Justyna Steczkowska ujawnia kulisy pracy z synem. Wyszło na jaw, jak się do niej zwraca

2026-01-26 12:46

Leon Myszkowski, syn Justyny Steczkowskiej, jakiś czas temu dołączył do jej managementu. To wyjątkowe doświadczenie dla obu stron – pełne wyzwań, emocji i intensywnej pracy. O tym, jak udaje im się łączyć życie rodzinne z zawodowym, opowiedzieli w najnowszej rozmowie w „Halo, tu Polsat”, a Leon zdradził również, jak zwraca się do swojej szefowej.

Justyna Steczkowska zawsze daje z siebie jak najwięcej, co udowadnia o kilku dekad, ani na moment nie dając o sobie zapomnieć swoim fanom i mediom, a w 2025 roku, w 69. Konkursie Piosenki Eurowizji pokazała, ze ciężka praca i dyscyplina nie są jej straszne. Intensywność pracy, szybkie tempo i mnogość obowiązków sprawiają, że każdy dzień jest wyzwaniem, a jej współpracownicy nie mogą narzekać na brak obowiązków. Dla Leona Myszkowskiego to jednocześnie lekcja odpowiedzialności i sprawdzian zaufania.

Jeremi Sikorski w preselekcjach do Eurowizji. Tak wspomina pracę ze Steczkowską

Leon Myszkowski od niedawna pełni funkcję członka managementu swojej mamy.

Jest to dla mnie doświadczenie, a praca z matulą... przyjemna sprawa, natomiast wymagająca zawsze. W pracy przestaje być mamusią, jest wtedy panią Justyną S., więc zdecydowanie trzeba nadążać za wszystkim. Dużo się zawsze dzieje, szybko się dzieje, natomiast cieszę się, że mogę zawsze pomóc

- wyznał syn artystki w rozmowie z „Pudelkiem”.

Od matki do szefowej

Steczkowska nie ukrywa, że w zarządzaniu karierą syna obowiązują jasne zasady.

Bardzo kocham swoje dzieci, żadna nowość. Brzmi jak banał, ale jest podstawą wartości życia. Historia bycia czyimś menadżerem to tak naprawdę historia zaufania, pracy, w której poświęcasz czas drugiej osobie z gratyfikacją finansową. Życie nie jest opowieścią o pieniądzach, a o zaufaniu i dobrych relacjach, w pracy szczególnie – nie tylko w życiu. I tu wszystko się zgadza. Gdyby mój syn był leniwy i niegramotny, nie mógłby pełnić tej funkcji

- wyznała w "halo, tu polsat". 

Zaufanie ponad wszystko

Piosenkarka zdradziła również, jak doszło do tego, że właśnie Leon objął rolę menadżera.

Stało się to dość łagodnie. W czymś mi pomógł. Okazało się wow, super, szybko. Może mi w tym pomożesz. (…) Z poprzednim managementem mój kontrakt się skończył, więc pojawiła się przestrzeń. Skoro jemu ufam bardziej niż komukolwiek na świecie, tak, jak mojej rodzinie, to czemu nie?

- tłumaczyła.

Tak zwraca się do mamy

Mieszanie życia prywatnego i zawodowego bywa trudne, ale duet Steczkowska-Myszkowski wypracował własne reguły. Leon zdradza, jak w sytuacjach zawodowych zwraca się do swojej mamy.

W sprawach zawodowych jest osobą trzecią. Albo pani Justyna, albo Justyna, to zależy

- powiedział.

Sonda
Czy lubisz Justynę Steczkowską?