Spis treści
Emisja 1925. odcinka serialu "M jak miłość" w TVP2
Zrozpaczony Zduński wciąż odmawia powrotu w rodzinne strony i nie ma najmniejszej ochoty na kontakt z najbliższymi. Rozwój wypadków będzie budził coraz większy niepokój u Piotrka. Brat bliźniak słusznie zacznie podejrzewać, że wdowiec znajduje się w stanie, który zagraża jego własnemu bezpieczeństwu. Mroczne wizje rodziny niestety zaczną powoli stawać się faktem.
Dramatyczne chwile nad grobem Franki w "M jak miłość"
Mężczyzna uda się na miejsce spoczynku swojej tragicznie zmarłej ukochanej. Zapalając znicz na mogile Franki (Dominika Kachlik), bohater po raz kolejny zmierzy się z gigantycznym bólem po ogromnej stracie. Wdowiec całkowicie zamknął się w sobie, ignorując wszelkie próby wsparcia ze strony przyjaciół. Stojąc w ciszy nad grobowcem, nagle w jego głowie zabrzmią wspomnienia, działając jak bolesny zapalnik.
„Jesteś najważniejszym mężczyzną w moim życiu” - Paweł usłyszy głos Franki.
Ryzykowna jazda Zduńskiego z "M jak miłość" i tragiczny finał
Ostatnie zdania wypowiedziane przez zmarłą żonę wywołają w mężczyźnie potężny atak furii. Bohater wsiądzie do swojego auta i ruszy opustoszałą trasą, wciskając pedał gazu do samej podłogi. Jego zdesperowany wyraz twarzy nie pozostawi złudzeń – kwestia ewentualnego rozbicia pojazdu będzie mu w tamtym momencie zupełnie obojętna. Wkrótce potem dojdzie do dramatycznej eskalacji. W 1925. epizodzie hitu Dwójki Paweł posunie się do ostatecznego kroku. Choć podczas telefonicznej rozmowy z bratem zadeklaruje rychły powrót, ostatecznie połknie silne medykamenty, popije je mocnym alkoholem i bezwładnie osunie się na posadzkę.