Spis treści
Aktorzy „M jak miłość” komentują finał sezonu. Dominika Sakowicz i Robert Moskwa zabrali głos
Odtwórcy ról Joanny oraz Artura zdecydowali się na otwarty komentarz dotyczący płomiennej relacji, która zdominowała ostatnie odcinki produkcji. W finale sezonu lekarz ostatecznie uległ wdziękom atrakcyjnej współpracownicy. Przełom nastąpił w momencie, gdy zdesperowana Dobrzańska planowała złożyć wypowiedzenie i opuścić przychodnię. Świadomość możliwej utraty kobiety sprawiła, że wyznanie uczuć przez internistę odmieniło nagle bieg wydarzeń, doprowadzając do finału, którego widzowie mogli się w pełni spodziewać.
Warto przypomnieć, że grany przez Roberta Moskwę bohater dopuszcza się niewierności po raz kolejny, ponieważ w przeszłości porzucił on żonę dla młodszej Teresy, którą kreowała Dominika Łakomska. Obecnie podobny scenariusz realizuje się w wątku z Joanną. Nielojalny mąż oraz jego nowa wybranka postanowili oficjalnie odnieść się do serialowych wydarzeń poprzez specjalne nagranie wideo, opublikowane na oficjalnych profilach produkcji na Instagramie i Facebooku.
Aktorzy bronią romansu Artura i Joanny. Robert Moskwa o budzeniu emocji widzów
Na samym początku udostępnionego materiału ekranowa para przyznała, że ich zażyłość i niewierność męża to najbardziej wstrząsający wątek obecnego sezonu. Mimo to oboje zgodnie uznali, że nie widzą w tej skomplikowanej sytuacji absolutnie niczego niewłaściwego.
Aktor grający Artura stwierdził: „Zakończyliśmy ten sezon z wielkim przytupem i trzeba powiedzieć, że chyba jednak w dużej części, nie wiem jak to powiedzieć... z naszego powodu? Z naszej winy? Za naszą sprawą?”.
Do rozmowy dołączyła aktorka grająca Joannę: „Za naszą sprawą. Serial powinien wzbudzać emocje i to różne”.
Aktor momentalnie się z tym zgodził: „I aktorzy powinni wzbudzać emocje. I chyba nam się udaje”.
Co więcej, aktorzy wyrazili wiarę, że łączące ich uczucie zatriumfuje w powakacyjnych odcinkach telenoweli. Zakochani liczą na wielkie szczęście mimo sprawienia olbrzymiego bólu Marysi oraz całej jej rodzinie. Tłumaczą to konkretnym powodem.
Gwiazda wtrąciła z optymizmem: „Tak, to ja liczę na to, że miłość zwycięży”.
Wcielający się w Artura aktor przypomniał: „Nie zapominajcie rzeczy najważniejszej, ten serial nazywa się M jak miłość”.
Dominika Sakowicz dodała od siebie: „No i też w życiu, no miłość jest najważniejsza! Co bez miłości?”.
Rogowski podsumował to stanowczo: „Jest najważniejsza, bezkompromisowa i tłumacząca wszystko. Prawdziwe uczucie po prostu idzie jak walec”.
Dominika Sakowicz strofuje ekranowego partnera. Zaskakujące życzenia dla fanów serialu
Następnie odtwórcy ról Joanny i Artura zwrócili się bezpośrednio do fanów serialu, dopytując o ich potencjalne reakcje w takich okolicznościach. Ku zaskoczeniu, Robert Moskwa nagle postanowił życzyć widzom tych samych zawirowań w prywatnym życiu.
Wypowiedź zainicjowała aktorka: „Tak... Dokładnie. A gdyby właśnie każdego z was, z Państwa ugodziła tak silna strzała amora”. Kiedy Moskwa wspomniał o potędze uczucia, dodała: „Jak naszych bohaterów, no to jak byście się zachowali w tej sytuacji?”.
Robert Moskwa bez wahania wyznał: „Szczerze mówiąc ja im życzę czegoś takiego”.
Właśnie wtedy do akcji wkroczyła ekranowa kochanka, stanowczo upominając aktora. Dopiero na tym etapie dostrzegła prawdziwy dramat porzuconej Marysi i zniszczonej rodziny, wywołany tym romansem. Mężczyzna przyznał jej rację, jednak jego krótka refleksja minęła błyskawicznie.
Wtedy aktorka szybko go poprawiła: „Miłości na pewno. Na pewno nie krzywdzenia osób trzecich”.
Aktor zreflektował się: „Nie rozterek”.
Dominika Sakowicz ucięła: „No nie rozterek”.
Serialowy lekarz uśmiechnął się: „Ale miłości Wam życzymy”.
Aktorka zwieńczyła nagranie: „Do zobaczenia”.