Spis treści
Tragiczna śmierć Sahary Ray w klinice w Los Angeles zszokowała międzynarodowe media. Australijska modelka, która prywatnie była córką znanego surfera Tony'ego Raya oraz byłą partnerką Justina Biebera, zmarła mając zaledwie 34 lata. Bliscy gwiazdy potwierdzili te doniesienia 19 października 2026 roku w oświadczeniu dla serwisu TMZ. Z krótkiego komunikatu wynika, że w ostatnich chwilach życia towarzyszyła jej rodzina.
Ostatnie wideo Sahary Ray z małą Snow
Na zaledwie dziewięć miesięcy przed tragedią Sahara Ray po raz pierwszy została matką. Córeczce nadano imię Snow. Modelka chętnie relacjonowała w internecie swoje doświadczenia związane z macierzyństwem. Ostatni raz odezwała się do fanów na Instagramie w lipcu, chwaląc się zdjęciami niemowlaka.
Po niespodziewanej śmierci 34-latki, jedno z opublikowanych przez nią nagrań stało się niezwykle poruszające. Na materiale widać uśmiechniętą Saharę, która z ogromną czułością przytula małą Snow. Ten uroczy widok matki z dzieckiem to dla wielu internautów bolesny symbol utraty mamy przez dziewczynkę, zanim w ogóle zdążyła ją dobrze poznać.
Wzruszające słowa Ruby Ray po stracie siostry
Zaledwie dwa dni po odejściu modelki, milczenie przerwała jej młodsza siostra. Ruby Ray podzieliła się na swoim instagramowym profilu galerią prywatnych zdjęć, na których widać je obie – od lat dziecięcych, po czas dorosłości. Fotografie uzupełniła przejmującym komentarzem, w którym opisała swoje cierpienie po utracie siostry.
Najbardziej żywiołna, inteligentna, zabawna, życzliwa, empatyczna i zapierająca dech w piersiach dusza. Siła natury. Światło tak jasne, że ten świat wydaje się niemożliwie jaśniejszy bez niej. (...) Zawsze byłam w nią wpatrzona. W moich oczach była wszystkim, co niezwykłe w człowieczeństwie. Była magia, była ciepło, był śmiech, była miłość. Była dla mnie najbardziej niesamowitą osobą, jaka kiedykolwiek chodziła po tej ziemi. Jak jest kochać kogoś tak głęboko i nie mieć miejsca, w którym ta miłość może się realizować. Nie mogę znaleźć słów, aby opisać złamane serce. Nie wiem, jak mogę zrozumieć świat, który wciąż się obraca, kiedy mój się zatrzymał. Bóg, smutek, ból. To jest najbardziej okrutny, palący ból, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam. Ból, który dotyka najgłębszych części mojej duszy i pozostawia pustkę, której żadne słowa nie potrafią opisać. I pod tym całym smutkiem (...) jest najprostsza, najbardziej niszcząca prawda. Chcę tylko mojej starszej siostry. Chcę więcej czasu. Więcej śmiechu. Więcej rozmów. Więcej jej. Jeśli moja miłość mogła cię tu zatrzymać, Sahara, żyłabyś tysiąc lat. Chcę spędzić resztę życia, kochając cię, moja starsza siostro. Chcę tylko mojej starszej siostry.
Sahara Ray i jej walka z uzależnieniem
Z informacji przekazanych przez brytyjski portal "Daily Mail", powołujący się na osobę z otoczenia gwiazdy, wynika, że 16 października 2026 roku Sahara Ray mogła przedawkować fentanyl. 34-latka została natychmiast przewieziona do placówki medycznej w Los Angeles, gdzie ratowano ją przy pomocy aparatury podtrzymującej życie. Niedzielne doniesienia wskazywały, że rodzina stanęła przed dramatyczną koniecznością podjęcia decyzji o odłączeniu jej od urządzeń.
Już w grudniu 2021 roku modelka wyznała swoim obserwatorom, że podjęła walkę z nałogiem, udając się na 30-dniowy odwyk narkotykowo-alkoholowy w specjalistycznym ośrodku w Malibu. Z kolei wiosną 2024 roku zdradziła, że lekarze zdiagnozowali u niej zespół Guillaina-Barrégo, czyli chorobę autoimmunologiczną. Według ówczesnych relacji Sahary, schorzenie to pojawiło się w następstwie wypadku samochodowego.
Jak wyglądały ostatnie dni Sahary Ray?
Z relacji samej modelki wynikało, że zmagała się również z trudnościami z chodzeniem oraz brakiem czucia w dolnej części ciała. Odejście 34-latki pogrążyło jej najbliższych w ogromnym smutku, a jej 9-miesięczna córeczka Snow została bez mamy.
Zobacz także: Szokujące ustalenia w sprawie śmierci znanego muzyka. Zaskakujące zeznania