Ślub kościelny i narodziny trzeciego dziecka, a teraz szokujący rozwód. Fani gwiazdy The Voice of Poland nie dowierzają!

2026-01-07 11:56

Wokalista znany z programu "The Voice of Polan" zainspirował wielu fanów zmianami w swoim życiu. Adam Stachowiak przyjął katolickie sakramenty i wziął kościelny ślub ze swoją ukochaną, Anną. Para doczekała się niedawno narodzin trzeciego dziecka, jednak niespodziewanie ogłosiła rozstanie! Artysta zamieścił wyjaśnienia w sieci.

Adam Stachowiak

i

Autor: AKPA/ AKPA Uczestnik siódmej edycji show The Voice of Poland

Życie Adama Stachowiaka w ostatnich latach obfitowało w znaczące zmiany. Po występie w popularnym programie "The Voice of Poland", gdzie zyskał szeroką rozpoznawalność, artysta podjął decyzję o pogłębieniu swojej wiary. Przyjął sakramenty chrześcijańskie, co było dla niego ważnym krokiem w życiu duchowym. Wkrótce potem wraz z Anną Stachowiak zdecydowali się na zawarcie związku małżeńskiego w kościele. Narodziny trójki dzieci dopełniły obrazu szczęśliwej, rodzinnej idylli. Tym bardziej zaskakujące było więc oświadczenie o rozwodzie.

Roxie Węgiel | Wywiad Sylwester

Adam Stachowiak z "The Voice of Poland" rozstał się z żoną

Cieszący się dużą popularnością muzyk na co dzień zajmuje się też innymi branżami - prowadzi agencję PR oraz wydawnictwo muzyczne i literackie. Tysiące fanów z zainteresowanie obserwuje również jego życie prywatne. W 2024 roku Adam Stachowiak przyjął chrzest, komunię i bierzmowanie, by wkrótce z ukochaną partnerką Anną stanąć na ślubnym kobiercu. Zakochani w październiku 2025 roku powitali na świecie trzecie dziecko, które dołączyło do dwóch starszych sióstr. Wieści o rozwodzie nadeszły niespodziewanie w oświadczeniu opublikowanym 6 stycznia br. Jak Stachowiak zaznaczył w jego treści, trudna decyzja jest przemyślana, a wraz z byłą już ukochaną pozostaje w dobrych relacjach.

"Po wielu miesiącach rozmów i refleksji podjęliśmy wspólną decyzję o rozstaniu. Nasze drogi się rozchodzą. Droga duchowa nie skleiła relacji, ona obnażyła wszystko, co było nieprzepracowane. To, czym dzieliliśmy się przez lata - nasza twórczość, słowa i wybory - były szczere i prawdziwe w tamtym czasie. Pozostajemy w przyjacielskich relacjach i z wzajemnym szacunkiem" - czytamy.

ZOBACZ TEŻ: Edyta Górniak odmówiła udziału w dokumencie Dody! Wokalistka wyjawiła prawdę

Stachowiakowie uchodzili za zgraną parę. Żyli w białym małżeństwie

Para zdawała się idealnie się uzupełniać. O swojej relacji z mężem Anna Stachowiak opowiedziała chociażby w popularnej serii książek zatytułowanej "Wyśpiewaj mi przyszłość". Wielu fanów z podziwem patrzyło na ich wspólne życie, wychowanie dzieci, a także - wyjście z kryzysu wiary. Anna starała się nie narzucać przekonań mężowi, który sam ostatecznie zdecydował się na przyjęcie sakramentów. Para nie ukrywała, że żyła w tzw. białym małżeństwie, czyli w takim, w którym świadomie rezygnuje się z pożycia seksualnego.

"Teraz, kiedy Adam zdecydował się już iść w stronę Pana Boga, iść po sakramenty, to właśnie brak współżycia pomaga nam w tej drodze. Rozmawiamy o tym bardzo często, jesteśmy otwarci też na te tematy, ale staramy się bardzo mocno wytrwać w naszych postanowieniach" - wyjawiła Stachowiak w wywiadzie z portalem stacja7.pl.

Fani nie mogą uwierzyć. W komentarzach padają mocne słowa

Oświadczenie wokalisty lotem błyskawicy obiegło Internet. Obserwatorzy Stachowiaków pospieszyli z wyrazami zaskoczenia. Nie brakuje też bardziej krytycznych głosów ze strony osób, które zarzucają parze hipokryzję między promowaniem katolickiego stylu życia a rozwodem po zaledwie roku od ślubu kościelnego. Jak czytamy na Instagramie:

"Ach, jakie to Katolickie. A tak mocno ocenialiście innych i narzucaliście swoją wiarę i poglądy. No, no.. Teraz widać wartość tego wszystkiego. Czasem jednak warto ugryźć się w język i nie narzucać innym jak mają żyć tylko warto skupić się na sobie i na tym, czy samemu się dobrze postępuje :)"

"Staram się nie komentować czyjegoś jestestwa, ale dawno już nie widziałam takiego festiwalu hipokryzji i grania na uczuciach czytelników, jak ma to miejsce na Waszych social mediach od pewnego czasu"

"Rok temu ślub kościelny, niedawno przywitaliście dziecko Wasze trzecie na świecie i taka wiadomość??? Te posty o wielkim szczęściu kolejna iluzja szczęścia? Przecież z dnia na dzień nie mogło nagle wszystko runąć jak domek z kart..."