Firmy tracą miliony przez papierologię w kadrach. Cyfrowa rewolucja idzie jak krew z nosa

2026-09-22 13:50

Miało być nowocześnie, a jest jak zawsze. Polskie działy kadr i płac toną w papierach, ręcznym przepisywaniu danych i chaosie informacyjnym. Z najnowszego raportu „Kadry i płace. Indeks cyfryzacji 2026” jasno wynika, że zaledwie co piąte przedsiębiorstwo niemal w pełni zautomatyzowało te procesy. Skutki? Zmarnowany czas, rosnące ryzyko błędów oraz potężne koszty, których można by łatwo uniknąć.

Osoba korzystająca z laptopa i smartfona z widocznym panelem logowania. O cyfryzacji w kadrach przeczytasz na Eska.
Autor: Thapana_studio/ Shutterstock Mężczyzna w jasnoniebieskiej koszuli loguje się do systemu, używając laptopa i smartfona z widocznym panelem logowania i ikoną kłódki symbolizującą bezpieczeństwo. Temat nowej opłaty za komputery i telefony znajdziesz na Super Biznes.

Kadry wciąż na papierze

Cyfryzacja w polskich przedsiębiorstwach to często jedynie chwytliwe hasło. Z badania przeprowadzonego w 2026 roku wynika, że 54 proc. firm wdrożyło nowoczesne rozwiązania tylko w wybranych obszarach swojej działalności.

Jeszcze bardziej uderzający jest fakt, że w prawie co czwartej firmie (24 proc.) większość zadań nadal wykonuje się ręcznie. Pełną automatyzację procesów w kadrach i płacach może pochwalić się zaledwie 21 proc. podmiotów.

To oznacza, że pracownicy HR wciąż zmuszeni są do wertowania stosów papierów, weryfikowania informacji w kilku różnych systemach jednocześnie i ręcznego wprowadzania danych.

Dane porozrzucane po firmie

Kluczową bolączką w kadrach jest potężny chaos informacyjny. Aż 42 proc. ankietowanych przyznało, że rozproszenie danych to największe wyzwanie w ich codziennej pracy.

Informacje o jednym pracowniku mogą znajdować się w arkuszach kalkulacyjnych, różnych programach i papierowych aktach. Często bywa tak, że osobną bazę prowadzi dział HR, osobną księgowość, a jeszcze inną kierownik zespołu.

Taka sytuacja sprawia, że każda modyfikacja – zmiana pensji, awans czy przyznanie świadczenia – musi być wprowadzana wielokrotnie w różnych miejscach. Taka ręczna praca drastycznie zwiększa ryzyko pomyłki.

Jak zauważa Marta Różańska z BPiON: „Ręczne przepisywanie danych między systemami strukturalnie generuje błędy, ale nie z winy ludzi, tylko z winy architektury procesu”.

QUIZ. Te komedie romantyczne to klasyka gatunku! Sprawdź, ile z nich pamiętasz
Pytanie 1 z 10
"Cztery wesela i pogrzeb" to komedia romantyczna wszech czasów. Kto partnerował na ekranie przystojnemu Hugh Grantowi?
QUIZ: Te komedie romantyczne to klasyka gatunku! Sprawdź, ile z nich pamiętasz

Papier, urlopy i liczenie pensji

Wielu pracodawców wciąż opiera swoje procesy na papierowym obiegu dokumentów. 39 proc. badanych traktuje papierowe wnioski o urlop, umowy czy delegacje jako spory problem w sprawnym funkcjonowaniu firmy.

Dodatkowo 35 proc. uczestników badania wskazuje na przeciągający się w czasie proces rozliczania czasu pracy i kalkulacji wynagrodzeń. Co trzecia osoba obawia się również wysokiego ryzyka błędów popełnianych przez ludzi.

Prawdziwy dramat rozgrywa się zazwyczaj pod koniec miesiąca, w momencie zamykania listy płac. Dane napływają z wielu źródeł, kierownicy muszą zatwierdzić urlopy i zwolnienia, a pracownicy kadr muszą te wszystkie informacje poskładać w spójną całość.

Zarząd pyta, a odpowiedzi trzeba szukać

Działy HR borykają się także z brakiem błyskawicznego dostępu do informacji. 32 proc. ankietowanych ma kłopot z terminowym przygotowaniem raportów i analiz na żądanie zarządu.

Taki sam odsetek przedsiębiorstw ma trudności z bieżącym śledzeniem zmieniających się przepisów prawnych, takich jak podatki, składki ZUS czy przepisy o PPK.

Jeszcze gorzej wygląda kwestia wykorzystania zaawansowanej analityki. Aż 82 proc. firm nie korzysta z narzędzi Business Intelligence w kadrach i płacach, a zaledwie 8,5 proc. robi to w ograniczonym stopniu.

W efekcie, gdy prezes zada proste pytanie o całkowite koszty zatrudnienia, pracownicy HR muszą żmudnie, ręcznie kompilować dane z różnych systemów.

Firmy tracą na braku automatyzacji

Zatrzymanie się w epoce papieru to nie tylko ból głowy dla pracowników, ale przede wszystkim wymierne straty finansowe dla firmy.

Twórcy raportu szacują, że w przedsiębiorstwie liczącym 400 pracowników automatyzacja może zaoszczędzić około 250 godzin pracy w skali miesiąca. Przy stawce 90 zł za godzinę daje to potężną kwotę około 270 tysięcy złotych oszczędności w skali roku.

To nie wszystko. Automatyzacja ułatwia zarządzanie i zmniejsza rotację kadr. W przypadku badanej firmy, redukcja rotacji o 20 proc. to oszczędność rzędu 480 tys. zł, które w przeciwnym razie pochłonęłaby rekrutacja nowych pracowników.

Co blokuje cyfrową rewolucję?

Dlaczego więc polskie firmy tak opornie wdrażają nowoczesne rozwiązania? Główną przeszkodą są wysokie koszty inwestycji – taki powód wskazało 27 proc. respondentów.

Wśród innych barier wymieniano strach pracowników przed nowym (17 proc.), deficyt specjalistów i wdrożeniowców IT (15 proc.), brak dostatecznej wiedzy o korzyściach płynących z cyfryzacji (14 proc.), niewystarczające umiejętności cyfrowe zespołu (14 proc.) oraz strach o bezpieczeństwo gromadzonych informacji (13 proc.).

Eksperci wskazują na ciekawą zależność. Jeżeli cyfryzacja zostanie przeprowadzona wybiórczo, firma ponosi koszty zarówno nowego oprogramowania, jak i utrzymania starych, niewydolnych procesów.

Zamiast usprawnienia pracy, pojawia się jeszcze większy chaos organizacyjny.

Automatyzacja będzie coraz ważniejsza

W najbliższym czasie przedsiębiorstwa będą zmuszone do jeszcze wnikliwszego analizowania struktury wynagrodzeń, co jest podyktowane między innymi nowymi regulacjami wymuszającymi jawność płac.

Aby sprostać tym wymaganiom, niezbędne są uporządkowane bazy danych i nowoczesne narzędzia analityczne, których w większości polskich firm po prostu brakuje.

Działy kadr i płac stoją przed kluczową decyzją: czy nadal brnąć w ręczne obliczenia i papierologię, czy w końcu zdecydować się na kompleksową automatyzację. Jak wynika z raportu, większość przedsiębiorstw w Polsce wciąż znajduje się w fazie przejściowej, nie potrafiąc ostatecznie pożegnać się z tradycyjnymi metodami.

Polska wieś w czasach PRL. Ciężka praca, trudne życie i małe zmiany

ROLKI