Fałszywy naczelnik drogówki wyłudził oszczędności od 74-latki z Lublina
Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorek, 26 maja, kiedy do 74-letniej mieszkanki Lublina zadzwonił mężczyzna. Rozmówca przedstawił się jako naczelnik lubelskiej policji drogowej i przekazał wstrząsającą informację o rzekomym śmiertelnym wypadku spowodowanym przez jej syna. Oszust wywierał presję, tłumacząc, że tylko natychmiastowa wpłata kaucji uchroni członka rodziny przed aresztem, a kobieta przez cały czas trwania rozmowy nie mogła odłożyć słuchawki. Niestety, lublinianka uwierzyła w historię i po około godzinie przekazała gotówkę podstawionemu "policyjnemu kurierowi", tracąc w ten sposób dorobek swojego życia.
Oszustwo "na legendę" coraz częstsze. Policja apeluje o czujność
Przestępcy działający metodą "na legendę" stają się coraz bardziej zuchwali i przekonujący, często wykorzystując prawdziwe dane personalne policjantów znalezione w internecie, aby uwiarygodnić swoją historię. Działają w zorganizowanych grupach, bazując na silnych emocjach, strachu o bliskich i presji czasu, by uniemożliwić ofierze logiczne myślenie. Scenariusz z wypadkiem drogowym jest jednym z najczęściej stosowanych, ponieważ odwołuje się do naturalnej chęci niesienia pomocy rodzinie. Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie po raz kolejny przypomina, że prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, wpłatę kaucji ani udział w tajnych akcjach polegających na przekazywaniu gotówki.
Źródło: Policja.pl