MŚ 2026: Anglia kontra Argentyna. Emocje sięgają zenitu nie tylko na boisku

2026-07-15 13:47

Półfinał Mistrzostw Świata 2026 między Anglią a Argentyną wzbudza ogromne emocje. Brytyjskie media przypominają historyczne spotkania tych drużyn, a także polityczne tło rywalizacji. Eksperci przewidują zaciętą walkę, w której Anglia ma szansę na zwycięstwo.

Lionel Messi podczas treningu reprezentacji Argentyny na MŚ 2026. O emocjach przed meczem z Anglią dowiesz się w Eskce.
Autor: EPA/RONALD WITTEK/ PAP

Oczekiwania przed meczem Anglia - Argentyna

Brytyjskie media przed meczem Anglii z Argentyną w półfinale Mistrzostw Świata 2026 podkreślają historyczne znaczenie tego spotkania. "Czas na rewanż" - taki tytuł pojawił się na głównej stronie sportowej "Daily Mail". Gazeta przypomina o "ręce Boga" Maradony i czerwonej kartce Beckhama, które na zawsze wpisały się w historię meczów tych dwóch drużyn. Angielska reprezentacja dotarła do półfinału Mistrzostw Świata zaledwie trzy razy, gdy turniej odbywał się poza ich granicami. "To mecz ich życia. I naszego także" - napisał wysłannik dziennika, dodając, że to najważniejsze spotkanie od sześciu dekad.

Czy Anglia ma przewagę nad Argentyną?

Wielu komentatorów uważa, że Argentyna nie prezentuje się najlepiej w turnieju, podczas gdy angielska drużyna, prowadzona przez Thomasa Tuchela, ma spore szanse na sukces. "Anglia ma narzędzia i trenera dające szanse, by wygrać. Jeśli spokój i chłodne głowy zwyciężą" - ocenia komentator "Timesa". Niemiecki selekcjoner stara się tonować nastroje, co zauważa "Guardian". W przeszłości Tuchel próbował podgrzewać atmosferę przed meczami, ale tym razem wyraźnie zależy mu na utrzymaniu spokoju.

Jakie są polityczne podteksty meczu?

Spotkanie Anglii z Argentyną ma dodatkowe znaczenie dla kibiców z Ameryki Południowej. "Dla Anglików nie chodzi już o wojnę o Falklandy. A Argentyńczycy? Konflikt wciąż tkwi w ich pamięci, która przekazana została ustnie piłkarzom i trenerowi. Nie da się od niej uciec w mediach tradycyjnych i portalach społecznościowych" - zaznacza "Guardian". Konflikt z 1982 roku, znany w Argentynie jako wojna o Malwiny, nadal wywołuje emocje.

Jakie nastroje panują w Argentynie?

"Independent" zauważa, że w drużynie argentyńskiej panuje syndrom oblężonej twierdzy, który często pojawia się podczas wielkich turniejów. Obecnie emocje są jeszcze bardziej intensywne. "Ci, którzy są teraz w Argentynie mówią, że spora część kraju dostała na punkcie meczu histerii" - wspomina dziennik. Argentyna jest znana z determinacji i walki, nawet jeśli przeciwnicy są lepsi taktycznie. "Choć na logikę Anglia ma w składzie więcej klasowych graczy, to wszystko wskazuje, że czeka nas gorące spotkanie, podczas którego reguły logiki ulegną tymczasowemu zawieszeniu" - podsumowuje gazeta.

Mecz Anglii z Argentyną rozpocznie się w środę o godzinie 21.00 czasu polskiego.

Źródło PAP.

Na wakacje do Hollywood...pod Kraśnikiem