Jazda na jednym kole w Zielonej Górze. Nagranie z monitoringu było kluczowe
Wszystko zaczęło się w niedzielę, 24 maja 2026 roku, gdy operatorzy miejskiego monitoringu w Zielonej Górze zauważyli niebezpieczne zachowanie motocyklisty. Mężczyzna, jadąc jedną z ulic miasta, celowo poderwał przednie koło swojego pojazdu, kontynuując jazdę na jednym kole. Policjanci przypominają, że takie manewry są surowo zabronione przez znowelizowane przepisy prawa o ruchu drogowym i traktowane jako stwarzanie zagrożenia. Na podstawie nagrania funkcjonariusze ustalili tożsamość kierowcy, do którego dotarli w środę 27 maja, zatrzymując mu prawo jazdy i kierując wniosek o ukaranie do sądu po tym, jak odmówił przyjęcia mandatu.
Stracił prawo jazdy i pędził 116 km/h. Pirat drogowy z Zielonej Góry z mandatem na 4000 zł
Wydawałoby się, że zatrzymanie prawa jazdy powinno skłonić kierowcę do refleksji, jednak stało się zupełnie inaczej. Zaledwie kilka godzin po wizycie policjantów, w środę 27 maja, ten sam mężczyzna został zatrzymany przez kolejny patrol zielonogórskiej drogówki. Tym razem powodem kontroli było rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym aż o 66 km/h. W tej sytuacji motocyklista nie dyskutował z funkcjonariuszami i przyjął nałożony na niego mandat w wysokości 4000 złotych oraz 14 punktów karnych.
Źródło: Policja.pl