Ceny węgla znowu w górę. Za opał zapłacimy nawet 2 tys. zł za tonę

2026-08-20 13:53

Sezon grzewczy zbliża się szybkimi krokami, a na rynku węgla już widać pierwsze podwyżki. Choć najtańszy groszek można kupić za około 880 zł, to ceny workowanego ekogroszku z transportem zbliżają się do 1900 zł. Wybrane gatunki opału z Południowego Koncernu Węglowego podrożały w ostatnim czasie nawet o 70 zł na tonie. Sprawdziliśmy, ile trzeba będzie wydać na ogrzewanie domu tej zimy.

Czerwona ładowarka wysypuje węgiel na dużą pryzmę na składzie. O rosnących cenach opału przeczytasz na Eska.
Autor: Archiwum serwisu Składy opału na Śląsku. Tam kupisz węgiel na zimę. Sprawdź ceny

Węgiel drożeje przed zimą

Dla posiadaczy domów nadciągający sezon grzewczy oznacza konieczność zadbania o zapasy opału. W drugiej połowie sierpnia stawki za węgiel są bardzo zróżnicowane. Minimalne kwoty startują od około 880 zł za tonę, jednak za ekogroszek w workach, łącznie z transportem, rachunek może wynieść przeszło 1800 zł.

Na rynku można już dostrzec początki wzrostu cen. Wiele wskazuje na to, że okres letnich obniżek nieuchronnie zmierza ku końcowi.

Opał już podrożał. Nawet o 70 zł na tonie

Szczególnie widoczne zmiany zaszły w ofercie Południowego Koncernu Węglowego. W zestawieniu z lipcowymi cennikami, niektóre rodzaje groszku zanotowały znaczący wzrost wartości.

Groszek Sobieski to teraz wydatek rzędu 1405 zł za tonę, podczas gdy niedawno płaciliśmy 1360 zł. Z kolei JARET plus podrożał z 1310 do 1337,50 zł za tonę. Najbardziej odczuwalna jest jednak zmiana ceny Sobieskiego Premium – skok z 1430 zł na 1500 zł.

Taki wzrost rzędu 70 zł na jednej tonie oznacza spore obciążenie dla domowego budżetu. Przy zapotrzebowaniu na cztery tony opału na sezon, trzeba będzie dopłacić aż 280 zł w stosunku do cen sprzed podwyżki.

Edyta Bartosiewicz to legenda polskiej muzyki. Jak dobrze znasz artystkę i jej twórczość?
Pytanie 1 z 12
Edyta Bartosiewicz urodziła się w:

880 zł za tonę? Jest haczyk

Kwota 880 zł za tonę Groszku klasy 23 w placówkach PKW brzmi wyjątkowo kusząco. Należy jednak zachować czujność i nie dać się zwieść pozorom.

Niska cena często idzie w parze z niższą kalorycznością opału. Wspomniany Groszek klasy 23 generuje zaledwie około 23 MJ/kg energii, podczas gdy za Groszek Brzeszcze klasy 30, wyceniany na 1095 zł za tonę, zyskujemy znacznie lepsze parametry.

Właśnie dlatego sama kwota zakupu tony nie powinna być jedynym wyznacznikiem. Kluczowe jest, ile faktycznie ciepła uzyskamy z zakupionego węgla.

Decyzja o zakupie tańszego opału może skutkować koniecznością spalenia go w dużo większych ilościach, aby utrzymać odpowiednią temperaturę w domu.

PGG na razie bez podwyżek

Polska Grupa Górnicza na razie trzyma ceny w ryzach. Za Orzech Marcel lub Ziemowit sprzedawany luzem w sierpniu zapłacimy 1150 zł za tonę. Kostka Jankowice wiąże się z wydatkiem 1200 zł, a Pieklorz groszek – 1250 zł.

Zdecydowanie wyższe koszty generuje węgiel pakowany w worki. Za tonę Karlika lub Pieklorza w takiej formie trzeba zapłacić 1365 zł.

Różnica cenowa pomiędzy węglem luzem a workowanym sięga 115 zł na tonie. Przy zakupie trzech ton kwota ta wzrasta do 345 zł.

Wybierając opcję luzem, trzeba mieć na uwadze konieczność zapewnienia odpowiedniego miejsca do przechowywania. Węgiel w workach jest z kolei znacznie bardziej praktyczny w codziennym użytkowaniu.

Prywatne składy liczą nawet 1869 zł

U niektórych niezależnych dostawców ceny szybują jeszcze wyżej. Zakup workowanego groszku wraz z transportem może uszczuplić portfel o kwotę od 1759 do 1869 zł za tonę.

Z czego wynikają tak duże dysproporcje? W końcową cenę często wliczone są już koszty opakowania, palety oraz dostawy. Jest to szczególnie istotne przy zamówieniach online, gdzie koszty logistyczne mogą znacznie zawyżyć ostateczny rachunek.

Wielu sprzedawców kusi też zniżkami przy zakupach hurtowych. Dla przykładu: jedna tona Groszku LEW kosztuje 1799 zł. Przy zamówieniu dwóch ton cena jednostkowa spada do 1779 zł, a przy zakupie trzech i więcej – do 1759 zł za tonę.

Węgiel znów konkuruje z pelletem

Decyzja o wyborze opału jest też uzależniona od kosztów innych metod ogrzewania. Zgodnie z informacjami z artykułu, od października 2024 r. ceny pelletu poszybowały w górę aż o 39 proc. W tym samym czasie koszty zakupu węgla utrzymywały się na stosunkowo stabilnym poziomie.

Taka sytuacja powoduje, że część osób znowu zaczyna rozważać powrót do tradycyjnego ogrzewania węglowego. Przy podejmowaniu decyzji warto jednak wziąć pod uwagę nie tylko koszt tony, ale także parametry samego opału oraz efektywność posiadanego pieca.

Przed zimą lepiej sprawdzić ceny

Rozstrzał cenowy na rynku opału jest gigantyczny. Koszty wahają się od około 850-880 zł za tonę opcji budżetowej, po nawet 1900 zł za węgiel z najwyższej półki wliczając dostawę.

Oprócz samej ceny surowca należy doliczyć koszty transportu i pakowania. W PGG opłata za przywiezienie palety startuje od mniej więcej 190 zł, w zależności od lokalizacji.

Dla gospodarstw domowych, które na sezon zimowy zużywają kilka ton węgla, różnice w cenach mogą oznaczać oszczędności rzędu kilkuset, a nawet ponad tysiąca złotych.

Dlatego warto z wyprzedzeniem analizować rynek i porównywać oferty. Pierwsze zauważalne wzrosty cen sugerują, że niska, wakacyjna cena węgla wkrótce będzie tylko wspomnieniem.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]

Rolki