Karol Nawrocki zaskakuje! Od McDonald's po prezydenta. Nieznane fakty z życia polityka
Karol Nawrocki, nowy prezydent Polski, w ostatnich miesiącach znalazł się w centrum uwagi mediów. Jego kariera i życie prywatne skrywają jednak wiele ciekawych szczegółów, o których niewielu wiedziało. Niektóre z nich ujawnił sam polityk podczas rozmowy w podcaście Żurnalista, która odbyła się jeszcze w czasie kampanii wyborczej.
Karol Nawrocki. Początki życia i edukacja w Gdańsku
Karol Tadeusz Nawrocki urodził się 3 marca 1983 roku w Gdańsku jako syn Ryszarda i Elżbiety. „Dorastałem w skraj wśród ludzi którzy są zupełnie do siebie pod wieloma względami niepodobni. To znaczy i moja mama i mój tata to dwoje zupełnie innych odrębnych ludzi. Też inna emocja inny krajobraz miłości. Inaczej ta miłość moja do taty i moja do mamy wyglądała” - przyznaje w rozmowie ż Żurnalistą.
Jak wspomina, mama była osobą bardzo wrażliwą, natomiast ojciec, z zawodu tokarz, był mniej wylewny, często wyjeżdżał do pracy (m.in. na trzy lata do Wielkiej Brytanii) i zarażał syna pasją do historii oraz sportu.
Nawrocki twierdzi, że w jego domu nie było dyscypliny, a on sam musiał sobie wyznaczać granice. Dom był "otwarty dla zwierząt" – mieszkało w nim wiele psów, kotów, a nawet ranne ptaki.
Pierwsza praca i wczesna samodzielność
Karol Nawrocki bardzo wcześnie zaczął pracować, co było podyktowane chęcią usamodzielnienia się oraz nie najlepszą sytuacją finansową rodziny w tamtym czasie. Jak sam wspomina, zaczynał od pracy w McDonald's.
Gdy miałem 17-18 lat to pracowałem w w McDonaldzie ale podejmowała się też innych zadań. Potem już pracowałem w ochronie i ochraniałem choćby przestań jachtową Marina w Gdańsku. Szybko potrzebowałem środków finansowych po to aby móc ukończyć studia, a studiowałem dziennie, więc musiałem pracować w nocy.
- tłumaczył.
Jak dodaje, pracował 240 godzin w miesiącu za 3,50 groszy. "Miałem wypłatę ponad 700 zł która dawała mi możliwość się utrzymania żeby móc później studiować".