Serial 1670 to dziś już prawdziwy fenomen popkulturowy. Pierwszy sezon polskiej produkcji na platformie Netflix miał swoją premierę w grudniu 2023 roku i z miejsca stał się prawdziwym hitem. Polki i Polacy docenili humor zespołu i pewne uniwersalne, życiowe prawdy, które przekazują scenarzyści pokazując nam równocześnie, że te pozostaję niezmienne w naszym kraju pomimo upływu stuleci. Co ciekawe, serial z przygodami Jana Pawła Adamczewskiego, w którego brawurowo wciela się Bartłomiej Topa, cieszył się sporym zainteresowaniem nie tylko wśród polskich, ale także zagranicznych widzów, m.in. w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych.
Na drugi sezon 1670 przyszło nam czekać niecałe dwa lata. Nowe odcinki zadebiutowały na Netflixie wczesną jesienią 2025 roku i po raz kolejny cieszyły się one bardzo dużym zainteresowaniem, zebrały także ciepłe recenzje krytyków.
Jeszcze mniej czasu upłynęło do premiery sezonu trzeciego. Wszystkie osiem odcinków kolejnej odsłony produkcji trafiło na platformę w środę 5 sierpnia, a Polki i Polacy błyskawicznie ruszyli przed małe ekrany, aby sprawdzić, co tym razem wydarzyło się u lubianych bohaterów. Poniżej sprawdź naszą recenzję nowych odcinków 1670.
Polecany artykuł:
Muzyczne nawiązania w trzecim sezonie "1670"!
Osoby, które mają już za sobą seans choćby kilku pierwszy odcinków nowego 1670 z pewnością zwróciły uwagę na pewne muzyczne wątki, które się w nich pojawiają. Uwaga, delikatne spoilery!
Już oglądając trzeci odcinek serialu w jednej ze scen z księdzem Jakubem w roli głównej w tle słychać zaskakującą wersję najbardziej znanego kawałka punk rockowej formacji Wheatus. Mowa oczywiście o słynnym Teenage Dirtbag! Jeszcze w tym samy odcinku z ust jednej z postaci padają słowa, które stanowią wyraźne odniesienie do jednego z przebojów grupy Hey - szczegółów nie zdradzimy i zachęcamy do uważnego seansu! To jednak nie koniec muzycznych niespodzianek w serialu!
Już w kolejnym epizodzie, w jednej ze scen, która ma związek z lotem na Księżyc, pojawia się równie interesująca, co w przypadku Teenage Dirtbag, wersja przeboju Aerosmith. Mowa tu o słynnym I Don't Want to Miss a Thing, który amerykańska formacja nagrała na potrzeby filmu Armageddon z 1998 roku!
