Areszt dla lidera grupy od fałszywych alarmów bombowych
Intensywne działania policji i prokuratury przyniosły pierwsze rezultaty w sprawie fali fałszywych alarmów, które w ostatnim czasie paraliżowały pracę wielu instytucji. W dniu 21 maja 2026 roku zatrzymano pierwszego mężczyznę, który usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Według śledczych był on odpowiedzialny za bezpośrednie wywoływanie fałszywych alarmów. Zaledwie trzy dni później, 24 maja 2026 roku, w ręce funkcjonariuszy wpadł kolejny mężczyzna, któremu prokurator przedstawił zarzut kierowania całą grupą. Sąd, na wniosek prokuratury, zdecydował o zastosowaniu wobec obu podejrzanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Jak działała grupa? Kaskadowe alarmy paraliżowały służby
Grupa przestępcza działała w sposób wyjątkowo zorganizowany, a jej celem było wywołanie jak największego chaosu. Przestępcy stosowali metodę tak zwanej kaskady, polegającą na jednoczesnym zgłaszaniu nieistniejących zagrożeń do kilkudziesięciu różnych podmiotów publicznych i prywatnych. Informacje dotyczyły między innymi podłożonych ładunków wybuchowych oraz bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia dzieci. Każde takie zgłoszenie było traktowane przez służby priorytetowo, co wiązało się z natychmiastową i kosztowną reakcją. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa jest również powiązana ze zdarzeniami z maja 2026 roku, które wzbudziły szerokie zainteresowanie opinii publicznej.
Specjalna grupa policji rozpracowała cyberprzestępców
Do ujęcia sprawców doprowadziła skomplikowana i wielotorowa praca operacyjna. Komendant Główny Policji powołał specjalną grupę zadaniową, w skład której weszli najlepsi specjaliści z elity polskiej policji. Byli to eksperci z Biura Kryminalnego KGP, Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) oraz Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP). Kluczowe okazało się połączenie sił funkcjonariuszy od cyberprzestępczości i pionu kryminalnego. Analitycy musieli przeanalizować ogromne ilości danych cyfrowych i zabezpieczyć sprzęt elektroniczny, a szybka wymiana informacji między jednostkami i współpraca międzynarodowa pozwoliły wytypować, a następnie zatrzymać podejrzanych.
Sprawa jest rozwojowa, możliwe kolejne zatrzymania
Kluczowa w sprawie okazała się doskonała współpraca policjantów CBZC z Prokuraturą Okręgową Warszawa-Praga w Warszawie. Szybkie decyzje procesowe prokuratorów umożliwiły funkcjonariuszom skuteczne działanie i doprowadzenie do aresztowań. Choć zatrzymano już domniemanego lidera i członka grupy, śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że niewykluczone są kolejne zatrzymania osób powiązanych z przestępczym procederem. Za udział i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą grożą surowe konsekwencje prawne.
Źródło: Policja.pl