Apple znów to zrobiło. Rewolucja właśnie nadchodzi, a iPhone Duo otwiera zupełnie nowy rozdział

Nie tak dawno napisałam, że po kadencji Tima Cooka Apple potrzebuje rewolucji. Dziś cofam te słowa. Rewolucja właśnie nadchodzi. I choć Cook ustąpił miejsca swojemu następcy, to właśnie on stoi za zmianami, które mogą wyznaczyć Apple kierunek na kolejne lata. iPhone 18 Pro zachwyca kolorami i aparatem, Apple Watch coraz mocniej zagląda w nasze zdrowie, nowe AirPods robią się jeszcze bardziej inteligentne, a iPhone Duo… cóż, tutaj naprawdę trudno zachować spokój.

Uśmiechnięty John Ternus prezentuje iPhone'a Duo na tle logo Apple. O rewolucji w technologii przeczytasz na Eska.
Autor: Benjamin Fanjoy/ East News

Tegoroczna konferencja Apple była wyjątkowa jeszcze zanim poznaliśmy pierwszy produkt. Po raz pierwszy wielkie jesienne wydarzenie firmy poprowadził John Ternus, który 1 września objął stanowisko dyrektora generalnego Apple, zastępując Tima Cooka.

To jednak zmiana bardziej płynna, niż mogłoby się wydawać. Ternus nie jest człowiekiem z zewnątrz. Z Apple związany jest od 2001 roku, przez lata kierował inżynierią sprzętu, a jego zespoły pracowały nad rozwojem kolejnych generacji iPhone’a, iPada, AirPods, Apple Watcha czy komputerów Mac. Cook pozostał natomiast w Apple jako executive chairman, czyli przewodniczący wykonawczy rady dyrektorów.

I chyba właśnie dlatego dzisiejsza konferencja miała w sobie coś więcej niż zwykłą premierę nowych urządzeń. Była pierwszym naprawdę dużym komunikatem nowego Apple.

A ten komunikat brzmi: jeszcze nie skończyliśmy.

Konferencja Apple 2026
Autor: Jeff Chiu/ East News

iPhone 18 Pro. I te kolory!

Zacznijmy od urządzenia, które prawdopodobnie jak co roku będzie bohaterem kieszeni milionów użytkowników. Apple pokazało iPhone’a 18 Pro oraz iPhone’a 18 Pro Max i już na pierwszy rzut oka widać, że tym razem producent postawił nie tylko na parametry.

Postawił również na kolor.

Nowe modele dostępne są w czterech wersjach: czarnej, srebrnej, glacier oraz zupełnie nowej – burgundowej. I będę zupełnie nieobiektywna: te kolory są przepiękne. Glacier ma w sobie coś niezwykle eleganckiego i chłodnego, burgundowy natomiast jest dokładnie tym rodzajem koloru, który sprawia, że człowiek zaczyna zastanawiać się, czy naprawdę potrzebuje nowego telefonu, czy po prostu bardzo chce mieć ten konkretny kolor w torebce. To drugie to ja...

A pod piękną obudową jest równie ciekawie.

iPhone 18 Pro i Pro Max otrzymały nowy układ A20 Pro, który wykorzystuje technologię 2 nm. Apple zastosowało również nową komorę parową, mającą trzykrotnie większą powierzchnię niż w poprzedniej generacji. Według deklaracji firmy pozwala to uzyskać nawet 40 proc. wyższą wydajność utrzymywaną przez dłuższy czas. 

Ale największe emocje wzbudza aparat.

Główny aparat Fusion 48 MP otrzymał zmienną przysłonę. To jedna z tych zmian, które na papierze mogą wyglądać jak kolejny techniczny szczegół, ale w praktyce mogą naprawdę zmienić sposób fotografowania iPhone’em.

Użytkownik otrzymuje większą kontrolę nad światłem, głębią ostrości i charakterem zdjęcia. Pojawiają się też nowe Pro Controls, pozwalające ręcznie regulować między innymi przysłonę, czas otwarcia migawki i balans bieli. Jest nawet histogram, który pozwala dokładniej kontrolować ekspozycję.

Apple pomyślało również o świecie, w którym coraz trudniej odróżnić prawdziwe zdjęcie od obrazu stworzonego lub zmodyfikowanego przez AI. iPhone 18 Pro może zapisywać dane pozwalające potwierdzić autentyczność fotografii już w momencie jej wykonania. To rozwiązanie ma znaczenie szczególnie dla fotografów i dziennikarzy, ale w przyszłości może okazać się ważne dla każdego, kto chce wiedzieć, czy oglądany obraz rzeczywiście przedstawia to, co wydarzyło się przed obiektywem.

Do tego dochodzi mniejsza Dynamic Island, która może jednocześnie prezentować nawet trzy Aktywności na żywo.

A20 Pro, bateria i Siri, która wreszcie ma być naprawdę inteligentna

Apple obiecuje także ogromny skok w czasie pracy na baterii. iPhone 18 Pro ma oferować do 36 godzin odtwarzania wideo, natomiast Pro Max nawet 45 godzin. Ten drugi ma również otrzymać największy wzrost czasu pracy na baterii w historii iPhone’a. 

Jeszcze ciekawiej robi się w kwestii sztucznej inteligencji.

iPhone 18 Pro został zaprojektowany jako swego rodzaju osobiste centrum Apple Intelligence. Nowa Siri AI ma korzystać z kontekstu użytkownika, rozumieć zawartość ekranu i wykonywać bardziej złożone zadania. Apple mocno podkreśla przy tym prywatność i przetwarzanie danych bezpośrednio na urządzeniu, tam gdzie jest to możliwe.

I to właśnie może być jeden z najważniejszych kierunków rozwoju Apple na kolejne lata.

Konferencja Apple 2026
Autor: Jeff Chiu/ East News

AirPods 5. ANC już nie tylko dla wybranych

Apple nie ogranicza się oczywiście tylko do iPhone’a.

Nowe AirPods 5 dostały aktywną redukcję hałasu już w podstawowym modelu. Apple deklaruje, że dzięki nowej architekturze akustycznej słuchawki redukują nawet o 50 proc. więcej hałasu niż AirPods 4 z ANC. Do tego dochodzi ulepszony tryb kontaktu, Adaptive Audio, Conversation Awareness oraz Live Translation.

I właśnie tłumaczenie na żywo jest jedną z funkcji, które brzmią jak mały fragment przyszłości przeniesiony do codziennego życia.

AirPods 5 będą dostępne w dwóch wariantach. Podstawowy kosztuje w USA 129 dolarów, natomiast wersja z etui Wireless Charging kosztuje 149 dolarów i oferuje między innymi sterowanie głośnością przez przesuwanie palcem po trzonku. Obie wersje trafią do sprzedaży 18 września. 

Konferencja Apple 2026
Autor: Jeff Chiu/ East News

Apple Watch Series 12. Ten zegarek coraz lepiej zna nasze ciało

Apple Watch Series 12 i Apple Watch Ultra 4 pokazują z kolei, że Apple coraz mocniej przesuwa środek ciężkości z samego monitorowania aktywności na bardziej kompleksowe rozumienie organizmu.

Nowy Health Sensing System pozwala mierzyć tętno nawet co pięć sekund, a HRV nawet co pięć minut. Pojawia się również nowa funkcja Readiness, która na podstawie aktywności, snu i parametrów organizmu określa gotowość do działania w danym dniu. Wynik przedstawiany jest w skali od 0 do 10, z rekomendacją między innymi odpoczynku, spokojniejszego tempa albo pełnej gotowości.

I to jest naprawdę interesujące. Apple Watch przestaje być wyłącznie zegarkiem, który mówi nam, ile kroków zrobiliśmy. Coraz bardziej staje się urządzeniem, które próbuje odpowiedzieć na pytanie: jak naprawdę ma się dziś twój organizm?

Series 12 pojawi się między innymi w nowych wykończeniach: ciemnym brązie, czerni, jasnym złocie i gwiezdnej szarości w aluminium, a także w wariantach tytanowych. Dostępna będzie również ceramiczna wersja w perłowej bieli i granacie. Przedsprzedaż już ruszyła, a regularna sprzedaż rozpocznie się 18 września. 

Apple Watch Ultra 4 dla tych, którzy nie uznają słowa "wystarczy"

Ultra 4 również otrzyma nowy system monitorowania zdrowia i układ S11, ale Apple wyraźnie kieruje ten model do osób, które oczekują od zegarka więcej podczas treningów i długich wypraw.

Ma działać ponad dwa dni na jednym ładowaniu, a w trybie Max Extended Workout czas pracy może sięgać nawet 45 godzin. Model będzie dostępny w czarnym oraz naturalnym tytanie. 

Do tego dochodzą nowe funkcje związane z analizą dźwięków. Apple Watch może rozpoznawać między innymi syreny, alarmy, dzwonek do drzwi czy płacz dziecka. Funkcje takie jak Live Rewind pozwalają cofnąć się o 15 sekund i zobaczyć transkrypcję tego, co właśnie zostało powiedziane, a Siri Recap może przygotować podsumowanie rozmów. 

Technologia robi się coraz bardziej dyskretna – i chyba właśnie w tym tkwi jej siła.

Konferencja Apple 2026
Autor: Benjamin Fanjoy/ East News

I wtedy usłyszeliśmy: "One more thing"

Wydawało się, że najważniejsze już zobaczyliśmy. I wtedy pojawił się iPhone Duo. Pierwszy składany iPhone w historii Apple. I tutaj naprawdę trudno zachować spokój.

Duo po rozłożeniu oferuje 7,6-calowy ekran Super Retina XDR, a po zamknięciu korzystamy z zewnętrznego wyświetlacza o przekątnej 5,4 cala. Według Apple wewnętrzny ekran jest o 50 proc. większy niż w iPhonie 18 Pro Max i o 80 proc. większy niż w iPhonie 18 Pro. 

Ale największe wrażenie robi nie sama wielkość. Chodzi o to, co można z tym ekranem zrobić.

Duo pozwala korzystać z dwóch aplikacji jednocześnie, pracować w podzielonym widoku, otwierać dwa okna tej samej aplikacji i wykorzystywać większą powierzchnię ekranu do pracy. Telefon otrzyma również obsługę Apple Pencil z USB-C, dzięki czemu można będzie robić notatki, szkicować czy nanosić adnotacje bezpośrednio na ekranie iPhone’a. 

To już nie jest po prostu składany smartfon. To próba odpowiedzi na pytanie, czym właściwie powinien być smartfon w 2026 roku.

Konferencja Apple 2026
Autor: Jeff Chiu/ East News

Jeszcze iPhone, czy już mały komputer? 

Właśnie tutaj widzę największą rewolucję. Przez lata kolejne generacje iPhone’a były coraz szybsze, miały coraz lepsze aparaty, jaśniejsze ekrany i bardziej zaawansowane procesory. Wszystko stawało się lepsze, ale podstawowa idea pozostawała taka sama.

Duo tę zasadę łamie. Po złożeniu jest telefonem, który można obsługiwać jedną ręką. Po rozłożeniu staje się urządzeniem z ekranem, który daje zupełnie inne możliwości. Do tego dochodzi wielozadaniowość, Apple Pencil i rozwiązania fotograficzne wykorzystujące możliwość ustawienia urządzenia pod różnymi kątami.

Apple zastosowało również nanotexturę na wewnętrznym ekranie, która ma ograniczać odbicia i sprawić, że charakterystyczne zagięcie będzie mniej widoczne.

Czy wszystko działa tak dobrze, jak obiecuje Apple? Tego nie dowiemy się z prezentacji. I właśnie dlatego bardzo chcę go dostać w ręce.

Konferencja Apple 2026
Autor: Jeff Chiu/ East News

Jest jeszcze coś, co bardzo mnie interesuje

Duo będzie dostępny z pamięcią od 256 GB aż do 2 TB. Cena startuje od 1999 dolarów. Przedsprzedaż rozpocznie się 16 października, a regularna sprzedaż 23 października.

To oznacza, że na największą niespodziankę tegorocznej konferencji będziemy musieli poczekać nieco dłużej niż na iPhone’a 18 Pro.

I chyba dobrze. bo mam wrażenie, że Duo będzie wymagał czegoś więcej niż szybkiego unboxingu i kilku godzin zabawy:

  • Sprawdzić, jak pracuje się na nim w kawiarni,
  • jak wygląda pisanie,
  • fotografowanie,
  • czytanie,
  • podróżowanie,
  • przeglądanie zdjęć.

I przede wszystkim – czy po kilku dniach nadal chce się go rozkładać przy każdej możliwej okazji.

Podejrzewam, że odpowiedź będzie brzmiała: tak.

Apple znów trafiło w najczulszy punkt

Patrzę na tę konferencję i myślę o tym, co napisałam jeszcze niedawno: po kadencji Tima Cooka Apple potrzebuje rewolucji.

Cofam te słowa. Rewolucja właśnie nadchodzi.

I choć Cook ustąpił miejsca swojemu następcy, to właśnie podczas jego kadencji Apple przygotowało urządzenie, które może stać się jednym z najważniejszych zwrotów w historii iPhone’a.

Wydawałoby się, że możliwości iPhone’a sięgnęły sufitu i wyżej już się nie da. Jeżeli obietnice Apple się sprawdzą, Cook przebił ten sufit, wysyłając konkurencji bardzo sugestywny komunikat: w Apple "nie da się" nie istnieje.

Konferencja Apple 2026
Autor: Benjamin Fanjoy/ East News

Kiedy nowe urządzenia trafią do sprzedaży?

Dla tych, którzy już zaczęli odliczać:

  • iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max – przedsprzedaż od 12 września, sprzedaż od 18 września.
  • AirPods 5 – dostępne w sprzedaży od 18 września.
  • Apple Watch Series 12 i Apple Watch Ultra 4 – przedsprzedaż już ruszyła, sprzedaż od 18 września.
  • iPhone Duo – przedsprzedaż od 16 października, sprzedaż od 23 października. 

Na polskie ceny nowych urządzeń trzeba jeszcze poczekać.

Konferencja Apple 2026
Autor: Benjamin Fanjoy/ East News

Chcę wypróbować wszystko

Nie pamiętam, kiedy ostatnio po konferencji Apple miałam ochotę sprawdzić aż tyle urządzeń jednocześnie.

Chcę zobaczyć iPhone’a 18 Pro w tym pięknym burgundowym kolorze. Chcę sprawdzić, jak naprawdę działa zmienna przysłona. Chcę przetestować nowe możliwości aparatu i Siri AI. Chcę założyć Apple Watch Series 12 i zobaczyć, jak w praktyce działa Readiness. Chcę posłuchać AirPods 5 z ANC i sprawdzić tłumaczenie na żywo.

Ale najbardziej chcę rozłożyć iPhone’a Duo.

Po latach, w których kolejne iPhone’y przede wszystkim udoskonalały znaną nam formułę, Apple zrobiło coś znacznie ciekawszego: otworzyło ją na nowo.

Ekipa Cooka znów to zrobiła. Uderzyła dokładnie w najczulsze punkty miłośników Apple. W tym we mnie.

I mam tylko jeden problem. Chcę wypróbować wszystko.

Rolki