Podpalenie w Piszu. Sprawcą okazał się 15-latek wynajęty za 1500 złotych

2026-06-10 14:05

Policjanci z Pisza rozwiązali sprawę podpalenia samochodu, do którego doszło w kwietniu 2026 roku. Okazało się, że za zleceniem stał 46-latek, a wykonawcą był wynajęty za 1500 złotych 15-latek. W ręce kryminalnych wpadły łącznie trzy osoby, które usłyszały już zarzuty w tej sprawie.

policja drogi

i

Autor: Monika Półbratek

Podpalenie w Piszu. Straty sięgają 100 tys. złotych

Do bulwersującego zdarzenia doszło w kwietniu tego roku na terenie Pisza. Pod osłoną nocy sprawca podpalił zaparkowany samochód marki Toyota Corolla, od którego zajął się również stojący obok Peugeot Partner. Właściciel pojazdów oszacował poniesione straty na łączną kwotę blisko 100 tysięcy złotych. Sprawą natychmiast zajęli się piscy policjanci, którzy rozpoczęli dochodzenie w celu ustalenia tożsamości podpalacza i motywów jego działania.

Nagrania z monitoringu kluczem do schwytania 15-letniego podpalacza

Przełomem w sprawie okazała się analiza nagrań z kamer monitoringu, zarówno miejskiego, jak i prywatnego. Funkcjonariusze na zapisach wideo zauważyli młodego mężczyznę, który na miejsce zdarzenia przyjechał hulajnogą. Ustalenie jego tożsamości było tylko kwestią czasu, a śledczy szybko dotarli do 15-letniego mieszkańca gminy Pisz, który przyjął zlecenie za 1500 złotych. Nastolatek otrzymał od zleceniodawców kanister z benzyną i instrukcje, by wybić szybę w Toyocie, jednak po nieudanych próbach po prostu oblał pojazd i go podpalił.

Zemsta motywem zlecenia. 46-latek chciał zaszkodzić znajomemu

Dalsze czynności operacyjne doprowadziły policjantów do dwóch dorosłych mieszkańców Pisza w wieku 46 i 40 lat. Jak ustalili śledczy, to 46-latek był pomysłodawcą całego procederu, a jego motywem był osobisty zatarg z właścicielem spalonej Toyoty. Zadanie znalezienia wykonawcy powierzył swojemu 40-letniemu koledze, który bez skrupułów wykorzystał do przestępstwa znanego mu nastolatka. W ten sposób zorganizowana grupa doprowadziła do zniszczenia mienia o znacznej wartości.

Zarzuty za podpalenie i narkotyki. Sprawcom grozi do 10 lat więzienia

Starszy ze sprawców, 46-letni zleceniodawca, usłyszał zarzut podżegania do zniszczenia mienia, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jego 40-letni wspólnik odpowie nie tylko za wykorzystanie nieletniego do popełnienia przestępstwa, ale także za posiadanie znacznej ilości narkotyków. W jego mieszkaniu policjanci znaleźli marihuanę i amfetaminę, co może skutkować karą nawet do 10 lat więzienia. Decyzją sądu obaj dorośli zostali objęci dozorem policyjnym oraz zakazem opuszczania kraju, a losem 15-latka zajmie się teraz sąd rodzinny i nieletnich.

Źródło: Policja.pl