Pirat drogowy z Zielonej Góry. Stracił prawo jazdy i chwilę później dostał 4000 zł mandatu

2026-05-28 18:04

Nieodpowiedzialny motocyklista z Zielonej Góry w ciągu zaledwie kilku godzin stracił prawo jazdy i otrzymał mandat na 4000 złotych. Wszystko zaczęło się 24 maja 2026 roku od brawurowej jazdy na jednym kole, którą zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Finałem tej historii było zatrzymanie go za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym aż o 66 km/h.

Policja

i

Autor: Małopolska Policja/ Materiały prasowe

Jazda na jednym kole w Zielonej Górze. Nagranie z monitoringu było kluczowe

Wszystko zaczęło się w niedzielę, 24 maja 2026 roku, gdy operatorzy miejskiego monitoringu w Zielonej Górze zauważyli niebezpieczne zachowanie motocyklisty. Mężczyzna, jadąc jedną z ulic miasta, celowo poderwał przednie koło swojego pojazdu, kontynuując jazdę na jednym kole. Policjanci przypominają, że takie manewry są surowo zabronione przez znowelizowane przepisy prawa o ruchu drogowym i traktowane jako stwarzanie zagrożenia. Na podstawie nagrania funkcjonariusze ustalili tożsamość kierowcy, do którego dotarli w środę 27 maja, zatrzymując mu prawo jazdy i kierując wniosek o ukaranie do sądu po tym, jak odmówił przyjęcia mandatu.

Stracił prawo jazdy i pędził 116 km/h. Pirat drogowy z Zielonej Góry z mandatem na 4000 zł

Wydawałoby się, że zatrzymanie prawa jazdy powinno skłonić kierowcę do refleksji, jednak stało się zupełnie inaczej. Zaledwie kilka godzin po wizycie policjantów, w środę 27 maja, ten sam mężczyzna został zatrzymany przez kolejny patrol zielonogórskiej drogówki. Tym razem powodem kontroli było rażące przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym aż o 66 km/h. W tej sytuacji motocyklista nie dyskutował z funkcjonariuszami i przyjął nałożony na niego mandat w wysokości 4000 złotych oraz 14 punktów karnych.

Źródło: Policja.pl