Rada Pokoju Donalda Trumpa budzi kontrowersje. Polska wciąż czeka na stanowisko rządu

2026-01-21 18:27

Były szef MSZ Jacek Czaputowicz uważa, że prezydent Karol Nawrocki powinien uczestniczyć w czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju, jeśli rząd nie zajmie jednoznacznie negatywnego stanowiska. Spotkanie w ramach inicjatywy Donalda Trumpa odbędzie się podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Karol Nawrocki - Davos

i

Autor: EPA/ PAP

Szef MSZ o stanowisku prezydenta Nawrockiego ws. Rady Pokoju

Jeśli rząd nie zajmie jednoznacznego stanowiska wobec amerykańskiej inicjatywy, prezydent Karol Nawrocki powinien wziąć udział w spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju – powiedział w środę w rozmowie z PAP były minister spraw zagranicznych prof. Jacek Czaputowicz. Czwartkowe spotkanie będzie częścią projektu stworzonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.

Czaputowicz ocenił, że kancelaria prezydenta postąpiła właściwie, zwracając się w tej sprawie o opinię do rządu, który odpowiada za prowadzenie polityki zagranicznej. Były szef MSZ wyraził jednak obawę, że stanowisko rządu może nie zostać szybko ujawnione. – Polska często unika jednoznacznych decyzji, obawiając się reakcji różnych środowisk krajowych i europejskich – dodał.

Rzecznik MSZ, Marcin Wewiór, poinformował, że resort przekazał odpowiedź na prośbę Kancelarii Prezydenta RP już we wtorek. Zgodnie z założeniami Rady Pokoju, członkowie będą wybierani przez Donalda Trumpa na trzyletnie kadencje, choć możliwe jest również stałe członkostwo za ponad 1 mld dolarów. Trump ma pełnić funkcję dożywotniego prezesa z szerokimi uprawnieniami.

Inicjatywa budzi kontrowersje w środowiskach dyplomatycznych, częściowo ze względu na potencjalne kolizje z pracami ONZ. Przedmiotem sporów jest także lista zaproszonych przywódców – w tym prezydent Rosji Władimir Putin oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu. Do udziału zaproszony został również prezydent Karol Nawrocki, o czym informował wcześniej szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

Polska polityka przychylna jest USA?

Czaputowicz podkreślił, że Polska prowadzi politykę proamerykańską, traktując USA jako głównego gwaranta bezpieczeństwa, co widać m.in. w kontekście Fortu Trump i wzmacniania obecności wojskowej w Polsce. Jednocześnie taka polityka bywa źle odbierana w UE i może być postrzegana jako odstępstwo od solidarności unijnej. – To może tłumaczyć, dlaczego rząd wstrzymuje się z decyzją o udziale w Radzie Pokoju – mówił były minister.

Były szef MSZ zaznaczył, że uczestnictwo Polski od początku może przynieść realny wpływ na kształt inicjatywy, choć nie wiąże się to od razu z zobowiązaniem do wpłaty miliarda dolarów. Dodał, że Rada Pokoju może stanowić platformę do stabilizacji Strefy Gazy, ale może mieć też globalne konsekwencje.

Czaputowicz przypomniał także, że Polska posiada doświadczenie dyplomatyczne na Bliskim Wschodzie – w 2019 r. zorganizowała konferencję bliskowschodnią w Warszawie, będącą częścią Procesu Warszawskiego, który przyczynił się do Porozumień Abrahamowych. Dobre relacje Polski z Izraelem i Palestyną oraz udział polskich żołnierzy w operacji UNIFIL w Libanie stanowią według niego istotny kapitał dyplomatyczny, który można wykorzystać w kontekście Rady Pokoju.

Liderzy na Światowym Forum Ekonomicznym. ZDJĘCIA: