Spis treści
Teresa Lipowska o pierwszych krokach na planie "M jak miłość"
Jubileusz Teresy Lipowskiej wywołał poruszenie na planie "M jak miłość". Podczas realizacji kolejnych scen cała ekipa złożyła życzenia serialowej Barbarze, a nagrania z tego wydarzenia szybko obiegły internet. Jeden z materiałów wideo wyróżnia się szczególną wartością. Zapytano w nim aktorkę o najważniejsze chwile z 25-letniej pracy przy produkcji. Jej refleksja na ten temat była bardzo poruszająca.
Tę scenę z Witoldem Pyrkoszem Teresa Lipowska wspomina najcieplej
Gwiazda wyznała, że po ćwierćwieczu spędzonym przed kamerami wybór jednego najważniejszego wspomnienia jest bardzo trudny. Jednak błyskawicznie przywołała w pamięci swój inauguracyjny dzień na planie serialu.
– Wspomnienia... wspomnień jest bardzo, bardzo dużo. Przez 25 lat, ponieważ ja jestem od pierwszego dnia na planie, zebrało się tego bardzo dużo. I właśnie ten pierwszy dzień na planie w sadzie, z Witkiem Pyrkoszem, to było 40-lecie naszego małżeństwa, bardzo zapamiętałam tę scenę.
Ten konkretny moment dał początek ekranowemu małżeństwu Barbary i Lucjana Mostowiaków, które dla rzesz telewidzów stało się wzorem domowego ogniska i niesłabnącego uczucia.
Zaskakujący fenomen "M jak miłość"
Kontynuując swoją wypowiedź, Teresa Lipowska wyjawiła, że w początkowej fazie zdjęć nikt nie przypuszczał, że telenowela osiągnie tak gigantyczny sukces i na zawsze odmieni oblicze telewizji.
– (...) Myśleliśmy, że to będzie 10, 15 odcinków, a to 25 lat. Ja się ciągle czuję jak w domu.
Obecnie "M jak miłość" nierozerwalnie kojarzy się z postacią Barbary Mostowiak. Teresa Lipowska należy do wąskiego grona obsady, która gra w formacie nieprzerwanie od samego startu, a jej serialowe alter ego od dziesięcioleci stanowi fundament rodu Mostowiaków.