Karol Nawrocki zaskakuje! Od pracy McDonald's po prezydenta. Nieznane fakty z życia polityka

2026-01-19 9:59

Karol Nawrocki, nowa postać na polskiej scenie politycznej, budzi wciąż ogromne zainteresowanie. Zanim objął urząd prezydenta, przeszedł długą i krętą drogę. Okazuje się, że jego początki pracy są w... fast foodzie!

Karol Nawrocki & Michał Globisz

i

Autor: Gadomski Marcin / Super Express

Karol Nawrocki zaskakuje! Od McDonald's po prezydenta. Nieznane fakty z życia polityka

Karol Nawrocki, nowy prezydent Polski, w ostatnich miesiącach znalazł się w centrum uwagi mediów. Jego kariera i życie prywatne skrywają jednak wiele ciekawych szczegółów, o których niewielu wiedziało. Niektóre z nich ujawnił sam polityk podczas  rozmowy w podcaście Żurnalista, która odbyła się jeszcze w czasie kampanii wyborczej. 

Karol Nawrocki. Początki życia i edukacja w Gdańsku

Karol Tadeusz Nawrocki urodził się 3 marca 1983 roku w Gdańsku jako syn Ryszarda i Elżbiety. „Dorastałem w skraj wśród ludzi którzy są zupełnie do siebie pod wieloma względami niepodobni. To znaczy i moja mama i mój tata to dwoje zupełnie innych odrębnych ludzi. Też inna emocja inny krajobraz miłości. Inaczej ta miłość moja do taty i moja do mamy wyglądała” - przyznaje w rozmowie ż Żurnalistą.

Jak wspomina, mama była osobą bardzo wrażliwą, natomiast ojciec, z zawodu tokarz, był mniej wylewny, często wyjeżdżał do pracy (m.in. na trzy lata do Wielkiej Brytanii) i zarażał syna pasją do historii oraz sportu.

Nawrocki twierdzi, że w jego domu nie było dyscypliny, a on sam musiał sobie wyznaczać granice. Dom był "otwarty dla zwierząt" – mieszkało w nim wiele psów, kotów, a nawet ranne ptaki.

Pierwsza praca i wczesna samodzielność

Karol Nawrocki bardzo wcześnie zaczął pracować, co było podyktowane chęcią usamodzielnienia się oraz nie najlepszą sytuacją finansową rodziny w tamtym czasie. Jak sam wspomina, zaczynał od pracy w McDonald's.

Gdy miałem 17-18 lat to pracowałem w w McDonaldzie ale podejmowała się też innych zadań. Potem już pracowałem w ochronie i ochraniałem choćby przestań jachtową Marina w Gdańsku. Szybko potrzebowałem środków finansowych po to aby móc ukończyć studia, a studiowałem dziennie, więc musiałem pracować w nocy.

- tłumaczył.

Jak dodaje, pracował 240 godzin w miesiącu za 3,50 groszy. "Miałem wypłatę ponad 700 zł która dawała mi możliwość się utrzymania żeby móc później studiować".

Karol Nawrocki ugoszczony przez Adama Małysza na PŚ w Zakopanem