Spis treści
Wojna zwana Tańcem Smoków zbiera coraz większe żniwa. W szóstym odcinku trzeciego sezonu "Rodu smoka" zginął ser Criston Cole (Fabien Frankel), jednak euforię fanów stłumił nieco brak kultowego cytatu, którego pominięcie uważam za absolutną zbrodnię (nie pierwszą i zapewne nie ostatnią w tym serialu).
"Ród smoka" - jak naprawdę zginął Criston Cole? Tak jego śmierć wyglądała w książce
W "Ogniu i krwi", podobnie jak w "Rodzie smoka", ser Criston maszerował ze swą armią do Tumbleton, by połączyć siły z zastępem lorda Ormunda Hightowera (James Norton). Jednak, gdy Zieloni maszerowali wzdłuż Oka Boga (okolice Harrenhal), wpadli w zasadzkę zastawioną przez zwolenników Rhaenyry (Emma D'Arcy). Ser Garibald Grey, ser Pate of Longleaf zwany Zabójcą Lwów i Roderick Dustin splądrowali okoliczne ziemie i zatruli wody, by osłabić wojsko Cole'a, a wzdłuż drogi poukładali trupy poległych tak, by przypominało to upiorne, groteskowe parodie uczt. Wreszcie gdy zastęp Cristona dotarł do wioski Skrzyżowane Wiązy, trupy okazały się żywymi żołnierzami i rozpętała się jatka. Zdarzenie to przeszło do historii pod nazwą Bal Rzeźnika.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Ród smoka". Kim była Meria Martell, o której opowiadał Ormund? Wkrótce ją zobaczycie
Cole wyzwał dowódców stronnictwa Czarnych na pojedynek. "Możemy zacząć tutaj, we czterech. Ja przeciwko wam trzem. Czy to w wystarczy, by walka była równa?" - rzekł. Spotkał się jednak z odmową. Wówczas, na znak Longleafa, Czerwony Robb Rivers oraz jego dwóch łuczników zastrzelili ser Cristona Cole'a, a z ust Zabójcy Lwów padł kultowy cytat:
Nie chcę, by śpiewano pieśni o tym, że zginąłeś jak bohater, Twórco Królów. Masz na sumieniu śmierć dziesiątków tysięcy ludzi. [za: "Ogień i krew" autorstwa George'a R. R. Martina]
"Ród smoka" - kim jest Alysanne Blackwood, która zabiła ser Cristona Cole'a?
W "Rodzie smoka" zabrakło wspomnianego cytatu, pojawił się zaś inny: "Złożyłem już obietnicę zabitym. Obiecałem, że zbuduję dla nich sept z kości zdrajców. Mam jeszcze za mało kości". W książce również padły te słowa, ale z ust ser Garibalda Greya, nie lorda Oscara Tully'ego (Archie Barnes), który nie był nawet obecny podczas Balu Rzeźnika.
Istotną zmianą jest też fakt, że w serialu Cole padł zastrzelony przez Alysanne Blackwood (Annie Shapero), co uważam za dobrą zmianę i ładną symbolikę, że jeden z naczelnych mizoginów w "Rodzie smoka" zginął z ręki kobiety. A kim była Alysanne? Zwano ją Czarną Aly, miała 16 lat i była szalenie utalentowaną łuczniczką oraz bardzo charakterną kobietą. Odegrała istotną rolę w wojnie, a po ustaniu konfliktu przemówiła do rozsądku Creganowi Starkowi (Tom Taylor), który chciał kontynuować rozlew krwi, gdyż jego ludzie nie mieli dokąd wracać (nadchodziła zima i na Północy nie było już dla nich miejsca). Czarna Aly, swą odwagą, nieustępliwością, siłą i niewyparzonym językiem, tak zawróciła w głowie lordowi Winterfell, że poprosił ją o rękę. Wprawdzie najpierw poprosił ją o dziewictwo, ta jednak rzekła: "Nie mogę ci dać tego, czego nie mam. Straciłam dziewictwo w siodle, gdy miałam trzynaście lat". Gdy Stark odparł, że niektórzy powiedzieliby, że zmarnowała dla konia dar, który zgodnie z prawem należał się jej mężowi, Alysanne skwitowała to krótkim: "Niektórzy są głupcami. A poza tym to był dobry koń. Lepszy niż większość mężów, których widziałam". I tak oto Alysanne Blackwood została nową lady Winterfell, a Taniec Smoków wreszcie dobiegł końca.
