Górnicy z PGG żądają 15 proc. podwyżki, choć spółka notuje gigantyczne straty. Związkowcy wskazują winnego

Działacze ze związku „Sierpień '80” walczą o 15-procentowy wzrost wynagrodzeń dla załogi Polskiej Grupy Górniczej. Te żądania stoją w sprzeczności z fatalną kondycją finansową giganta, który zamknął 2025 rok na minusie sięgającym niemal 5 mld zł. Strona społeczna ma jednak na te wyniki zaskakującą odpowiedź.

To tutaj zginęli górnicy. Rocznica katastrofy w Kopalni Zofiówka
Autor: KATARZYNA ZAREMBA / Super Express

• Postulat podwyżki wynagrodzeń o 15 proc. dla załogi PGG począwszy od 2027 roku.

• Uzasadnienie strony społecznej opiera się na braku realnych wzrostów pensji i kurczącej się załodze.

• Krytyczna kondycja finansowa węglowego giganta, który w 2025 roku zanotował niemal 5 mld zł na minusie.

• Zarzuty związków zawodowych, według których za deficyt odpowiada rząd, wymuszający na PGG zbywanie surowca po zaniżonych stawkach.

Piątkowy QUIZ "Żagli": co wiesz o polskim żeglarstwie?
Pytanie 1 z 12
Pierwszym Polakiem, który samotnie opłynął świat jachtem żaglowym w jednym rejsie był:

Górnicy z PGG chcą 15 procent podwyżki. Związek „Sierpień '80” podaje powody

Do władz Polskiej Grupy Górniczej trafiło oficjalne pismo od Związku Zawodowego „Sierpień '80”, w którym sprecyzowano oczekiwania płacowe załogi. Dokument sygnowany przez Rafała Jedwabnego, stojącego na czele tej organizacji w strukturach spółki, zakłada wzrost pensji o co najmniej 15 procent od 2027 roku. Czym podyktowane są tak stanowcze kroki reprezentantów załogi?

W przesłanym dokumencie wskazano, że głównym czynnikiem jest „brak realnego wzrostu wynagrodzeń przez ostatnie 3 lata co w znacznym stopniu pogorszyło warunki życia naszych pracowników”. Na tym jednak argumentacja się nie kończy. Przedstawiciele „Sierpnia '80” łączą kwestię 15-procentowych podwyżek z zapowiadanym procesem zmniejszania stanu załogi. Przewodniczący związku Bogusław Ziętek wyjaśnia, że przy mniejszej liczbie rąk do pracy i jednoczesnym wzroście norm wydobywczych, górnicy muszą otrzymywać wyższe pensje.

Strona społeczna zwraca również uwagę na fakt, że w 2025 roku przestało obowiązywać porozumienie gwarantujące waloryzację pensji o wskaźnik inflacji. Zdaniem działaczy związkowych otwiera to drogę do właściwych rozmów o pieniądzach.

Skoro górnicy mają wydobyć więcej węgla mniejszymi siłami, bo z PGG odeszło w tym roku 4 tysiące ludzi, to trzeba to zrobić – zaznaczył Bogusław Ziętek w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.

Polska Grupa Górnicza ma blisko 5 mld zł straty. Związkowcy mimo to chcą podwyżek

Oczekiwania finansowe górników budzą ogromne zdziwienie w zestawieniu z aktualnym bilansem węglowego giganta. Portal Dziennikzachodni.pl zwraca uwagę, że w lutym 2026 roku kierownictwo PGG ogłosiło zamknięcie minionego roku ze stratą wynoszącą prawie 5 miliardów złotych. Tak gigantyczny deficyt rodzi poważne obawy o dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa i sprawia, że postulaty płacowe brzmią wyjątkowo abstrakcyjnie.

Węglowy gigant korzysta obecnie ze wsparcia państwowego, otrzymując subwencje przeznaczone na stopniowe wygaszanie produkcji. Równolegle w firmie postępuje proces restrukturyzacji polegający na likwidacji kolejnych ruchów kopalń oraz cięciu etatów. Jeszcze na starcie 2026 roku załoga PGG liczyła niespełna 35 tysięcy górników, jednak do końca grudnia z firmą ma się pożegnać następne 5 tysięcy osób.

Bogusław Ziętek oskarża rząd Donalda Tuska o celowe działanie na szkodę PGG

Skąd zatem u działaczy związkowych gotowość do walki o wyższe pensje w obliczu tak dramatycznej dziury budżetowej? Szef „Sierpnia '80” Bogusław Ziętek przekonuje, że za katastrofalny bilans PGG nie odpowiadają ani pracownicy, ani realia rynkowe, lecz celowe działania polityków, którzy świadomie generują straty w spółce.

W ocenie związkowca gabinet Donalda Tuska z premedytacją pogrąża PGG, narzucając jej obowiązek zbywania surowca dla sektora energetycznego poniżej jego realnej wartości. Ziętek dowodzi, że urynkowienie stawek za sprzedawany węgiel pozwoliłoby Polskiej Grupie Górniczej generować wielomiliardowe zyski zamiast obecnych strat. To właśnie ta teza ma stanowić fundament zbliżających się rozmów o wynagrodzeniach, co przy tak skrajnie odmiennych stanowiskach obu stron zwiastuje wyjątkowo ciężkie negocjacje.

To rząd tak ustawia tę spółkę. Spółka może mieć zarobki na poziomie 2-3 miliardów złotych, jeżeli będziemy traktować ją w sposób rynkowy. Dziś cena węgla to ok. 600 zł za tonę, a my sprzedajemy go energetyce po 240 zł za tonę. Ktoś świadomie naraża tę spółkę na straty – stwierdził Bogusław Ziętek.
Złoty Laur 2026 - Osobowość 35-lecia - prof. Leszek Balcerowicz

ROLKI