Polskie akcenty w nominacjach do Emmy. Aktorka z Opola powalczy o nagrodę

Wczoraj ogłoszono nominacje do nagród Emmy, zwanych "serialowymi Oscarami", i choć żadna polska produkcja nie załapała się do wyścigu, nie oznacza to, że nie ma polskich smaczków. Szansę na statuetkę ma na przykład pochodząca z Opola Karolina Wydra.

Polskie akcenty w nominacjach do Emmy. Aktorka z Opola powalczy o nagrodę
Autor: Apple TV+/ HBO/ Materiały prasowe

Już 14 września poznamy laureatów tegorocznego rozdania nagród Emmy, czyli serialowego odpowiednika Oscarów. Najwięcej nominacji (czy zadłużenie, czy też nie to już odrębna kwestia) zgarnął serial "The Pitt", którego wyróżniono aż 25 razy. Na podium uplasowały się również komediowe "Hacks" od HBO z 24 nominacjami i komedio-horror "Wdowia Zatoka" od Apple TV+ z 19 nominacjami. 18 szans na statuetkę ma zaś głośny "Pluribus" (w mniej popularnym polskim tłumaczeniu "Jedyna"), w tym za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą dla Polki Karoliny Wydry.

"Wampir Lestat" - rozmawiamy z obsadą najlepiej ocenianego serialu 2026 roku | Wywiad ESKA

Karolina Wydra powalczy o Emmy. Aktorka z Opola może zgarnąć "serialowego Oscara"

Karolina Wydra to polska aktorka i modelka, która od początku latu dwutysięcznych prężenie rozwija swoją karierę za oceanem. Zagrała epizodyczne role w takich serialach jak "Dr. House", "Czysta krew", "Miasto zła", "Sneaky Pete" i "Agenci T.A.R.C.Z.Y.", a w ubiegłym roku sprawdziła się w jednej z głównych ról w serialu "Pluribus" (pol. "Jedyna"). W produkcji, którą do życia powołał twórca osławionego "Breaking Bad", Karolina Wydra zagrała u boku Rhei Seehorn ("Better Call Saul") i rozkochała w sobie widzów z całego świata.

Serial opowiada historię najbardziej nieszczęśliwej osoby na świecie, która musi ocalić ludzkość przed szczęściem - mamy tu więc do czynienia z bodaj najdziwniejszą apokalipsą, jaką widział mały ekran. Widzowie i krytycy zachwalali "Jedyną" za kreacje aktorskie, błyskotliwy scenariusz, niebanalną fabułę i absurdalne poczucie humoru. "Pluribus" wymyka się definicjom... serwuje głęboko wnikliwą historię ocalałej, owiniętą w wyjątkową narrację science fiction, doprawioną absurdalnym humorem - pisała w swojej recenzji Diana Keng z Geek Girl Authority.

PRZECZYTAJ TEŻ: Filmowa Stolica Lata 2026 - REPERTUAR. Jakie filmy zobaczymy w Warszawie w tegoroczne wakacje?

Chciała odrzucić rolę

Karolina Wydra gra w "Jedynej" bohaterkę imieniem Zosia (tak, pochodzi z Polski), która nawiązuje skomplikowaną relację z główną bohaterką. W rozmowie z Variety pochodząca z Opola aktorka wyznała, że początkowo zamierzała odrzucić propozycję twórców.

Na początku pomyślałam, że nie podejmę się tej roli. A później inny głos w mojej głowie podsunął: "spróbuj, nie masz nic do stracenia".

"Rycerz Siedmiu Królestw" z 9 nominacjami do Emmy. Scenografię robili Polacy

Amerykańska Akademia Sztuki i Nauki Telewizyjnej doceniła tez drugi prequel "Gry o tron", zatytułowany "Rycerz Siedmiu Królestw", który wyszarpał 9 nominacji do Emmy, w tym za scenografię. A tak się pięknie składa, że tworzyła ją m.in. firma Michała Siedleckiego z siedzibą w Żyrardowie. Polacy odpowiadali m.in. za powstanie kominka, przed którym zasiadał dziedzic Żelaznego Tronu, książę Baelor Targaryen (Bertie Carvel).

Pierwszym międzynarodowym projektem Michała Siedleckiego było szycie namiotów do "Wikingów", choć wówczas nie wiedział nawet, że pomoga przy powstaniu tak dużego serialu.

Spytałem ich później, jak mnie znaleźli. Bo przecież moja marka nie była znana w branży filmowej. Była jedynie znana wśród rekonstruktorów. I okazało się, że to oni "załatwili" mi to zlecenie. Producenci "Wikingów" zatrudniali grupy rekonstrukcyjne w charakterze statystów. Opłacało im się to, bo to są ludzie, którzy od razu przychodzili w "zbrojach", mieli brody, wiedzieli, jak machać mieczem… I jak scenografowie potrzebowali czegoś "z epoki|, to chodzili do nich i pytali. No i kiedy padło pytanie, kto szyje najlepsze namioty, to odpowiadali, że oczywiście Tentorium.pl. I tak do mnie dotarli. A że dobrze mi się współpraca z ekipą Wikingów układała, to zaprocentowało. I z jednego zlecenia zrodziło się dziesięć kolejnych - opowiedział Michał Siedlecki w rozmowie z Natalią Hluzow z Film.org.pl.

Tymi kolejnymi zleceniami były m.in. filmy "Wiking" Roberta Eggersa i "Napoleon" Ridleya Scotta, a także seriale "Wedensday", "Wiedźmin", "Ród smoka" czy właśnie wspomniany "Rycerz Siedmiu Królestw".

PRZECZYTAJ TEŻ: Plan "Rycerza Siedmiu Królestw" omal nie spłonął. Twórca zdradził nam zakulisowe szczegóły

To serial Netflixa czy HBO?
Pytanie 1 z 14
Ten kadr pochodzi z serialu...
Ten kadr pochodzi z serialu...