Kacper Błoński przeżył w Indiach chwile grozy. Jest dobrej myśli i uspokaja fanów

2026-01-19 13:37

Kacper Błoński, partner Young Leosi, zdecydował się na drastyczny krok - wyleciał do Indii bez grosza przy duszy, by sprawdzić, czy przetrwa w skrajnych warunkach. Pierwsze relacje z podróży, z jednej strony mrożą krew w żyłach, a z drugiej pokazują, że podóż w nieznane może być wspaniałą przygodą.

Jakiś czas temu, Kacper Błoński wprawił fanów w osłupienie, kiedy oświadczył, że wyrusza na samotną podróż do Indii - bez żadnego planu i pieniędzy - czysty spontan. Powodem tak radykalnej decyzji był kryzys egzystencjonalny. Radość życia chce odzyskać poprzez próbę przetrwania w skrajnie trudnych warunkach.

BAMBI O RELACJI Z OKIM, YOUNG LEOSIĄ I NOWEJ PŁYCIE “Trap or Die“| Rap 20

Plan Błońskiego zakłada pokonanie ogromnego dystansu z indyjskiego Mumbaju aż do stolicy Bangladeszu, Dhaki. Wyzwanie jest tym trudniejsze, że Kacper narzucił sobie surowe zasady: brak pieniędzy, brak wsparcia i start od absolutnego zera. Chce dowiedzieć się, kim jest jako człowiek, gdy zdejmie z siebie metki drogich ubrań i odłoży smartfona. Influencer dodał zdjęcie z autobusu. Dopisał, że osiem godzin podróży za nim i jeszcze osiem przed nim. Postanowił również opisać w kilku zdaniach co go spotkało i jak obecnie wygląda jego podróż.

Rzeczywistość w Indiach szybko zweryfikowała wyobrażenia o przygodzie. Po niespełna tygodniu Błoński wrzucił relację na Instagram, a jego słowa budzą niepokój. Influencer sypia po zaledwie kilka godzin, zmaga się z brakiem stałego dostępu do internetu i musi liczyć na łaskawość obcych ludzi. Choć udało mu się zarobić pierwsze drobne kwoty, przyznaje, że sytuacja bywa napięta. Strach o własne bezpieczeństwo miesza się z tęsknotą za ukochaną Sarą

Od jakiegoś czasu czuję, ze straciłem ważną część siebie. Straciłem pasję która kiedyś napędzała mnie do życia. Byłbym ignorantem jeśli powiedziałbym, że źle mi w życiu. Mam kochającą dziewczynę, prowadzę biznes, mam możliwość podróżowania po świecie, na nic mi w życiu nie brakuje. Jednocześnie od jakiegoś czasu czuję, że stoję w miejscu i przestałem się rozwijać

Choć nie ma internetu i regularnego kontaktu ze bliskimi oraz fanami, stara się od czasu do czasu opublikować coś na Instagramie. Ostatni post na InstaStories budzi mieszane uczucia.

W ciągu ostatnich dwóch dni spałem po 3h. Historie które się dzieją przerastają moje oczekiwania. Momenty grozy mieszają się z pozytywnymi sytuacjami które zapamiętam do końca życia. To już 6 dzień muszę przyznać że użyłem dzisiaj karty płatniczej. Kupiłem drona którego mi zabrali na lotnisku, bo brakuje mi perspektywy żeby zobaczyć jak to wygląda z lotu ptaka. Dzisiaj udało mi się zarobić 500 rupi. Internet mam gdy ktoś mi udostępni lub jest gdzieś WiFi. Nie kupiłem karty SIM, podróżuję bez internetu. Dziękuję za wszystkich dobrych ludzi na mojej drodze. Ze wszystkich wygód brakuje najbardziej mi możliwości zasypiania razem z moją Sarą. Skoro dotrwałem do tego momentu to jestem pewny, że przetrwam do końca jeśli nie stanie mi się po drodze jakaś krzywda, ale nie sądzę żeby tak było. Ci ludzie są niesamowici

- czytamy.

Fani z zapartym tchem śledzą jego dalsze losy, zastanawiając się, czy to niebezpieczne wyzwanie faktycznie pozwoli mu odnaleźć utracone "ja".