Adrian ze "ŚOPW" zaskoczył nagraniem. Zaoferował, że odda wszystkie pieniądze ze zbiórki. Postawił jeden warunek

Uczestnik trzeciej edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", Adrian Szymaniak od kilku miesięcy zmaga się z glejakiem mózgu IV stopnia. Bohater show przeszedł już dwie operacje, a dalsze leczenie jest bardzo kosztowne. Z tego powodu zdecydował się na założenie zbiórki, a fani pospieszyli z wpłatami. Teraz na profilu Adriana w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym mówi, iż jest gotowy zwrócić wszystkie zebrane pieniądze.

Adrian ze ŚOPW zaskoczył nagraniem. Zaoferował, że odda wszystkie pieniądze ze zbiórki. Postawił jeden warunek
Autor: Adrian Szymaniak/ Instagram

Adrian Szymaniak zyskał popularność dzięki programowi "Ślub od pierwszego wejrzenia", w którym poślubił Anitę Szydłowską. Od 2018 roku para tworzy szczęśliwą rodzinę i wychowuje dwójkę dzieci. W grudniu tego roku Adrian i Anita mają wyprawić ślub "z prawdziwego zdarzenia". Jednak ich rodzinną sielankę zaburzyła dramatyczna diagnoza - glejak mózgu IV stopnia. Adrian przeszedł poważną operację, jednak w momencie, kiedy miał poddać się kolejnemu etapowi leczenia, wykryto kolejną zmianę i uczestnik "ŚOPW" ponownie trafił na stół operacyjny. Choć operacja przebiegła pomyślnie i Adrian czuje się lepiej, to dalsze leczenie jest niezwykle kosztowne. Jak przekazała w "Dzień Dobry TVN" żona Adriana, Anita, aby rozpocząć terapię, potrzebne jest 240 tys. zł, a potem co miesiąc aż 120 tys. zł. Niestety, para nie jest w stanie samodzielnie pokryć kosztów leczenia, dlatego zdecydowali się na założenie zbiórki.

Zobacz także: Żona chorego Adriana ze "ŚOPW" zaapelowała o pomoc. Na koncie zbiórki w dobę zebrano ponad milion!

Mellina_Woydyłło TT_choroby

Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" odpowiada hejterom

Adrian Szymaniak jest w stałym kontakcie ze swoimi fanami, którzy podobnie, jak jego rodzina, bardzo mocno wspierają go w walce z chorobą. Z każdym dniem, kwota na koncie zbiórki zorganizowanej przez Adriana i Anitę rośnie. W zaledwie dobę udało się zebrać ponad milion złotych, a obecnie na koncie jest już niemal 2 miliony złotych, z potrzebnych 3 milionów. Niestety, nie wszyscy wspierają Adriana w jego walce. Pojawiło się również wiele nieprzychylnych komentarzy. Dla tych wszystkich osób uczestnik "ŚOPW" umieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym ogłasza, że jest gotów zwrócić wszystkie środki zebrane w ramach zbiórki. Postawił jednak pewien warunek.

Pojawia się wiele komentarzy, od wielu osób, które nic nie wnoszą, a tylko krytykują, oceniają i mają najwięcej do powiedzenia. W związku z tym mam dla was ofertę nie do odrzucenia. Oddam ci wszystkie pieniądze ze zbiórki, dorzucę coś jeszcze od siebie, a w gratisie nawet moje konto na Instagramie. Może jednak odnajdziesz w tym trochę miłości i będziesz komuś pomagał i pokochasz sam siebie. Ale warunek jest jeden - zabierasz wszystko, łącznie z moją chorobą. A ja z czystą kartą i stanem zdrowia sprzed połowy lipca poradzę sobie zupełnie dobrze... od nowa - powiedział Adrian.