Państwowe spółki importują węgiel, a polski zalega na zwałach. Poseł pyta o logikę działań

Państwowe koncerny energetyczne sprowadzają węgiel z zagranicy, podczas gdy polskie kopalnie zmagają się z rosnącymi zapasami niesprzedanego surowca. Poseł Grzegorz Matusiak w interpelacji do rządu domaga się wyjaśnień w sprawie tej niepokojącej sprzeczności. Chodzi o spójność polityki energetycznej państwa i przyszłość krajowego górnictwa.

Wielka hałda węgla na pierwszym planie, w tle wagony towarowe i infrastruktura kopalni. O problemie zwałów czytaj w Eska.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Poseł zwraca uwagę na paradoks, w którym państwowe spółki importują surowiec, gdy w tym samym czasie polskie kopalnie gromadzą go na zwałach.
  • W interpelacji padają kluczowe pytania o cenę importowanego węgla w porównaniu do krajowego oraz o skalę tego zjawiska w pierwszej połowie 2026 roku.
  • Ministerstwo Aktywów Państwowych musi odpowiedzieć, jakie działania podjęło, by zapewnić pierwszeństwo odbioru polskiego węgla przez państwowe koncerny.

Import w cieniu rosnących zwałów. Poseł Grzegorz Matusiak domaga się wyjaśnień

W swojej interpelacji poseł Grzegorz Matusiak zwraca uwagę na sytuację, która budzi zaniepokojenie w sektorze górniczym. Z jednej strony krajowe spółki wydobywcze, takie jak Polska Grupa Górnicza czy JSW, borykają się z rosnącymi kosztami i gromadzeniem zapasów węgla na zwałach przykopalnianych. Z drugiej strony, podmioty energetyczne i handlowe nadzorowane przez Skarb Państwa kontynuują import tego samego surowca z zagranicy.

Zdaniem posła, taka sytuacja świadczy o braku spójności w polityce państwa. Wskazuje on, że minister aktywów państwowych ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za koordynację działań państwowych spółek. Utrzymujący się import przy jednoczesnych problemach ze zbytem polskiego węgla wywołuje, jak czytamy w dokumencie, „uzasadnione niepokoje społeczne”, zwłaszcza wśród załóg kopalń.

Ile węgla sprowadzono i za jaką cenę? Kluczowe pytania o koszty i kraje pochodzenia

Poseł Matusiak domaga się od rządu konkretnych danych. Chce wiedzieć, jaki wolumen węgla kamiennego (zarówno energetycznego, jak i koksowego) został sprowadzony do Polski w pierwszej połowie 2026 roku przez spółki z udziałem Skarbu Państwa. Pyta również, które konkretnie firmy dokonywały importu i z jakich krajów pochodził surowiec.

Jedno z kluczowych pytań dotyczy finansów. Poseł prosi o porównanie średniej ceny zakupu węgla z importu (z uwzględnieniem kosztów transportu i przeładunku) ze średnią ceną, po jakiej państwowe grupy energetyczne kupowały w tym samym czasie węgiel z polskich kopalń. Istotne jest też, czy istniało uzasadnienie technologiczne dla takich transakcji, na przykład brak surowca o odpowiednich parametrach w krajowej ofercie.

Jaki jest wpływ importu na polskie kopalnie i co robiło ministerstwo?

Interpelacja porusza również kwestię bezpośredniego wpływu importu na sytuację krajowych producentów. Poseł pyta, czy realizacja zagranicznych kontraktów wpłynęła na renegocjację lub ograniczenie odbioru węgla z polskich kopalń, takich jak PGG, PKW czy Bogdanka, przez państwowe koncerny energetyczne (PGE, TAURON, Enea, Energa).

W dokumencie zawarto też prośbę o przedstawienie danych na temat poziomu zapasów węgla na zwałach spółek wydobywczych na koniec czerwca 2026 roku. Poseł chce wiedzieć, jaka była wartość „zamrożonego” w tych zapasach kapitału obrotowego. Na koniec autor interpelacji pyta wprost, jakie działania nadzorcze i koordynacyjne podjęło Ministerstwo Aktywów Państwowych, aby zapewnić, że polski surowiec będzie odbierany w pierwszej kolejności.

Z WĘGLA NA GAZ, czyli było drogo, jest tanio! Przykłady z życia
Materiał sponsorowany