Ten cytat powtarza teraz masa Polaków. Artur Barciś zdradził nam, że nie było go nawet w scenariuszu

2026-04-09 22:24

"Podlasie" od kilku dni śmiga już po Netflixie i okupuje obecnie pierwsze miejsce na liście najchętniej oglądanych filmów w Polsce. To kontynuacja komedii "Nic na siłę", w której pierwsze skrzypce grają Artur Barciś i Anna Seniuk. Cytat bohatera granego przez pana Barcisia wszedł już do słownika wielu Polaków, a aktor zdradził mi, że... wcale nie było go w scenariuszu. Skąd zatem go wytrzasnął?

Artur Barciś i jego słabowato - aktor ujawnia genezę ikonicznego powiedzonka

i

Autor: Netflix/ Materiały prasowe

Każdy, kto oglądał "Nic na siłę" i "Podlasie" dobrze zna słowo "słabowato", które wielokrotnie pada z ust Jana, bohatera granego przez Artura Barcisia. Nie było ono jednak wymysłem scenarzystów.

Artur Barciś o "Podlasiu" i nowych odcinkach "Rancza" | Wywiady ESKA

Artur Barciś i jego "słabowato" - aktor ujawnia genezę ikonicznego powiedzonka

Gdy przy okazji premiery "Podlasia" miałam okazję porozmawiać z Anią Szymańczyk, która w poprzedniej odsłonie grała główną bohaterkę, poruszyłyśmy kwestię improwizacji aktorów. Przyznała, że specjalizuje się w tym szczególnie Piotr Pręgowski, filmowy ksiądz, ale pan Artur Barciś też potrafił puścić wodze fantazji.

Artur Barciś również jest taką osobą, która bardzo improwizuje, zresztą z filmu "Nic na siłę" to jego "słabowato" weszło do mojego języka rodzinnego, a nie pamiętam, czy to było zapisane, czy to był jego pomysł - powiedziała.

Nie omieszkałam zatem zapytać pana Artura o genezę słynnego "słabowato". Zdradził mi wówczas, że w istocie nie było tego w scenariuszu.

Ja to wziąłem od mojego przyjaciela, który co prawda nie urodził się na Podlasiu, ale mieszka tam, ożenił się i tak dalej. I jak miał wydać jakąś opinię o czymś, co mu się na przykład nie podobało, zawsze mówił: "E, słabowato". I ja to włączyłem do scenariusza pierwszej części, czyli filmu "Nic na siłę" i to się tak przyjęło wspaniale, że na ulicy ludzie mnie zaczepiali i mówili: "No panie Arturze, nie słabowato" - przyznał.

PRZECZYTAJ TEŻ: Andrzej Seweryn zagra w "Ranczu"! Artur Barciś ujawnił nam, czego spodziewać się po nowych odcinkach

Artur Barciś o "Podlasiu" - to było dla niego największym wyzwaniem

Oba filmy, "Nic na siłę" i "Podlasie", mogą pochwalić się szeroką widownią, nawet spoza naszego kraju - film w Netflixie oglądano na całym świecie. Zapytałam pana Artura, co jego zdaniem stanowi największą (nomen omen) siłę tych filmów, że przyciągają taką publikę.

Ja myślę, że taki rodzaj takiej pogody. Tam nie ma nic takiego co by było przykre. Wszystko jest jednak w komediowym sosie i nawet, jak ja nie powiem, co robię Wiktorowi Zborowskiemu, to to wszystko nie przekracza tej granicy. Jest po prostu sympatyczną, uroczą komedią, ale film też nie jest przegrany, te postaci nie są karykaturami. Bardzo się starałem, grając z tego mojego Jana, żeby z jednej strony zagrać go bardzo charakterystycznie, żeby wykreować postać, która jest właśnie tylko do tego świata, do tego filmu, a jednocześnie, żeby nie przegiąć, żeby nie zrobić karykatury. No i to jest bardzo cienka granica, bardzo łatwo to przekroczyć. Mam nadzieję, że mi się udało tego nie zrobić, czyli, że ta postać jest wiarygodna - podsumował.

PRZECZYTAJ TEŻ: Polka pracowała przy "Dramie" z Zendayą i Pattinsonem. "Z roku na rok jest mi coraz trudniej"

Kultowe polskie komedie: jak dobrze jest znasz? QUIZ, który rozwiążą tylko prawdziwi znawcy
Pytanie 1 z 10
Uzupełnij cytat: "Dawno temu ja też zaufałem pewnej kobiecie i wtedy dałbym sobie za nią ... uciąć"
Polskie komedie: quiz