- Klub z Katalonii zapewnił sobie tytuł najlepszej drużyny w Hiszpanii na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek.
- Ostatecznym potwierdzeniem ligowej dominacji było starcie z Realem Madryt, zakończone wynikiem 2:0 w niedzielnym El Clasico.
- Z okazji ogromnego sukcesu w poniedziałek zorganizowano wielką paradę, podczas której będący w doskonałych humorach Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny przejęli relację „Kanału Sportowego”.
Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny bawią się na mistrzowskiej fecie FC Barcelony
Zwycięstwo 2:0 w rywalizacji z Realem Madryt przypieczętowało ligowy triumf piłkarzy FC Barcelony. Do rozegrania w aktualnym sezonie La Liga pozostały jeszcze zaledwie trzy spotkania, a drużyna z Katalonii wypracowała 14-punktową przewagę nad odwiecznym rywalem. Świętowanie spektakularnego sukcesu wystartowało bezpośrednio po ostatnim gwizdku niedzielnego pojedynku i przeniosło się na kolejny dzień. Głównymi ulicami miasta przemieszczał się otwarty autokar z zawodnikami oraz sztabem szkoleniowym, którym towarzyszyły rzesze rozentuzjazmowanych kibiców. Wśród dziennikarzy relacjonujących to wydarzenie znaleźli się wysłannicy „Kanału Sportowego”, jednak w pewnej chwili ich transmisja na żywo została zdominowana przez Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego!
Młoda królowa popu skradła show na El Clasico! Lamine Yamal oczarowany Olivią Rodrigo
Dziennikarz Dominik Piechota oddał mikrofon polskim zawodnikom, a ci błyskawicznie odnaleźli się przed kamerą w roli internetowych twórców. Radość oraz niezwykle swobodne zachowanie gwiazd „Dumy Katalonii” idealnie wpisywały się w luźną atmosferę, która zawsze towarzyszy celebracjom mistrzowskim na całym świecie.
- Ty, ale oni mu płacą, a on nic nie robi teraz. Zapraszamy inne polskie telewizje internetowe i nieinternetowe... - zażartował Szczęsny do Lewandowskiego.
- Cały content za nich robimy. Wracając, trochę ci przerwę, łatwo jest tak pier***ić głupoty, co? - niespodziewanie odpowiedział mu kapitan reprezentacji Polski.
Bezpośrednia wypowiedź napastnika wprawiła w osłupienie bramkarza, który podczas internetowej relacji dzierżył w dłoni puszkę napoju od browaru sponsorującego mistrzów Hiszpanii.
- Nie przeklinaj! Bądź przykładem dla młodych ludzi, człowieku! - zareagował Szczęsny.
- Ale to jest internet, tu można, to jest YouTube - tłumaczył po chwili Lewandowski.
Krótkie nagrania z tego nietypowego występu błyskawicznie obiegły cały polski internet. Po wyczerpującej walce o ligowe trofeum piłkarze mogli ostatecznie pozwolić sobie na zasłużony oddech i chwile całkowitego luzu. To jednak nie koniec sportowych zmagań, ponieważ przed zespołem z Barcelony pozostały jeszcze trzy mecze, w których spróbują osiągnąć magiczną granicę stu zdobytych punktów oraz stu strzelonych goli. Aktualnie na swoim koncie posiadają dokładnie po 91 oczek i trafień.
