Dramatyczny poród w "M jak miłość". Jakub Karski ruszy na ratunek Kasi

2026-02-23 11:43

W 1915. odcinku "M jak miłość" dojdzie do kulminacji stresujących wydarzeń w życiu Kasi. Spotkanie z kobietą znającą jej mroczny sekret oraz tragiczne wieści o narzeczonym wywołają przedwczesną akcję porodową. W krytycznym momencie na drodze pojawi się nieświadomy niczego biologiczny ojciec dziecka. Czy wspólna podróż do szpitala ujawni prawdę?

Emisja 1915. odcinka "M jak miłość"

Kluczowe sceny związane z narodzinami dziecka Kasi widzowie zobaczą w poniedziałek, 9 marca 2026 roku, o godzinie 20:55 na antenie TVP2. Choć lekarka urodzi córkę Jakuba Karskiego, mężczyzna nadal nie będzie świadomy swojego ojcostwa. Wiedzę na ten temat posiada jedynie Anka Sokołowska, laborantka, która sfałszowała wyniki testów DNA. Dzięki jej działaniom wszyscy są przekonani, że biologicznym ojcem jest Mariusz.

Spłata długów i wymuszone oświadczyny

Tuż przed rozwiązaniem Kasia uda się do kliniki, aby uregulować swoje zobowiązania finansowe wobec doktora Wilczyńskiego. Pieniądze te posłużyły jej wcześniej do opłacenia milczenia szantażystki. Podczas wizyty Aneta dostrzeże na dłoni przyjaciółki pierścionek zaręczynowy. Reakcja przyszłej matki będzie jednak daleka od euforii, gdyż Mariusz praktycznie zmusił ją do zgody na ślub, nie pozostawiając jej wyboru.

Nie przegap: M jak miłość, odcinek 1913: Mariusz jest zazdrosny o Kasię, dlatego postanawia działać. Prosi ukochaną o rękę!

Konfrontacja z szantażystką przed kliniką

Po wyjściu z budynku Kasia ponownie natknie się na Ankę. Tym razem Sokołowska nie zażąda kolejnej transzy pieniędzy, twierdząc, że jej sytuacja materialna uległa poprawie. Jednocześnie zaznaczy, że nie zamierza zwracać wyłudzonych wcześniej kwot. Rozmowa przebiegnie w bardzo nerwowej atmosferze. Laborantka z satysfakcją przypomni lekarce o kłamstwie, w które zabrnęła, by ukryć prawdę przed Jakubem Karskim. Silny stres wywołany tym spotkaniem negatywnie wpłynie na samopoczucie ciężarnej.

Wypadek narzeczonego i akcja porodowa

Stan Kasi pogorszy się drastycznie w drodze powrotnej do domu. Prowadząc samochód, odbierze telefon od Mariusza, który poinformuje ją, że miał wypadek i jest transportowany karetką na operację ręki. Pod wpływem skrajnych emocji kobieta zacznie rodzić i będzie zmuszona zatrzymać auto na poboczu. Przez zrządzenie losu zauważy ją przejeżdżający w pobliżu Jakub. To właśnie on zabierze ją do szpitala i będzie czuwał przy niej aż do samego porodu, nie wiedząc, że na świat przychodzi jego własne dziecko.

Rafał Mroczek o dramatycznych zmianach w "M jak miłość". Co dalej z Pawłem Zduńskim?