2025 r., jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, podczas obrad 40 posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej X kadencji, transmitowanego za pośrednictwem sejmowej strony internetowej, w trakcie publicznego wystąpienia, znieważył funkcjonariuszy publicznych: Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto – z powodu zajmowanych przez nich stanowisk – nazywając wskazane osoby agentami rosyjskimi, a ponadto pomówił tych funkcjonariuszy publicznych, wykonujących zadania określone w art. 5 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego, jako kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego, o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi, a więc o takie postępowanie, które mogło poniżyć ich w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego do zajmowania stanowisk, działając tym samym na ich szkodę., tj. o czyn z art. 226 § 1 k.k. w zw. z art. 231a k.k. w zb. z art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.”.
Co istotne czyn z art. 231a k.k. zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Natomiast czyny z art. 226 § 1 k.k. i art. 212 § 2 k.k. zagrożone są karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Wiadomo, że Antoni Macierewicz konsekwentnie nie przyznaje się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień.