W USA chcą utrzymać ebolę poza krajem. Otwierają ośrodek kwarantanny w Kenii

2026-05-29 8:03

Stany Zjednoczone otwierają nowy ośrodek kwarantanny w Kenii, aby chronić swoich obywateli przed wirusem ebola. Placówka w Nanyuki ma przyjmować Amerykanów narażonych na zakażenie, ale bez objawów. To część strategii mającej na celu utrzymanie przypadków eboli poza USA.

Czechy przyjmą lekarza z podejrzeniem Eboli. WHO ostrzega przed nowym ogniskiem
Autor: Pexels.com zdj. ilustracyjne

Stany Zjednoczone podjęły decyzję o otwarciu nowego ośrodka kwarantanny w Kenii, w bazie lotniczej w Nanyuki. Placówka ta ma być gotowa do działania już w piątek i jest przeznaczona dla obywateli USA, którzy mogli mieć kontakt z wirusem ebola, ale nie wykazują jeszcze objawów choroby. Administracja prezydenta Donalda Trumpa dąży do tego, aby przypadki eboli nie były wprowadzane na teren Stanów Zjednoczonych.

Co się stanie z osobami z objawami?

"Jeśli obywatele USA zaczną mieć objawy wskazujące na ebolę, nie będą sprowadzani do kraju, lecz zamiast tego zostaną wysłani do państwa trzeciego" - poinformował w czwartek Biały Dom.

Taka decyzja ma na celu szybsze zapewnienie opieki medycznej oraz ochronę mieszkańców USA przed potencjalnym zagrożeniem. Przedstawiciele Białego Domu podkreślają, że jest to działanie wynikające z troski o bezpieczeństwo, a nie z powodów politycznych.

Jakie są możliwości ośrodka?

Ośrodek w Kenii, którego otwarcie zostało zaakceptowane przez władze tego kraju, początkowo będzie mógł przyjąć 50 osób. Plany zakładają jednak jego dalszą rozbudowę. Opiekę nad pacjentami będą sprawować pracownicy amerykańskiej służby zdrowia. Zainteresowanie dostępem do tego ośrodka wyraził także rząd Wielkiej Brytanii.

Działania USA w walce z ebolą

W czwartek odbyły się rozmowy pomiędzy sekretarzem stanu Marco Rubio a prezydentem Kenii Williamem Ruto dotyczące epidemii eboli. Departament Stanu Stanów Zjednoczonych ogłosił, że zamierza przeznaczyć 13,5 miliona dolarów na wsparcie Kenii w przygotowaniach do walki z ebolą. Rubio wcześniej podkreślał, że USA nie pozwolą na to, aby przypadki eboli dotarły do kraju.

Sytuacja w Demokratycznej Republice Konga

W Demokratycznej Republice Konga od kilkunastu dni trwa nowa epidemia gorączki krwotocznej związanej z wirusem ebola. Światowa Organizacja Zdrowia uznała tę sytuację za międzynarodowe zagrożenie zdrowia publicznego. Śmiertelność obecnego wariantu wirusa wynosi około 50 procent. Do tej pory zarejestrowano ponad 900 podejrzanych przypadków, z czego 220 osób zmarło w wyniku zakażenia.

Jak rozprzestrzenia się wirus ebola?

Wirus ebola jest wysoce zakaźny i rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią oraz wydzielinami osób zakażonych. Obecnie nie istnieje szczepionka ani skuteczna metoda leczenia dla tego wariantu wirusa, co czyni działania prewencyjne i gotowość na ewentualne przypadki zachorowań niezwykle istotnymi.

Źródło PAP.

LUDZIE BĘDĄ ŻYĆ POD NAMIOTEM?!