Kierowców czeka kolejna podwyżka cen paliw. Diesel ostro w górę

2026-08-20 12:23

To nie są dobre wiadomości dla zmotoryzowanych. W piątek znów podskoczą maksymalne ceny głównych paliw. Za benzynę Pb95 zapłacimy nawet 6,52 zł za litr, a cena oleju napędowego osiągnie 7,56 zł. Kolejne wzrosty mają miejsce, pomimo ponownej obniżki podatku VAT przez rząd.

Pylon stacji Orlen z cenami paliw. Obok podjazd z autami i budynek. O podwyżkach cen paliw przeczytasz na Eska.
Autor: Kudelski Marek / Super Express Stacja paliw Orlen ze stojakiem z aktualnymi cenami paliw oraz budynkiem stop cafe. Przy dystrybutorach tankują samochody i motocykl. O niższych cenach paliw przeczytasz na portalu Super Biznes.

Nowe ceny maksymalne na stacjach. Paliwo znowu drożeje

Ministerstwo Energii opublikowało najnowsze stawki maksymalne, które wchodzą w życie od piątku. Niestety, z perspektywy zmotoryzowanych wszystkie popularne paliwa odnotują wzrosty.

Zgodnie z nowymi wytycznymi, za litr benzyny 95-oktanowej stacje będą mogły policzyć sobie do 6,52 zł. Bogatsza mieszanka, czyli benzyna Pb98, dobije maksymalnie do kwoty 7,33 zł, a litr oleju napędowego osiągnie pułap 7,56 zł.

Względem czwartkowych cen to wyraźny skok. Wówczas górne granice kształtowały się na poziomie: 6,49 zł za popularną 95-tkę, 7,30 zł za 98-mkę i 7,52 zł za diesla.

Diesel przekroczy 7,50 zł

Największe uderzenie po kieszeni poczują właściciele aut wysokoprężnych. Górny pułap cenowy dla oleju napędowego winduje o 4 grosze, zatrzymując się na kwocie 7,56 zł za każdy zatankowany litr.

W przypadku obu rodzajów benzyny (Pb95 i Pb98) wzrost jest nieco niższy i wynosi równe 3 grosze.

Trzeba jednak pamiętać, że mowa tu o stawkach granicznych narzuconych przez administrację państwową. Poszczególne stacje benzynowe mają pełne prawo oferować paliwo w niższych kwotach.

Piersza miłość. Na której gwieździe mogła wzorować się Adriana Kalska, tworząc Adelajdę?
Pytanie 1 z 0

Rząd obniżył VAT, a ceny i tak rosną

Paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że od 17 sierpnia znów, choć w okrojonej formie, funkcjonuje tarcza osłonowa znana jako Ceny Paliwa Niżej.

Kluczowym założeniem tego pakietu jest redukcja podatku od towarów i usług na podstawowe paliwa. W miejsce standardowych 23 procent, państwo pobiera obecnie stawkę 8-procentową. Ten mechanizm ochronny ma działać do końca sierpnia.

Mimo wprowadzenia tarczy, maksymalne cenniki na pylonach wciąż pną się w górę. Wynika to ze specyficznego algorytmu ich ustalania, który bierze pod uwagę między innymi aktualne hurtowe ceny paliw w Polsce.

Za drogie paliwo może być milion złotych kary

Aparat państwowy rygorystycznie podchodzi do przestrzegania wyznaczonych limitów cenowych. Górna granica jest wynikiem sztywnego równania. W jego skład wchodzi średnia stawka hurtowa, podatek akcyzowy, opłata paliwowa, narzut sprzedawcy (wynoszący sztywno 30 groszy na litrze) oraz podatek VAT.

Złamanie przepisów i sprzedaż paliwa powyżej ustalonego progu wiąże się z gigantycznym ryzykiem finansowym. Właściciel stacji może zostać ukarany grzywną w wysokości sięgającej okrągłego miliona złotych.

W piątek poznamy ceny na weekend

Dla kierowców to jeszcze nie koniec doniesień z rynku paliwowego. Już w piątek resort energii wypuści kolejny komunikat, w którym zdefiniuje limity cenowe obowiązujące przez całą sobotę, niedzielę i poniedziałek.

Istnieje zatem wysokie prawdopodobieństwo, że wartości maksymalne ulegną kolejnym przetasowaniom.

Państwo wydaje setki milionów na tańsze tankowanie

Ulga w podatku VAT stanowi ogromne obciążenie dla kasy państwowej. Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że przywrócenie preferencyjnej stawki na ostatnie czternaście dni sierpnia uszczupli budżet o blisko pół miliarda złotych (dokładnie 495 mln zł).

Poprzedni etap programu osłonowego Ceny Paliwa Niżej kosztował skarb państwa około 4,7 miliarda złotych.

Decyzja o reanimacji tego rozwiązania była odpowiedzią na wysokie notowania surowca na rynkach światowych i wcześniejszy drastyczny skok cen przy dystrybutorach.

W efekcie, mimo państwowej kroplówki podatkowej, ustawowe limity wciąż pną się w górę. Dla osób regularnie korzystających z samochodu, każdy dołożony grosz to wyższe wydatki na stacjach benzynowych.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]

Rolki