Spis treści
Burza nad Lisieckimi w "M jak miłość"! Czy Robert Żak rozbije ich związek?
Powakacyjne odcinki kultowej produkcji Telewizji Polskiej przyniosą kolejne turbulencje w życiu Lisieckich. Tym razem zagrożenie dla ich małżeństwa nie nadejdzie ze strony ojczyma Franka (Marcin Sitek) ani Natalki, która definitywnie zamknie rozdział związany z Bartkiem i poślubi Adama. Niespodziewanym problemem okaże się Robert, życiowy partner Kisielowej, który od zawsze miał oko do pięknych pań.
Jesienią w centrum zainteresowania Żaka znajdzie się właśnie Dorota. Fakt, że kobieta jest zamężna, wcale nie zniechęci go do działania. Zbliży się do Lisieckiej podczas weselnej zabawy Natalki i Adama, na którą, co ciekawe, Robert najprawdopodobniej przyjdzie w towarzystwie Zosi.
Bartek nie wytrzymał! Zazdrość na planie serialu "M jak miłość"
W mediach społecznościowych, a dokładnie na Instagramie Iwony Rejzner, pojawiły się intrygujące zakulisowe nagrania z nowej transzy serialu. Aktorka zaprezentowała krótkie wideo, na którym pozuje z Krzysztofem Tyńcem, gdy nagle dołącza do nich Arkadiusz Smoleński. Serialowy Bartek najwyraźniej nie wytrzymał bliskości swojej żony z Robertem i postanowił fizycznie ich rozdzielić.
- Krzysztof to znowu my, tylko inaczej ubrani.
- O jest i on.
- Słuchajcie, Krzysztof te dzwony biją dla nas. Przepraszam cię.
- Ale dla Ciebie i Krzysztofa, czy dla ciebie i dla mnie?
Początkowe próby dyplomatycznego zwrócenia uwagi spełzły na niczym, więc Bartek uciekł się do bardziej radykalnych metod i zepchnął Żaka poza kadr kamery. Senior nie zamierzał jednak odpuszczać i próbował wrócić, zmuszając Lisieckiego do zmiany taktyki. Wszystko to, by bronić swojej partnerki przed niechcianymi zalotami.
- Wypchnął mnie z kadru.
- A teraz zasłonił.
- Cóż to za...
- Pozdrawiamy!
- Muszę jej pilnować.
Trauma z przeszłości. Lisiecki na straży małżeństwa w "M jak miłość"
Opiekuńczość Bartka jest w pełni uzasadniona, biorąc pod uwagę przeszłe zachowania jego ukochanej. Wystarczy wspomnieć dramatyczne chwile podczas nocy poślubnej, kiedy to Dorota, wykorzystując chwilę nieuwagi, podała mężowi środki nasenne i zbiegła.
Na całe szczęście tamta ucieczka zakończyła się pozytywnie, a Bartek przysiągł, że odtąd nie spuści żony z oka, by uniknąć powtórki. W nadchodzących odcinkach "M jak miłość" Lisiecki udowodni, że traktuje te słowa śmiertelnie poważnie i nikomu nie pozwoli zbliżyć się do Doroty na niebezpieczną odległość.