Hamilton śrubuje historyczny rekord F1
Brytyjski kierowca Formuły 1 Lewis Hamilton ponownie udowodnił swoją szybkość podczas rywalizacji o stawkę. Utytułowany zawodnik po raz 105. w swojej karierze wywalczył pole position. Ten imponujący rezultat oznacza, że wystartuje z pierwszego pola do wyścigu o Grand Prix Meksyku. Stanowi to dziewiętnastą rundę obecnego sezonu mistrzostw świata. Dla Brytyjczyka to pierwsze takie osiągnięcie od 2023 roku.
Zwycięstwo w sobotnich kwalifikacjach ma ogromne znaczenie dla układu sił na starcie wyścigu. Dzięki wygranej czasówce Brytyjczyk zapewnił sobie najlepszą możliwą pozycję na torze. Rozpoczęcie zmagań z pierwszego miejsca daje kierowcy znaczną przewagę strategiczną przed wejściem w pierwszy zakręt. Zawodnik znacząco umocnił się tym samym na prowadzeniu w klasyfikacji wszech czasów. Jego przewaga nad resztą stawki w tym elemencie wyścigowego rzemiosła nieustannie rośnie.
Kto jeszcze zapisał się w historii?
Statystyki pokazują gigantyczną przewagę obecnego lidera zestawienia nad dawnymi mistrzami. Drugi w historycznym rankingu jest legendarny Niemiec Michael Schumacher. Słynny kierowca w trakcie swoich startów startował z pierwszego pola 68 razy. Różnica między tą dwójką wyraźnie ukazuje skalę dominacji obecnego rekordzisty w sesjach kwalifikacyjnych. Żaden inny aktywny zawodnik nie zbliża się obecnie do tych imponujących liczb w Formule 1.
W elitarnym gronie zdobywców pierwszego pola startowego znajduje się również polski akcent. Jedyny Polak w historii całego cyklu, Robert Kubica, także miał okazję ruszać do wyścigu z pierwszej pozycji. Krakowianin osiągnął swoje jedyne pole position w sezonie 2008 podczas weekendu w Bahrajnie. To wydarzenie pozostaje jednym z najważniejszych momentów w historii polskich startów w najważniejszej serii wyścigowej świata. Stanowi to do dziś unikalne osiągnięcie w dorobku krajowego motosportu.