Robert Moskwa i Dominika Sakowicz tłumaczą romans w „M jak miłość”. Zaskakujące słowa aktorów o zdradzie

2026-06-09 16:45

Dominika Sakowicz i Robert Moskwa postanowili odnieść się do kontrowersyjnego romansu swoich bohaterów. Aktorzy skomentowali serialową zdradę Marysi, w którą wciela się Małgorzata Pieńkowska. Ekranowi kochankowie nie dostrzegają problemu w rozbiciu rodziny Rogowskich i odważnie bronią swoich racji. Mają jedno główne wytłumaczenie dla krzywdzenia bliskich.

Robert Moskwa i Dominika Sakowicz tłumaczą romans w „M jak miłość”. Zaskakujące słowa aktorów o zdradzie

i

Autor: M jak miłość/ Instagram Robert Moskwa i Dominika Sakowicz tłumaczą romans w „M jak miłość”. Zaskakujące słowa aktorów o zdradzie

Aktorzy „M jak miłość” komentują finał sezonu. Dominika Sakowicz i Robert Moskwa zabrali głos

Odtwórcy ról Joanny oraz Artura zdecydowali się na otwarty komentarz dotyczący płomiennej relacji, która zdominowała ostatnie odcinki produkcji. W finale sezonu lekarz ostatecznie uległ wdziękom atrakcyjnej współpracownicy. Przełom nastąpił w momencie, gdy zdesperowana Dobrzańska planowała złożyć wypowiedzenie i opuścić przychodnię. Świadomość możliwej utraty kobiety sprawiła, że wyznanie uczuć przez internistę odmieniło nagle bieg wydarzeń, doprowadzając do finału, którego widzowie mogli się w pełni spodziewać.

Warto przypomnieć, że grany przez Roberta Moskwę bohater dopuszcza się niewierności po raz kolejny, ponieważ w przeszłości porzucił on żonę dla młodszej Teresy, którą kreowała Dominika Łakomska. Obecnie podobny scenariusz realizuje się w wątku z Joanną. Nielojalny mąż oraz jego nowa wybranka postanowili oficjalnie odnieść się do serialowych wydarzeń poprzez specjalne nagranie wideo, opublikowane na oficjalnych profilach produkcji na Instagramie i Facebooku.

Aktorzy bronią romansu Artura i Joanny. Robert Moskwa o budzeniu emocji widzów

Na samym początku udostępnionego materiału ekranowa para przyznała, że ich zażyłość i niewierność męża to najbardziej wstrząsający wątek obecnego sezonu. Mimo to oboje zgodnie uznali, że nie widzą w tej skomplikowanej sytuacji absolutnie niczego niewłaściwego.

Aktor grający Artura stwierdził: „Zakończyliśmy ten sezon z wielkim przytupem i trzeba powiedzieć, że chyba jednak w dużej części, nie wiem jak to powiedzieć... z naszego powodu? Z naszej winy? Za naszą sprawą?”.

Do rozmowy dołączyła aktorka grająca Joannę: „Za naszą sprawą. Serial powinien wzbudzać emocje i to różne”.

Aktor momentalnie się z tym zgodził: „I aktorzy powinni wzbudzać emocje. I chyba nam się udaje”.

Co więcej, aktorzy wyrazili wiarę, że łączące ich uczucie zatriumfuje w powakacyjnych odcinkach telenoweli. Zakochani liczą na wielkie szczęście mimo sprawienia olbrzymiego bólu Marysi oraz całej jej rodzinie. Tłumaczą to konkretnym powodem.

Gwiazda wtrąciła z optymizmem: „Tak, to ja liczę na to, że miłość zwycięży”.

Wcielający się w Artura aktor przypomniał: „Nie zapominajcie rzeczy najważniejszej, ten serial nazywa się M jak miłość”.

Dominika Sakowicz dodała od siebie: „No i też w życiu, no miłość jest najważniejsza! Co bez miłości?”.

Rogowski podsumował to stanowczo: „Jest najważniejsza, bezkompromisowa i tłumacząca wszystko. Prawdziwe uczucie po prostu idzie jak walec”.

Dominika Sakowicz strofuje ekranowego partnera. Zaskakujące życzenia dla fanów serialu

Następnie odtwórcy ról Joanny i Artura zwrócili się bezpośrednio do fanów serialu, dopytując o ich potencjalne reakcje w takich okolicznościach. Ku zaskoczeniu, Robert Moskwa nagle postanowił życzyć widzom tych samych zawirowań w prywatnym życiu.

Wypowiedź zainicjowała aktorka: „Tak... Dokładnie. A gdyby właśnie każdego z was, z Państwa ugodziła tak silna strzała amora”. Kiedy Moskwa wspomniał o potędze uczucia, dodała: „Jak naszych bohaterów, no to jak byście się zachowali w tej sytuacji?”.

Robert Moskwa bez wahania wyznał: „Szczerze mówiąc ja im życzę czegoś takiego”.

Właśnie wtedy do akcji wkroczyła ekranowa kochanka, stanowczo upominając aktora. Dopiero na tym etapie dostrzegła prawdziwy dramat porzuconej Marysi i zniszczonej rodziny, wywołany tym romansem. Mężczyzna przyznał jej rację, jednak jego krótka refleksja minęła błyskawicznie.

Wtedy aktorka szybko go poprawiła: „Miłości na pewno. Na pewno nie krzywdzenia osób trzecich”.

Aktor zreflektował się: „Nie rozterek”.

Dominika Sakowicz ucięła: „No nie rozterek”.

Serialowy lekarz uśmiechnął się: „Ale miłości Wam życzymy”.

Aktorka zwieńczyła nagranie: „Do zobaczenia”.

M jak miłość ZWIASTUN nowego sezonu. Oto co się wydarzy po wakacjach