Sprawa schroniska w Bytomiu odbiła się szerokim echem dzięki determinacji Dody, która od jakiegoś czasu wspiera placówki dla zwierząt, wysyłając paczki z ubraniami i materiałami izolacyjnymi. To właśnie piosenkarka nagłośniła proceder, w którym właścicielka obiektu miała nie tylko rażąco zaniedbywać podopiecznych, ale również przeznaczać środki zbiórkowe na prywatne wydatki. W obliczu mrozów, które paraliżują kraj, doniesienia te wywołały falę oburzenia. Joanna Krupa, obserwująca sytuację z rosnącym niedowierzaniem, postanowiła zareagować na niesprawiedliwość. Choć docenia nagłośnienie patologii, apeluje o szersze spojrzenie na problem, by pomoc nie ominęła innych placówek, które w ciszy walczą o przetrwanie każdej nocy.
Polecany artykuł:
Joanna Krupa ogłosiła, że pakuje walizki i przylatuje do Polski, by realnie wesprzeć wolontariuszy i zachęcić rodaków do adopcji oraz interweniowania w sprawie zwierzą. Gwiazda opublikowała w sieci poruszający wpis.
Ludzie i media rozumiem, dlaczego uwaga skupia się dziś na jednym schronisku. Naprawdę to rozumiem. Jestem wściekła. Jestem załamana. Jestem oburzona tym, że przez 10 lat pozwalano na takie rzeczy, i mam nadzieję, że to nagłośnienie w końcu przyniesie realne zmiany. Ale pamiętajmy o jednym: w całej Polsce nadal panują siarczyste mrozy i mnóstwo schronisk do mnie wysyła wiadomości z prośbą o pomoc. Wciąż jest wiele schronisk, które nie mają odpowiednich bud dla psów. Pilnie potrzebne są domy tymczasowe. Potrzebne są ciepłe ubrania, ocieplane budy, koce, swetry, karma i wolontariusze. Najważniejsze jednak jest adoptowanie zwierząt żadne zwierzę nie powinno przebywać na zewnątrz w takich warunkach. I proszę: jeśli widzicie cierpiące zwierzę u sąsiada, na łańcuchu, gdziekolwiek reagujcie natychmiast. Zgłaszajcie to. Nie odwracajcie wzroku. Do zobaczenia wkrótce, Polsko. Przylatuję, żeby pomóc nie mogę patrzeć na to, co się dzieje, i pomagać tylko z daleka. Polsko, możemy być lepsi. Musimy dopilnować, żeby to nigdy więcej się nie powtórzyło
- czytamy na Instagramie.
Dla Joanny Krupy widok zwierząt na łańcuchach czy w nieocieplonych budach jest nie do zaakceptowania. Postanowiła działać. Na razie apeluje do innych o pomoc, ale niedługo sama zakasa rękawy i ruszy na pomoc czworonogom.