Spis treści
Koniec protestu w kopalni Wujek. Jest porozumienie PGG z górnikami
Akcja protestacyjna w katowickiej kopalni Wujek zakończyła się dzisiaj około godziny 14:00. Informację o wypracowaniu kompromisu ze stroną społeczną przekazała Ewa Grudniok, rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej. Porozumienie to kładzie kres trwającemu od kilku dni konfliktowi, podczas którego część załogi odmawiała wyjazdu na powierzchnię, a trzech pracowników zadeklarowało strajk głodowy.
Wszystko rozpoczęło się w miniony piątek, kiedy jedenastu górników zdecydowało się pozostać pod ziemią po zakończeniu swojej zmiany. Sytuacja nabrała tempa w poniedziałek wraz z dołączeniem do protestu kolejnych grup pracowniczych. Kierownictwo PGG od samego początku traktowało te działania jako nielegalny strajk, choć równocześnie wyrażało gotowość do podjęcia dialogu, który ostatecznie przyniósł efekty. W godzinach popołudniowych 1 września protestujący opuścili podziemia i rozeszli się do domów.
Chodziło o pieniądze i dyrektora
Główne postulaty protestujących skupiały się wokół dwóch kwestii. Pierwszą z nich był mechanizm zamykania zakładu. Drugą - obrona pełniącego obowiązki dyrektora kopalni przed planowanym zwolnieniem. Jak argumentowali przedstawiciele związku zawodowego Sierpień 80, pracownikom zależało na tym, by procedura likwidacji pochłonęła jak najmniej środków i była realizowana wyłącznie przez samą kopalnię, bez angażowania zewnętrznych wykonawców.
Strona związkowa przedstawiała konkretne wyliczenia. Zwracano uwagę, że koszty zlecenia zewnętrznemu podmiotowi prac związanych z odprowadzaniem wód dołowych miały wynieść 73 miliony złotych w perspektywie kilku lat. Jest to znacząca suma, zważywszy na fakt, że utrzymanie całego zakładu przez rok kosztuje około 24 miliony złotych. Bogusław Ziętek, stojący na czele związku Sierpień 80, podkreślał, że najważniejszym żądaniem jest prowadzenie prac likwidacyjnych w kopalni Wujek siłami własnymi zakładu. Co interesujące, dyrektor, w którego obronie stanęła załoga, wydał komunikat z prośbą o przerwanie akcji protestacyjnej i dbanie o własne zdrowie.
My się upieramy przy tym, żeby likwidacja odbywała się własnymi siłami kopalni, jak to się do tej pory dokonywało, żeby to było robione maksymalnie oszczędnie – mówił 28 sierpnia przewodniczący Sierpnia 80 Bogusław Ziętek.
Spółka odpowiada na zarzuty związkowców
Władze Polskiej Grupy Górniczej nie kryły swojego zdumienia zaistniałą sytuacją. Grzegorz Wacławek, pełniący funkcję wiceprezesa PGG odpowiedzialnego za restrukturyzację, deklarował, że kierownictwo firmy na bieżąco monitoruje rozwój wydarzeń. Przedsiębiorstwo odpowiedziało na twierdzenia strony społecznej. PGG złożyła górnikom obietnice w zakresie ochrony płac i miejsc pracy oraz zapewniła, że proces zamykania kopalni będzie prowadzony przez samych pracowników.
Tutaj nikt naprawdę nie ma zamiaru żadnych firmowców do tego procesu dopuścić – zapewnił wiceprezes Grzegorz Wacławek.
Przedstawiciele PGG kategorycznie odrzucili oskarżenia o niegospodarność. Opierając się na wewnętrznych statystykach, firma argumentowała, że wydatki na podmioty zewnętrzne w kopalni stale maleją. W 2024 roku zewnętrzne brygady przygotowały ponad 10,5 kilometra wyrobisk, podczas gdy w roku bieżącym było to zaledwie pół kilometra. Zbliżony trend dotyczy ogólnych wydatków na usługi górnicze. W latach 2023-2024 pochłonęły one ponad 300 milionów złotych, ale prognozy na rok 2026 zakładają obniżenie tych kosztów poniżej poziomu 100 milionów złotych. Firma skomentowała również wyliczenia związków zawodowych dotyczące 73 milionów złotych oszczędności na odwadnianiu, twierdząc, że ta liczba nie ma pokrycia w faktycznych wydatkach.
Szefostwo PGG zaznaczyło z całą stanowczością, że kształtowanie polityki kadrowej na stanowiskach zarządczych należy tylko i wyłącznie do ich obowiązków. Eksploatacja węgla w kopalni Wujek, będącej miejscem tragicznych wydarzeń z 1981 roku, została zakończona pięć lat temu. Proces formalnego wygaszania działalności zakładu w ramach struktury PGG jest prowadzony od 1 kwietnia 2026 roku.