Scenariusz przed startem zawodów w Nowym Jorku był niezwykle jasny. Dotarcie Jeleny Rybakiny do półfinału gwarantowało automatyczną detronizację Aryny Sabalenki. Największą niewiadomą pozostawała jednak dyspozycja zdrowotna reprezentantki Kazachstanu. Wiceliderka zestawienia odniosła bolesną kontuzję podczas niedawnego starcia z Igą Świątek w Cincinnati. Zawodniczka zdołała ostatecznie wyleczyć uraz i z każdym nowojorskim pojedynkiem prezentowała się coraz lepiej.
W pojedynku ćwierćfinałowym Kazaszka zagrała z Qinwen Zheng. Chińska mistrzyni olimpijska walczyła wcześniej w kwalifikacjach, ponieważ przez kłopoty zdrowotne opuściła czołową setkę światowego zestawienia. W czwartej rundzie zdołała wyeliminować Igę Świątek, wygrywając 7:5, 6:3. Na tle przyszłej liderki azjatycka tenisistka pokazała jeszcze wyższy poziom sportowy niż w potyczce z Polką. Losy bardzo zaciętego meczu rozstrzygnęły się w trzecim secie. Niezwykle emocjonujący finisz należał ostatecznie do Jeleny Rybakiny, która triumfowała 3:6, 6:1, 6:4. Tenisistka zapewniła sobie tym samym bilet do półfinału imprezy US Open oraz gwarancję pierwszego miejsca w klasyfikacji WTA. Oficjalne objęcie tenisowego tronu nastąpi od razu po zakończeniu turnieju.
Tym samym Aryna Sabalenka definitywnie traci fotel liderki całego rankingu. Białoruska tenisistka znajdowała się na najwyższym szczycie zestawienia nieprzerwanie od 21 października 2024 roku, kiedy po raz drugi wyprzedziła Igę Świątek.