Liga Narodów siatkarzy. Zaskakująca opinia Nikoli Grbicia

Reprezentacja Polski zakończyła zmagania w Lidze Narodów siatkarzy w Chinach z dwoma zwycięstwami i dwiema porażkami na koncie. Rozgrywki w Azji miały kluczowe znaczenie dla zespołu, który wystąpił w rezerwowym zestawieniu. Główny szkoleniowiec kadry zdradził, co zadecydowało o wyjątkowej wartości tego wyjazdu w kontekście Ligi Narodów siatkarzy.

Liga Narodów siatkarzy. Z.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwóch siatkarzy wyskakuje do bloku przy siatce, próbując zatrzymać niebiesko-żółtą piłkę.

Jakie wyniki odniosła polska reprezentacja?

Polscy zawodnicy rozegrali cztery spotkania podczas pierwszego turnieju w chińskim Linyi. Biało-czerwoni odnieśli zwycięstwa w meczach z Kubą w stosunku 3:0 oraz z Ukrainą po tie-breaku 3:2. Kadra narodowa musiała jednak uznać wyższość Słowenii oraz Japonii, przegrywając oba te trudne starcia wynikiem 2:3. W azjatyckim składzie zabrakło czołowych graczy, takich jak Tomasz Fornal i Wilfredo Leon. Sztab szkoleniowy dał szansę występu debiutantom oraz mniej doświadczonym siatkarzom.

Brak podstawowych graczy sprawił, że odpowiedzialność za wynik spoczęła na młodszych członkach kadry. Główny szkoleniowiec zespołu ocenił azjatyckie zmagania jako niezwykle cenne pod kątem zdobytego doświadczenia. Trener podkreślił, że drużyna miała świetną okazję sprawdzić się w bardzo różnorodnych warunkach meczowych. Zawodnicy musieli radzić sobie w sytuacjach kryzysowych, co pozwoliło zweryfikować ich rzeczywiste umiejętności. Odrobienie strat w ostatnim spotkaniu uznano za kluczowy moment budujący morale całej grupy.

"- Myślę, że ten turniej był dla nas bardzo dobry. Nie mówię o wyniku, a o doświadczeniu, bo naprawdę mieliśmy różne mecze - bardzo łatwe z Kubą, a potem trzy niezwykle trudne. Każdy na swój sposób zaprezentował się inaczej. Mam nadzieję, że te lekcje, których nauczyliśmy się w tym turnieju, będą korzystne dla zawodników w przyszłości. Na pewno dla mnie są bardzo ważne, bo lepiej poznałem siatkarzy. Czasami oni muszą być postawieni w sytuacji, w której przegrywamy i mamy swoje okazje, ale nie robimy tego, co powinniśmy, kiedy przeciwnik gra bardzo dobrze i my nic nie jesteśmy w stanie zrobić - podkreślił Grbić."

"- Te rzeczy, które ja im powtarzam od pierwszego dnia, kiedy zaczęliśmy pracę, miały swoje potwierdzenie w tym turnieju, dlatego myślę, że on był dla nas bardzo ważny. Na koniec zwycięstwo z Ukrainą 3:2 będzie dla nas dużo ważniejsze, niż gdybyśmy wygrali 3:0. Wrócić po dwóch porażkach i przegrywać w kolejnym meczu 0:2, ale odwrócić ten wynik i wygrać, to może nam dodać pewności siebie. Wartość tego wyniku widać nie tylko w statystykach, ale też właśnie w pewności siebie - zauważył trener."

Kiedy odbędzie się kolejny turniej w Polsce?

Po powrocie do kraju we wtorek siatkarze rozpoczną krótkie przygotowania do kolejnych ważnych spotkań. Od środy drużyna będzie odbywać zajęcia w ośrodku w Spale, gdzie dołączy do trenującej tam od tygodnia reszty grupy. W niedzielę czternastu wyselekcjonowanych graczy wyruszy bezpośrednio do Gliwic. Właśnie tam w dniach 24-28 czerwca zaplanowano kolejne mecze w ramach rozgrywek międzynarodowych. Polska reprezentacja zmierzy się z zespołami Belgii, Turcji, Niemiec oraz Argentyny.

Szkoleniowiec zapowiedział możliwość rotacji w składzie meczowym ze względu na bieżące problemy zdrowotne. Z drobnymi urazami zmagają się obecnie przyjmujący Artur Szalpuk i Mikołaj Sawicki, środkowy Jakub Nowak oraz atakujący Kewin Sasak. Grupa zawodników niepowołanych na zawody w Gliwicach pozostanie w Spale, aby kontynuować standardowy cykl treningowy. Sztab szkoleniowy zamierza na bieżąco reagować na sytuację kadrową, uważnie monitorując stan zdrowia wszystkich podopiecznych. Decyzje o ewentualnych zmianach zapadną w trakcie trwania zawodów.

"- Pozostała grupa zostaje w Spale, by kontynuować pracę i trenować. Możliwe, że w trakcie turnieju w Gliwicach będę wymieniał zawodników, bo mam taką możliwość. Jeszcze nie zdecydowałem, kto i kiedy będzie grał. Nie martwię się, ale jak w każdym sezonie mamy sytuacje, które trzeba ogarnąć. Jest dużo problemów - przyznał Serb."