Spis treści
Nowe ceny maksymalne na stacjach. Paliwo znowu drożeje
Ministerstwo Energii opublikowało najnowsze stawki maksymalne, które wchodzą w życie od piątku. Niestety, z perspektywy zmotoryzowanych wszystkie popularne paliwa odnotują wzrosty.
Zgodnie z nowymi wytycznymi, za litr benzyny 95-oktanowej stacje będą mogły policzyć sobie do 6,52 zł. Bogatsza mieszanka, czyli benzyna Pb98, dobije maksymalnie do kwoty 7,33 zł, a litr oleju napędowego osiągnie pułap 7,56 zł.
Względem czwartkowych cen to wyraźny skok. Wówczas górne granice kształtowały się na poziomie: 6,49 zł za popularną 95-tkę, 7,30 zł za 98-mkę i 7,52 zł za diesla.
Diesel przekroczy 7,50 zł
Największe uderzenie po kieszeni poczują właściciele aut wysokoprężnych. Górny pułap cenowy dla oleju napędowego winduje o 4 grosze, zatrzymując się na kwocie 7,56 zł za każdy zatankowany litr.
W przypadku obu rodzajów benzyny (Pb95 i Pb98) wzrost jest nieco niższy i wynosi równe 3 grosze.
Trzeba jednak pamiętać, że mowa tu o stawkach granicznych narzuconych przez administrację państwową. Poszczególne stacje benzynowe mają pełne prawo oferować paliwo w niższych kwotach.
Rząd obniżył VAT, a ceny i tak rosną
Paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że od 17 sierpnia znów, choć w okrojonej formie, funkcjonuje tarcza osłonowa znana jako Ceny Paliwa Niżej.
Kluczowym założeniem tego pakietu jest redukcja podatku od towarów i usług na podstawowe paliwa. W miejsce standardowych 23 procent, państwo pobiera obecnie stawkę 8-procentową. Ten mechanizm ochronny ma działać do końca sierpnia.
Mimo wprowadzenia tarczy, maksymalne cenniki na pylonach wciąż pną się w górę. Wynika to ze specyficznego algorytmu ich ustalania, który bierze pod uwagę między innymi aktualne hurtowe ceny paliw w Polsce.
Za drogie paliwo może być milion złotych kary
Aparat państwowy rygorystycznie podchodzi do przestrzegania wyznaczonych limitów cenowych. Górna granica jest wynikiem sztywnego równania. W jego skład wchodzi średnia stawka hurtowa, podatek akcyzowy, opłata paliwowa, narzut sprzedawcy (wynoszący sztywno 30 groszy na litrze) oraz podatek VAT.
Złamanie przepisów i sprzedaż paliwa powyżej ustalonego progu wiąże się z gigantycznym ryzykiem finansowym. Właściciel stacji może zostać ukarany grzywną w wysokości sięgającej okrągłego miliona złotych.
W piątek poznamy ceny na weekend
Dla kierowców to jeszcze nie koniec doniesień z rynku paliwowego. Już w piątek resort energii wypuści kolejny komunikat, w którym zdefiniuje limity cenowe obowiązujące przez całą sobotę, niedzielę i poniedziałek.
Istnieje zatem wysokie prawdopodobieństwo, że wartości maksymalne ulegną kolejnym przetasowaniom.
Państwo wydaje setki milionów na tańsze tankowanie
Ulga w podatku VAT stanowi ogromne obciążenie dla kasy państwowej. Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że przywrócenie preferencyjnej stawki na ostatnie czternaście dni sierpnia uszczupli budżet o blisko pół miliarda złotych (dokładnie 495 mln zł).
Poprzedni etap programu osłonowego Ceny Paliwa Niżej kosztował skarb państwa około 4,7 miliarda złotych.
Decyzja o reanimacji tego rozwiązania była odpowiedzią na wysokie notowania surowca na rynkach światowych i wcześniejszy drastyczny skok cen przy dystrybutorach.
W efekcie, mimo państwowej kroplówki podatkowej, ustawowe limity wciąż pną się w górę. Dla osób regularnie korzystających z samochodu, każdy dołożony grosz to wyższe wydatki na stacjach benzynowych.