Spis treści
"Ród smoka" rozkręcał się przez dwa sezony, ale wygląda na to, że w trzecim sezonie wreszcie rozkręci się na dobre. Już w pierwszym odcinku zobaczymy słynną i szumnie zapowiadaną bitwę w Gardzieli, a poza nią czeka nas jeszcze jedna duża sekwencja akcji i "dwie i pół" mniejszych - tak przynajmniej obiecuje twórca serialu, Ryan Condal.
Bitwa w Gardzieli zainauguruje 3. sezon "Rodu smoka"
Gardziel to cieśnina morska łącząca Zatokę Czarnego Nurtu z Wąskim Morzem, oraz oddzielająca Smoczą Skałę (rodową siedzibę rodu Targaryenów, podczas Tańca Smoków zajmowaną przez stronnictwo Czarnych) i Driftmark (wyspę, na której znajduje się siedziba rodu Velaryonów) od Królewskiej Przystani. To właśnie tam w "Ogniu i krwi" George'a R. R. Martina doszło do słynnej bitwy, w której życie stracił jeden z kluczowych bohaterów, a stronnictwo Czarnych odniosło zwycięstwo okupione straszliwym kosztem. "Jeśli tak wygląda zwycięstwo, to nigdy więcej nie chcę zwyciężać" - skwitował w książce lord Corlys Velaryon (Steve Toussaint).
Triarchia, jako sojusznik Zielonych, zaatakowała flotę Velaryonów, a Rhaenyra Targaryen (Emma D'Arcy) posłała do bitwy kilka smoków. Sekwencja bitwy, którą zobaczymy już w pierwszym odcinku trzeciego sezonu "Rodu smoka" ma być iście epicka i spektakularna.
Opisano ją jako jedną z najbrutalniejszych bitew morskich w historii. Choć jako aktor czujesz, że to epicka historia, w tej chwili bohaterowie odczuwają jej spustoszenie i katastrofę. Naprawdę to czuć. Dla nich to był czysty chaos. A na planie był to chaos kontrolowany - powiedział Abubakar Salim, serialowy Alyn z Hull, w rozmowie z dziennikarzem Entertainment Weekly.
i
"Najbardziej szalony odcinek w historii seriali"
Zdjęcia kręcono zarówno na "suchym" jak i "mokrym planie", a tego drugiego doglądał Kevin de la Noy, który przed laty pracował przy "Titanicu" Jamesa Camerona. Sekwencje na morzu kręcono w gigantycznym zbiorniku, do którego wpompowywano około 1000 litrów wody na minutę. Ryan Condal, showrunner "Rodu smoka", opisał start trzeciego sezonu jako "najbardziej szalony odcinek w historii seriali" (przynajmniej pod względem realizacyjnym).
Próba opowiedzenia tej historii bez Gardzieli byłaby jak próba nakręcenia "Władcy Pierścieni" bez Bitwy o Helmowy Jar. Jeśli mieliśmy to zrobić, musieliśmy zrobić to porządnie. A to oznaczało smoki, statki i wiele frontów walk - przyznał [za: EW].
Szkoda, że pan Condal nie podchodzi z takim sentymentem i namaszczeniem do wszystkich elementów fabuły książek George'a R. R. Martina, ale na tym etapie czas już pogodzić się z faktem, że "Rodowi smoka" bliżej do fanfiction niż adaptacji.
"Ród smoka" - 3. sezon ma być krwawą jatką. "To wojna totalna"
Entuzjazmem napawają zapewnienia obsady, że w trzecim sezonie "Rodu smoka" pozbędziemy się najbardziej drażniącego problemu - nudy. Nowa seria, która ruszy już pod koniec czerwca, ma rozkręcać się bardzo szybko i przedstawiać "wojnę totalną".
Tym razem serial rusza z prędkością 100 km/h. W końcu oglądamy wojnę, która narastała przez dwa sezony… Jestem pod ogromnym wrażeniem Ryana i ekipy, ponieważ trzeba mieć naprawdę silne nerwy, by zainscenizować konflikt, który do tej pory był głównie interpersonalny i wewnątrzrodzinny, a następnie za jednym zamachem w końcu pozwolić, by ten konflikt rozgorzał na całe królestwo. Myślę, że to bardzo wyrafinowany zabieg fabularny - skwitowała Emma D'Arcy, serialowa Rhaenyra [za: EW].
Trzeci sezon "Rodu smoka" liczy łącznie osiem odcinków (tym razem była to z góry zaplanowana liczba) i ruszy już 22 czerwca w HBO Max.
PRZECZYTAJ TEŻ: Gwiazda "Off Campus" odpowiada na krytykę widzów. Poszło o jej wiek
