Duch Bożeny Dykiel nawiedza plan "Na Wspólnej"! Serialowy mąż ujawnia szczegóły

2026-10-30 21:01

Śmierć Bożeny Dykiel, która przez lata wcielała się w postać Marii Zięby w serialu "Na Wspólnej", wywołała ogromny szok w całym kraju. Szczególnie mocno przeżyli to aktorzy tworzący z nią ekranową rodzinę, dla których gwiazda była jak prawdziwa matka. W rozmowie z nami ujawnili, że artystka wcale nie opuściła swoich serialowych dzieci, a jej duch regularnie daje o sobie znać podczas zdjęć.

Mieczysław Hryniewicz, odtwórca roli serialowego męża Marii Zięby, podkreśla w rozmowie z nami, że każdy człowiek jest unikalny oraz niemożliwy do podrobienia, dlatego Bożeny Dykiel po prostu nie da się nikim zastąpić. Odejście tej bohaterki opłakiwali niemal wszyscy znani z ulicy Wspólnej wychowankowie domu dziecka. Same zdjęcia z pogrzebu i stypy znacznie różniły się od standardowej pracy na planie. Wcielająca się w postać córki Ziębów, Moniki, Sylwia Gliwa przyznała, że aktorzy wcale nie musieli udawać żalu, ponieważ ich smutek był całkowicie prawdziwy.

My autentycznie płakaliśmy! I nawet kiedy była ta scena stypy na dziedzińcu na Wspólnej i postawiono taki telebim, na którym wyświetlaliśmy zdjęcia i filmy o Bożence, to nas autentycznie zatykało w gardle. Te emocje były bardzo szczere i bardzo prawdziwe. My czuliśmy i czujemy nadal, że Bożenka była dla nas ważną osobą.

Rodzina Ziębów to fundament "Na Wspólnej". Dobrze ich znasz?
Pytanie 1 z 11
Które z dzieci Ziębów było adoptowane?

Sylwia Gliwa wspomina pogrzeb Bożeny Dykiel w serialu "Na Wspólnej"

Takie słowa padły z ust grającej Monikę Sylwii Gliwy w wywiadzie dla „Super Expressu”. Okazuje się, że nie tylko ekranowa córka Marii wciąż wraca pamięcią do silnych emocji towarzyszących wielkiej gwieździe polskiego kina i serialu, a tęsknota za Bożeną Dykiel przybiera czasem bardzo nietypowe formy.

Wspomnieniami o swojej serialowej małżonce podzielił się z nami również Mieczysław Hryniewicz. Aktor zdradził, że Bożena Dykiel miała niezwykle wyrazisty i intensywny charakter, przez co koledzy z planu wręcz współczuli mu wspólnego grania z artystką.

Wszyscy się jakby , „bali”, bo ona nie rządziła strachem, ale mieliśmy do niej wielki szacunek. I ten szacunek się przeradzał w taki mocny szacunek, na granicy strachu - bo ona była ostra, wymagająca. Ale przede wszystkim w stosunku do siebie, niezwykle profesjonalna. I nawet mi współczuli, że ja gram jej męża! Grażyna Wolszczak mówiła: „Ty grasz jej męża?”, ja mówię: „Mhm”. A ona na to: „Ojej, jak ja ci współczuję!”. (śmiech). (...) Oczywiście to wszystko było w żartach, bo... bo nie mogło być inaczej. I nie było powodów do takich skarg.

Mieczysław Hryniewicz o pracy z Bożeną Dykiel. Koledzy z planu mu współczuli

Odtwórca roli Włodka Zięby, uchodzącego za męża pantoflarza, w żartobliwym tonie opowiedział nam o obecnej atmosferze w pracy. Aktor ujawnił, że od momentu odejścia Bożeny Dykiel na planie dochodzi do dziwnych zjawisk.

Bożena jest bardzo często wspominana, bardzo często jest z nami na planie duchem. Nawet na wesoło! Jak coś spadnie w barze od razu słychać: „Oho, Bożenka! Zaraz nas zweryfikuje".

Albo na przykład, czasie sceny ktoś ma telefon wyłączony i dzwoni... To kto może dzwonić?

Są takie sytuacje, nawet takie lżejsze troszeczkę, ale cały czas jest obecna. I to jest też bardzo ważne, że gdzieś tam patronuje naszym działaniom. Jej imię zostało podtrzymane w barze, bardzo mi się ten pomysł to podoba!

Bożena Dykiel wciąż obecna na planie "Na Wspólnej". Zaskakujące słowa aktorów

Jedno jest całkowicie pewne. Pamięć o wybitnej aktorce przetrwa na zawsze w sercach, żartach oraz wspomnieniach jej współpracowników i przyjaciół. Bożena Dykiel pozostanie także w pamięci wszystkich wiernych widzów, którzy już od 2003 roku nieprzerwanie śledzą ekranowe losy mieszkańców tytułowej warszawskiej ulicy.

Tak wygląda grób Bożeny Dykiel

ROLKI