Spis treści
Dramat Białego w Kosowie to nie wszystko. Fani "Pierwszej miłości" będą w szoku
Nie tak dawno fani drżeli o los Kamila, który przebywał na misji w Kosowie, gdzie doszło do makabrycznego wypadku. Samochód wojskowy najechał na ładunek wybuchowy i doszło do detonacji, a mężczyzna odniósł poważne obrażenia. Rozmawiając przez telefon z Angeliką, w którą wciela się Patrycja Franczak, w desperacji zdążył wyznać jej miłość i przeprosić za wszystko, brzmiało to jak pożegnanie z ukochaną kobietą. Wtedy połączenie zostało przerwane, a zrozpaczona Angelika nie miała pojęcia, czy mężczyzna żyje. Ze względu na fakt, że nie była z nim w formalnym związku, nie mogła uzyskać oficjalnych informacji od wojska. Koniec końców wyszło jednak na jaw, że mężczyzna wyszedł z tego z życiem, wrócił do kraju i wpadł w objęcia Angeliki.
Powrót Kamila z misji to nie koniec kłopotów. Sielanka nie potrwa długo
Wielu widzów myślało, że po koszmarze wojny w Kosowie, Biały nareszcie odetchnie i zacznie spokojnie żyć. Przyjazd do kraju miał stanowić nowe otwarcie w jego burzliwej relacji z Angeliką i odcięcie się od wojennej rzeczywistości. Niestety, ujęcie wrzucone do sieci przez Igora Paszczyka, uchwycone w trakcie nagrywania kolejnych odcinków "Pierwszej miłości", zwiastuje ogromne kłopoty dla jego postaci. Aktor ma plamy krwi na twarzy, a dołączony komentarz "Kolejne tarapaty" jednoznacznie wskazuje, że nie będzie nudno.
Zakrwawiony bohater w opałach. Co czeka Białego?
Na obecnym etapie twórcy serialu trzymają w tajemnicy okoliczności pobicia lub wypadku Kamila i powód, dla którego ma on tak liczne rany na twarzy. Z pewnością jednak przed bohaterem staną nowe, trudne wyzwania. Poważne obrażenia wskazują, że znów wplącze się w groźną aferę. Czy mężczyzna po raz kolejny otrze się o śmierć? Zapowiada się na to, że ocalony z kosowskiej pułapki Biały znowu znajdzie się w centrum niebezpiecznych wydarzeń.