Spis treści
"Znieczulenie" to dość nieoczekiwany hit Netflixa. Serial medyczny z Leszkiem Lichotą ("Znachor", "Wataha") wpadł do serwisu bez jakiejś większej promocji, ale ta - jak widać - wcale nie była mu potrzebna, gdyż jak prawi stare powiedzenie: "jakość sama się obroni".
Serial nakreśla nam losy doktora Łazarza, wybitnego neurochirurga, który podejmuje się ryzykownej operacji. Gdy ta kończy się niepowodzeniem i śmiercią pacjenta, nasz protagonista traci pracę, a jego reputacja oraz przyszłość w zawodzie stają pod znakiem zapytania. Szybko jednak znajduje nowe zatrudnienie, gdyż zrządzeniem losu ląduje w odpowiednim miejscu w odpowiedniej chwili. Na prowincji dochodzi bowiem do katastrofy kolejowej, gdy pociąg pasażerski zderza się z towarowym, a Łazarz w te pędy rusza na ratunek. Jego umiejętności i zimna krew zapewniają mu pracę w lokalnym szpitalu, lecz demony przeszłości nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Leszek Lichota króluje w Netflixie. Wielki sukces "Znieczulenia"
"Znieczulenie" nie jest jednym z tych przypadków, gdy popularność wcale nie idzie w parze z jakością (co w przypadku produkcji Netflixa często się zdarza). Serial nie tylko przyciągnął olbrzymią publikę, ale zbiera też naprawdę dobre opinie.
Nie mam wątpliwości, że "Znieczulenie" zaskarbi sobie sympatię widzów i to również poza granicami naszego kraju, gdyż serial nie tylko reprezentuje bardzo modny gatunek, ale też po prostu przyjemnie się go ogląda. Nie wnosi wprawdzie do tego gatunku absolutnie nic nowego, ale nie musi - to rozrywka w najczystszej formie, która bawi (wielokrotnie śmiałam się w głos), wzrusza i angażuje aż miło. Dialogi są zaskakująco naturalne, bohaterowie ludzcy, a ich (prawie wszystkie) relacje przekonujące. Dostrzegam tu potencjał na duży hit i liczę, że Netflix czym prędzej weźmie się za kręcenie kolejnych odcinków - pisałam w swojej recenzji.
Co obejrzeć po "Znieczuleniu"? Oto seriale o lekarzach warte uwagi
Na obecną chwilę nie wiemy, czy Netflix w istocie zdecyduje się na kontynuowanie przygód doktora Łazarza, liczę jednak, że zamówienie drugiego sezonu jest wyłącznie formalnością. A żeby umilić wam czas oczekiwania, podrzucam tytuły innych seriali o lekarzach, które mogą przypaść wam do gustu:
- "The Pitt" (do obejrzenia w HBO Max) - wielki międzynarodowy hit zgarniający szereg nagród i doceniany za nietuzinkową fabułę, doskonałą narrację oraz świetne aktorstwo.
- "Będzie bolało" (do obejrzenia w Canal+) - brytyjski serial o pracowniku oddziału ginekologiczno-położniczego, który polecam wyłącznie entuzjastom bardziej naturalistycznych i "cięższych" w odbiorze produkcji.
- "The Knick" (do obejrzenia w HBO Max) - doceniony przez krytyków serial o perypetiach lekarzy ze szpitala Knickerbocker z akcją osadzoną na początku XX wieku.
- "Doktor House" (do obejrzenia w Netflixie, Prime Video i SkyShowtime) - klasyka seriali medycznych z wybitną rolą Hugh Lauriego. Jeśli jeszcze nie widzieliście, czas najwyższy to nadrobić.
- "The Good Doctor" (do obejrzenia w Netflixie) - amerykańska wersja południowokoreańskiego serialu o tym samym tytule, który nakreśla nam losy młodego lekarza zmagającego się ze spektrum autyzmu.
CZYTAJ TEŻ: Co oglądać w długie jesienne wieczory? Oto 16 seriali idealnych na tę okazję